Do
góry

Filtr do wody 4Swiss WFF021 – ma to sens?

Woda butelkowana, a może z kranu? Czy filtr do wody to w ogóle opłacalna inwestycja? Dziś rozwiejemy wszelkie wątpliwości na ten temat!

Przyszło Wam na myśl kiedyś pytanie ile pieniędzy wydajecie miesięcznie na zakup wody butelkowanej, a ile moglibyście zaoszczędzić inwestując w filtr do wody? Nie będzie wielką tajemnicą, że woda z sieci wodociągowej jest nieporównywalnie tańsza od tej z butelki. Jednak niewiele osób wie, że kosztuje blisko 400 razy mniej za litr, biorąc pod uwagę średnią cenę butelki wody. To jednak wciąż nie wszystko, bo pozostaje jeszcze kwestia mikro plastików, które rzekomo wypijamy razem z butelkowaną wodą.

Nie tylko oszczędność

Filtr do wody

Filtrowanie wody może mieć znacznie więcej zalet, niż tylko oszczędność pieniędzy w dłuższej perspektywie. Te z pewnością są najbardziej namacalne, jednak filtrowanie to najzwyczajniej w świecie ogromna wygoda. Z pewnością przynajmniej raz w życiu mieliście taką sytuację, że musieliście wnieść na któreś piętro dwie zgrzewki wody i akurat winda się zepsuła. Nie ma się, co w tym wypadku oszukiwać, woda jest po prostu ciężka i wnoszenie jej, co kilka dni na 5 czy 6 piętro jest męczące.

Tutaj woda z kranu wypada lepiej, ale w wielu miejscach stan sieci wodociągowej pozostawia wiele do życzenia. Nawet, jeżeli władze miejskie przykładają wszelkich starań, by sieć rur była cały czas sprawna i wolna od zanieczyszczeń, to są jeszcze rury w domach czy budynkach mieszkalnych. Te są już poza jurysdykcją miejską. Właśnie od stanu tych rur zależy ostateczna jakość wody z kranu. Jak zatem można się domyślić nie zawsze jest ona najlepsza.

Niektóre badania wskazują na to, że część chorób ma związek z jakością wody pitnej. Liczne kampanie społeczne z kolei przekonują nas: Pij kranówkę. Jednak, jak napisałem przed chwilą, stan wodociągów przez które przepływa woda, może pozostawiać wiele do życzenia. Dlatego z uwagi na zdrowie, kranówkę warto przefiltrować.

Co w takim razie?

Pierwszym i najprostszym rozwiązaniem jest najzwyklejszy w świecie dzbanek filtrujący. To bardzo popularne rozwiązanie, jednak czy faktycznie tak dobre? Poza niepodważalnymi zaletami jak cena czy prostota użytkowania, dzbanek ma kilka zasadniczych minusów. Jego pojemność jest ograniczona, stosunkowo często trzeba wymieniać w nim filtr, a sam zbiornik szybko się brudzi i mogą mnożyć się tam bakterie.

Filtr do wody

Z kolei, jeśli potrzebujecie wody natychmiast, to musicie najzwyczajniej w świecie poczekać aż się przefiltruje, a to zajmuje trochę czasu. W przypadku dzbanków jest jeszcze jedna istotna kwestia, o której musimy wspomnieć. Jeżeli wodę filtruje się na zapas, to często stoi w zbiorniku na tyle długo, że nie jest już świeża.

To właśnie tutaj do gry wchodzą stacjonarne filtry do wody. Takie jak ten marki 4Swiss, konkretniej model WFF021. Woda, która płynie z tego filtra nigdy nie jest odstana, bo w środku nie ma żadnego zbiornika. Świeże H2O macie zawsze dostępne w zasięgu ręki i to dosłownie – wszystko, co musicie zrobić to nacisnąć przycisk i tyle! Taki system to rozwiązanie idealne dla wielu osób.

Dzięki niemu nie będziecie musieli nosić kilogramów butelek, albo pamiętać o ich kupowaniu. Domowy system filtrujący pomaga także zredukować ilość śmieci, w szczególności plastikowych butelek. Dla przykładu 6-pak wody waży około 9 kilogramów, więc zakupy bez butelek są znacznie lżejsze. Natomiast, jeśli chodzi o śmieci, to przy dziennym zużyciu dwóch butelek z wodą tworzymy niemal 40 kg plastikowych odpadów rocznie.

Ile można zaoszczędzić?

Jednym z najsilniejszych argumentów, które przemawiają na korzyść takich domowych filtrów do wody, to oczywiście oszczędność pieniędzy. Dla niektórych może być to wręcz kluczowy element, dlatego nie mogliśmy go pominąć. Za butelkę wody mineralnej o pojemności 1,5 litra zapłacimy w sklepie 1,69 zł, czyli jest to około 1,13 zł za litr. Cena tego samego litra wody, tyle, że z sieci wodociągowej, wynosi 0,37 grosza. Tak… to nie literówka – grosza.

Bystrzejsi zauważą, że musimy się rozliczyć jeszcze za ścieki, które w końcu każdy z nas produkuje. W przeliczeniu na 1 litr, w zależności od miasta, będzie to około 1 grosz. Do tego należy dorzucić jeszcze koszt filtracji, czyli około 6 groszy, co daje łącznie wynik 7 groszy za 1 litr świeżej, przefiltrowanej wody. Takiej samej lub lepszej jakości, niż ta z butelki. Szybkie obliczenia pokazują, że rocznie jesteście w stanie zaoszczędzić prawie tysiąc złotych, jeśli pijecie zaledwie 2 litry wody dziennie.

  • 824,9 zł (koszt roczny wody butelkowanej – 1,69 zł za 1,5 litra, przy zużyciu 2 l dziennie)
  • 51,1 zł (koszt roczny wody z filtra 4Swiss – 7 gr za 1 litr, przy zużyciu 2 l dziennie)

Jak to jest z tym mikroplastikiem?

Filtr do wody

Tak na marginesie, przeszło Wam kiedykolwiek przez myśl pytanie, dlaczego na butelce z wodą jest data ważności? Ta nie odnosi się do samej wody, a informuje o tym, do kiedy bezpieczny jest kontakt wody z plastikiem. Z czasem tworzywo zaczyna się rozkładać, a jego trujące cząsteczki przedostają się do wody. Stąd wzięła się historia z mikro plastikiem, który spożywamy, nie tylko pijąc wodę. Wróćmy jednak do systemu filtrującego.

Montaż filtra 4Swiss

Zanim w ogóle będziecie mogli skorzystać z filtra, to trzeba go oczywiście podłączyć. Sam proces jest zaskakująco banalny i możecie go wykonać samemu. Po pierwsze i najważniejsze musicie zakręcić zawór wody. Później odkręcić wężyk doprowadzający zimną wodę, np. do zlewu w kuchni. Następnie w to miejsce musicie przykręcić specjalny zawór dostarczony wraz z filtrem, a do niego zamontować wężyk, który także znalazł się w zestawie.

Filtr do wody

Teraz rurkę musicie wyprowadzić ponad blat. To możecie zrobić na kilka sposobów, albo wykorzystać istniejące już otwory, albo wywiercić niewielki otwór właśnie na potrzeby filtra. Ostatnim krokiem jest włożeniem rurki do przyłącza z tyłu urządzenia. No i jeszcze trzeba sam filtr podłączyć do prądu. Po tym jak upewnijcie się, że wszystko jest odpowiednio zamontowane i dokręcone, możecie otworzyć zawór i zacząć korzystać z filtra.

Filtr na co dzień

Samo użytkowanie jest niezwykle intuicyjne. Na froncie urządzenia znajduje się zaledwie jeden przycisk służący do manualnego dozowania wody. Od góry znalazły się dodatkowe 4 ikony z ukrytymi pod nimi przyciskami dotykowymi. Dwa pierwsze pozwalają na nalewanie wody we wcześniej skalibrowanych ilościach – dzięki temu można napełnić szklankę czy dzbanek jednym przyciskiem. Pozostałe pozwalają na blokadę przycisków oraz wyłączenie podświetlenia.

Filtr do wody

Z tych dodatkowych przycisków nie trzeba korzystać, urządzenie można obsługiwać tylko i wyłącznie tym jednym, frontowym guzikiem. Z kolei, jeśli zajdzie potrzeba nalania wody do bardzo wysokiego naczynia, możecie zawsze zdemontować podstawkę. Co ważne samo urządzenie jest maksymalnie wąskie, dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca na blacie. Dodatkowo system od 4Swiss występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: białej ze srebrnymi dodatkami oraz czarny ze srebrnymi akcentami. Tym samym powinien z łatwością wpasować się w każdej kuchni.

Co z filtrami?

Najważniejszym elementem całego systemu od 4Swiss są oczywiście filtry, które odpowiadają za oczyszczanie wody. Te ukryte są pod boczną pokrywą, która zabezpieczona jest dodatkowo śrubami. Znalazły się tam trzy filtry, a zadanie każdego z nich jest zupełnie inne.

Filtr do wody
  •  Początkowo woda przepływa przez filtr Sediment, który usuwa mikrocząsteczki do 5㎛ takie jak rdza, ziemia, piasek, pył i utlenione zanieczyszczenia.
  • Następny w kolejce jest filtr Natural Plus. Ma w sobie 3-warstwy – wstępna mikrosiatka usuwa zanieczyszczenia, później węgiel aktywny działa antybakteryjnie, a na końcu ceramiczne kuleczki wzbogacają wodę w morskie minerały – (Ca, Mg, K, Fe, Mn, Ti, P, Si)
  • Ostatnim przystankiem, zanim woda trafi do Waszej szklanki jest filtr Nano Positive Plus – usuwa metale ciężkie, chlor i lotne związki organiczne, a także 99.99% wirusów i bakterii.

Niestety filtry czy to do powietrza czy wody właśnie muszą być co jakiś czas wymieniane. Okres użytkowania wkładu filtrującego uzależniony jest od ilości przelanej wody. Producent podaje cykl wymiany wkładu, który wyliczony jest na podstawie stosunkowo wysokiego zużycia dziennego – aż 10 litrów.

Filtr do wody

Pierwszy filtr należy wtedy wymieniać co 4 miesiące, drugi co 8, a trzeci co roku. W porównaniu do dzbanka filtrującego, gdzie filtr wymieniać trzeba praktycznie co miesiąc, jest to naprawdę dobry wynik. Warto wspomnieć, że podczas wymiany filtra urządzenie automatycznie odcina dopływ wody. Datę montażu filtrów można zapisać ręcznie na opakowaniu, albo zaznaczyć w kalendarzu w telefonie, tak żeby było wiadomo kiedy dany filtr trzeba wymienić.

Czy filtrowana woda jest lepsza?

Przy okazji nagrywania filmu o tym filtrze na nasz kanał YouTube przeprowadziliśmy serię testów, które nie tylko pokazały jakość filtrowania systemu 4Swiss, ale także zobrazowały jak zanieczyszczona może być woda z kranu. W teście wykorzystaliśmy trzy próbki – z kranu, butelki i filtra 4Swiss.

Rozpoznanie wody z kranu nie jest większym problemem. Jednak nie mogliśmy nie spróbować odróżnić wody butelkowanej oraz filtrowanej. To zadanie jest już znacznie trudniejsze, przynajmniej dla naszych kubków smakowych. Dlatego w grę weszły testy, które z punktu widzenia chemicznego sprawdzą czy i która woda jest faktycznie gorszej jakości.

Wyniki były jednoznaczne – woda z kranu ma w sobie znacznie więcej cząsteczek, jest także minimalnie twardsza. Dla dodatkowego potwierdzenia naszych obserwacji skorzystaliśmy z elektronicznego miernika twardości wody.

Warto?

Filtr do wody

Wyobraźcie sobie taką sytuację – chcecie rano zrobić kawę, a tutaj ekspres odmawia posłuszeństwa i prosi Was o dolanie wody. Co ciekawe, domowy system filtrowania może być rozwiązaniem tego problemu. Urządzenie na tyle obudowy ma dodatkowy otwór, pozwalający na wyprowadzenie drugiego wężyka i dostarczanie wody np. do ekspresu. W momencie, kiedy poziom wody w zbiorniku ekspresu do kawy spadnie, system filtrujący automatycznie go napełni. Oczywiście ekspres to tylko jedno z wielu możliwych urządzeń, które można podłączyć do zewnętrznego wylotu wody.

A ile taka przyjemność kosztuje? Za system filtrujący 4Swiss musimy zapłacić aktualnie 899 zł, natomiast filtry kosztują odpowiednio 29, 59 i 89 zł. W zależności od tego ile butelek wody zużywacie w ciągu dnia, taka inwestycja może Wam zwrócić się nawet w ciągu kilku miesięcy.

Podsumowanie

Za tę cenę otrzymacie urządzenie, które jest idealnym kompromisem między dzbankiem filtrującym, a rozbudowanym systemem filtrów podblatowych. Jego wzornictwo i niewielkie wymiary pozwolą wkomponować urządzenie w każde wnętrze, a łatwa instalacja pozwoli samodzielnie zamontować urządzenie w domu. Niezależnie z jakich pobudek chcecie zrezygnować z plastikowych butelek, czy to z wygody, czy ze względu na ekologię, a może dla oszczędności – tego typu domowy filtr zdecydowanie będzie dobrym wyborem.

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

Nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!