Do
góry

iPhone 13 będzie mieć ładowanie zwrotne!

Pojawia się coraz więcej informacji na temat nadchodzącego iPhone 13 i tego, że najpewniej będzie obsługiwać ładowanie zwrotne!

iPhone 13 i ładowanie bezprzewodowe

Wokół nadchodzącego iPhone’a krąży coraz więcej plotek. Najnowsza mówi o tym, że Apple ma zamiar powiększyć wielkość bezprzewodowych cewek do ładowania. Miałoby to znacząco przyspieszyć ładowanie telefonu oraz rozwiązać problem z nagrzewaniem się urządzenia. Obecnie najnowsza seria iPhone obsługuje ładowanie bezprzewodowe do 15 W, co jest dość wolnym tempem, jak na dzisiejsze standardy. Nie dziwi zatem decyzja w kwestii zwiększenia tempa ładowania tym sposobem. Tę ciekawą informację przekazał Max Weinbach z kanału EverythingApplePro, który już niejednokrotnie podawał plotki, które koniec końców okazywały się prawdziwe.

To jednak nie koniec nowych wieści. Według informacji Weibacha nowy iPhone 13 będzie wyposażony także w możliwość naładowania innego urządzenia przy wykorzystaniu zwrotnego ładowania bezprzewodowego. To przydatne rozwiązanie, które umożliwia ładowanie dwóch sprzętów przy zastosowaniu jednej ładowarki. Wystarczy położyć na iPhone inne urządzenie obsługujące ładowanie bezprzewodowe i nastąpi przekazywanie energii. 

Podobno Apple ma także wprowadzić ulepszenia w kwestii wideo w trybie portretowym. Umożliwiłoby to użytkownikom dodawanie dynamicznego rozmycia do przechwyconych filmów, a także statycznych obrazów w tle. W systemie iOS 15 wideo w trybie portretowym jest dostępne w FaceTime i aplikacjach kamer innych firm, takich jak Snapchat. Weinbach twierdzi, że funkcja ta pojawi się w standardowej aplikacji w ramach premiery iPhone’a 13 tej jesieni.

Apple ma problem z ładowaniem bezprzewodowym

Amerykański producent od dawna próbuje sił w kwestii ładowania swoich urządzeń bezprzewodowo. Jedną z największych wpadek Apple była właśnie bezprzewodowa ładowarka AirPower. Zapowiedziano ją we wrześniu 2017 wraz z modelami iPhone 8 oraz iPhone X i miała służyć do ładowania jednocześnie telefonu, zegarka oraz słuchawek AirPods.

Jednak to była tylko teoria, albowiem… sprzęt nigdy nie trafił do produkcji. Okazało się, że barierą nie do przeskoczenia była rosnąca temperatura urządzenia. Według plotek inżynierowie pracujący przy projekcie próbowali wyperswadować pomysł zarządowi firmy, jednak ci nie słuchali. Doszło nawet do tego, że Apple oficjalnie zaprezentował produkt oraz mówił o jego “możliwościach”.

W końcu do realizacji nie doszło i do pomysłu ładowania bezprzewodowego wracano co jakiś czas. W końcu Apple dostało ładowarkę, która działała – pod koniec roku 2020 zaprezentowano magnetyczną ładowarkę MagSafe. Dzięki zastosowaniu magnesów zarówno po stronie ładowarki, jak i telefonów udało się rozwiązać część problemów, jednak nie wszystko wyszło idealnie.

Nadchodzące z nią iPhony 12 miały z nią w pełni współpracować, jednakże w dniu premiery urządzenia miały spory problem z ładowaniem się na MagSafe. Dopiero aktualizacja oprogramowania pomogła rozwiązać tę niedogodność. Żeby było zabawniej, okazało się, że bezprzewodowa ładowarka Apple’a świetnie pasowała do Samsunga Galaxy Z Fold2. Spowodowane było to magnesami z tyłu obudowy telefonu oraz faktem, że MagSafe działa z każdym urządzeniem, które obsługuje ładowanie bezprzewodowe. 

Co sądzicie o ładowaniu bezprzewodowym? 

Źródła: MacRumors, 9to5Mac, news18, YouTube

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

Nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!