Netflix ‐ koniec olbrzyma na glinianych nogach?

Fizyka mówi jasno ‐ im jest się większym, tym głośniej się upada. Aczkolwiek łatwo pomylić upadek z pęknięciem jednej glinianej nogi, szczególnie jeśli obu dźwięków nie było okazji wcześniej usłyszeć. Netflix nie jest odstępstwem od tej reguły. 

Awatar Mateusz Rej

Fizyka mówi jasno ‐ im jest się większym, tym głośniej się upada. Aczkolwiek łatwo pomylić upadek z pęknięciem jednej glinianej nogi, szczególnie jeśli obu dźwięków nie było okazji wcześniej usłyszeć. Netflix nie jest odstępstwem od tej reguły. 

Tak źle to nigdy nie było

Netflix na giełdzie i jego spadek ceny akcji
Źródło: Google

Przez wieści o pierwszych od 10 lat spadkach liczby subskrybentów na giełdzie zapanowała panika i Netflix zaliczył gigantyczny dołek. Od owocnego początku tego roku platforma straciła aż 70% wartości swoich akcji (ponad 200 mld $ kapitalizacji rynkowej). Co ciekawe spadki w liczbie subskrybujących wcale nie są aż tak drastyczne, jakby można było się spodziewać. 

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

Netflix – czyli jak zdominować rynek! Ranking VOD

Polska spółka SentiOne przeprowadziła analizę popularności serwisów streamingowych i VOD w Polsce, w 2021 roku. Jak można było się spodziewać, popularność tradycyjnej telewizji ciągle spada, a jednogłośnym liderem rankingu jest Netflix!

Czytaj artykuł

W pierwszym kwartale 2022 roku Netflix ogłosił pierwsze w historii zmniejszenie się globalnej puli użytkowników z 221,8 mln do 221,6 mln. Czyli mowa tu o stosunkowo niewielkiej liczbie 200 tys subskrybentów, która spowodowała 24% spadek wartości akcji. Natomiast w kwietniu Netflix poinformował inwestorów, że spodziewa się odejścia 2 mln użytkowników w drugim kwartale. Ta informacja skutkowała rekordowym 35% obniżeniem wartości akcji w ciągu jednego dnia. 

Co jest nie tak?

Tablet wyświetlający aplikację Netflix oraz jej bibliotekę

Prognozowane spadki w liczbie subskrybentów to w dużej mierze skutek czynników zewnętrznych. Jednym z nich jest konflikt na wschodzie Europy, który zmusił serwis do opuszczenia rosyjskiego rynku stanowiącego ok. 700 tys użytkowników. Jednakże do tego należy jeszcze doliczyć subskrybentów z Ukrainy, którzy z oczywistych powodów musieli zrezygnować z opłacania usługi. 

Natomiast drugim równie ważnym czynnikiem jest globalny wzrost cen produktów, który pochłania środki na rozrywkę oraz spycha ją na drugi plan. 

Niemniej jednak nie tylko malejąca liczba subskrybentów odpowiada za stagnację na rynku ‐ Netflix też sam robi sobie pod górkę. 

Netflix nie może odzwyczaić się od bycia monopolistą

Dłonie sięgające po banknoty z gry Monopoly

Subskrybenci Netflixa od lat skarżą się, że oryginalne seriale są często anulowane po zapowiedziach, pomimo sporego zainteresowania. Do tego dochodzi jeszcze znikomy marketing, który przedwcześnie uśmierca produkcje, o ile w ogóle się pojawią. Przez takie niezrozumiałe zabiegi Netflix oferuje znacznie mniej jakościowych seriali i filmów, niż mogłoby się wydawać. 

Również mogłoby się wydawać, że tak drastyczny spadek zmusi Netflixa do bycia bardziej konkurencyjnym i konsekwentnym. Jednakże nic bardziej mylnego ‐ zamiast obniżek będą podwyżki, pełna hipokryzji walka ze współdzieleniem kont oraz płatny plan z reklamami. Do tego dochodzi jeszcze cięcie kosztów poprzez zwolnienia w dziale animacji. 

Zatem wygląda na to, że Netflix chce się bardziej przypodobać inwestorom, a nie klientom. Co więcej zachowuje się jakby nadal był sam na rynku, ale już nie jest jedynym godnym uwagi serwisem VOD. Teraz ma poważną konkurencję, w postaci Disney+, Amazon Prime Video, HBO Max i jeszcze innych mniejszych portali. 

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

Netflix i inne serwisy to zdzierstwo w biały dzień!

To, że Netflix czy też inne serwisy podnoszą ceny za swoje usługi, wynika  z tego, że rynek rządzi się swoimi prawami. Problem w tym, że płacimy coraz więcej, a w zamian dostajemy coraz mniej bogatą bibliotekę oraz wątpliwej jakości filmy i seriale. Coś tu jest nie tak…

Czytaj artykuł

Netflix zaliczył potknięcie, ale nie upadek 

Subskrybentów nie interesuje giełda i wartość usługodawcy, bo serwis VOD to nie ich firma, ani państwowa gospodarka. Ich obchodzi tylko to, czy produkt za który płacą, spełnia swoje zadanie. Zatem dopóki Netflix zapewnia rozrywkę w akceptowalnych cenach, to nikt nie ma powodu, żeby rezygnować ze subskrypcji. Niemniej jednak aby utrzymywał poziom, to musi planować w przód, bo już się dzieje, a zegar tyka.

Netflix w otoczeniu innych programów rozrywkowych

Bardzo możliwe, że za kilka lat coraz więcej zewnętrznych wytwórni będzie emitować swoje produkcje tylko na własnych platformach (np. Disney). Zatem Netflixowi nie pozostanie nic innego, jak postawienie na oryginalne produkcje, a te aktualnie wybijają się sporadycznie. Tworzenie seriali i filmów to bardzo czasochłonny proces, chociaż odejście ponad 200 mln subskrybentów również może trochę zająć. 

Wbrew pozorom ta giełdowa stagnacja dla Netflixa może okazać się korzystna, ale tylko w długim terminie. Krytyczne sytuacje, takie jak ta, działają jak kubeł zimnej wody i zmuszają podmioty do poważnych fundamentalnych rewolucji. A widać jak na dłoni, że Netflix takowej potrzebuje, do zlepienia swoich glinianych nóg i przemienienia ich w ceramiczne. 

Korporacja, jak każda inna

Biurko pełne ekranów wyświetlająych wykresy giełdowe

Kiedy większość udziałów należy do zewnętrznych inwestorów, to spółka całkowicie przestaje być naszym „przyjacielem” (o ile kiedykolwiek nim była). Od tego momentu przedsiębiorstwo jest kompletnie uzależnione od akcjonariuszy i musi działać tak, jak mu zagrają, żeby istnieć. A w związku z tym, że akcjonariusze chcą tylko tylko zwiększyć wartość wykupionych akcji, to wszelkie działania dążą ku temu. 

Mogłoby się wydawać, że np. Apple przywracając porty do nowych MacBooków zrobiło to z myślą o użytkownikach. Natomiast w rzeczywistości ten zabieg miał miejsce tylko dlatego, że drzemie w nim potencjał na dodatkowy zarobek. Zatem jak Netflix zaliczy poprawę w oczach konsumentów, to tylko ze względu na pieniądze, a nie dobroduszność.

Źródła: The Guardian, The Guardian, Logically Answered, Elpais, Google

Awatar Mateusz Rej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Pokaż wszystkie wyniki

Brak wyników.