Niesamowite, innowacyjne i niszowe – test HUAWEI FreeClip

Może nie będzie to najpopularniejsza opinia, ale HUAWEI jako producent smartfonów ma w swojej ofercie jedne z najlepszych słuchawek bezprzewodowych. Jednak czy wśród takich propozycji jak FreeBuds Pro 3 czy 5i, model FreeClip znajdzie dla siebie miejsce?

Awatar Ziemowit Wiśniewski

Najnowsze słuchawki jakie HUAWEI wpuścił do swojego ekosystemu, to właśnie model FreeClip. W odróżnieniu od szeroko pojętego określenia TWS, tutaj do czynienia mamy z OWS, czyli Open Wireless Stereo. Innymi słowy są to słuchawki otwarte i w pełni bezprzewodowe jednocześnie. Producenci już przyzwyczaili nas do słuchawek dousznych i dokanałowych, gdzie te drugie oferują dodatkowo ANC (aktywną redukcją szumów) czy tryb Świadomości.

Jednak są jeszcze takie przykłady, jak choćby od Sony, gdzie model LinkBuds próbował połączyć zalety słuchawek dousznych pod względem jakości dźwięku z otwartą konstrukcją, by nie odcinać słuchacza od otoczenia. HUAWEI ma na to nieco inny pomysł, bo słuchawki FreeClip postanowił z kanału usznego praktycznie wyciągnąć. Zamiast tego trzymają się na małżowinie z głośnikiem skierowanym w jego stronę. 

Niespotykana forma

HUAWEI FreeClip to jedne z naprawdę niewielu słuchawek bezprzewodowych, które postawiły na tego typu formę. Nie są jednak pierwsze na świecie, ale na pewno HUAWEI jako pierwszy prezentuje je jako produkt z półki premium. 

Wykończenie bardzo mocno nawiązuje do innych modeli, przede wszystkim FreeBuds Pro 3 oraz FreeBuds 5. Błyszczące, chciałoby się napisać ceramiczne, wykończenie główki z głośnikiem oraz fasolki kryjącej baterię i całą “elektronikę” prezentuje się wzorowo, dokładnie tak jak przyzwyczaił nas do tego HAUWEI. 

Niemniej to jak słuchawki wyglądają w uchu, to już zupełnie inna kwestia. Muszę przyznać tutaj na wstępie, że nie jestem specjalnym fanem tego rozwiązania pod wieloma względami, a jednym z nich jest zdecydowanie wygląd. O ile HUAWEI FreeClip same w sobie prezentują się bardzo dobrze, o tyle w momencie zaczepienia ich o małżowinę sprawa robi się nieco kontrowersyjna. Nosząc je miałem wrażenie, że mam w uszach przerośnięte kolczyki i to w miejscu, którym bym sobie ich w życiu nie zrobił. 

W tym szaleństwie jest metoda

Jednak design i tego jak się w tych słuchawkach człowiek prezentuje, to kwestia bardzo indywidualna, dlatego z pewnością znajdzie się ktoś stojący w opozycji do mojego stwierdzenia. Niemniej te słuchawki mogą pochwalić się czymś, czego nie ma konkurencja. Otwarta konstrukcja to najdoskonalszy tryb transparentny jaki istnieje i nawet najlepsze mikrofony połączone z idealnym algorytmem nie oddadzą w 100% dźwięków tak jak słyszy je ludzkie ucho.

Właśnie dlatego te słuchawki nadają się idealnie do uprawiania najróżniejszych sportów, szczególnie na świeżym powietrzu. Sam HUAWEI, oczywiście zaraz obok reklamowania tego jako nowy technologiczno-modowy trend, kieruje te słuchawki dla rowerzystów. Niezależnie od tego czy jeździcie nim do pracy, rekreacyjnie czy wyczynowo, te słuchawki pozwalają być zawsze świadomym tego co dzieje się wokół Was. 

Dodatkowo dzięki certyfikacji IP54 poradzą sobie z potem czy lekkim deszczem, o który w naszym klimacie raczej nie trudno. Całkiem nieźle nadają się także po prostu do słuchania muzyki czy podcastów poruszając się pieszo, ale także w domu. Fakt, że nie odcinają one od otoczenia jest niezwykle wygodny w wielu sytuacjach, ale jednocześnie sprawia, że jest to produkt raczej niszowy.

Ergonomiczne? Wygodne?

Od momentu kiedy pierwszy raz zobaczyłem jak HUAWEI FreeClip faktycznie wyglądają miałem w głowie pytania o ergonomię i wygodę. To dwa podstawowe aspekty, które w słuchawkach muszą być dopracowane do perfekcji. Rzeczywistość dla modelu FreeClip jest niestety brutalna, co prawda w obu tych kwestiach jest nieźle, ale teraz już zrozumiałem, dlaczego ten design nie zyskał na popularności wcześniej. 

Małżowina uszna jest niesamowicie mocno ukrwiona i czy nam się to podoba czy nie, jest także bardzo wrażliwa. HUAWEI FreeClip ściskają, co prawda delikatnie, ale jednak małżowinę przez co samo ich noszenie nie jest specjalnie problematyczne, ale moment ich ściągnięcia już tak. Po sesji trwającej około dwie godziny nie miałem ochoty zakładać ich po raz kolejny, właśnie ze względu na dyskomfort jaki po sobie pozostawiły. 

Następny dzień, kolejna próba, a słuchawki bardzo szybko wróciły do etui, bo moje uszy po prostu nie radzą sobie z dodatkowym naciskiem jakie generują HUAWEI FreeClip. Nie są to także słuchawki o których można zapomnieć, że mamy je w uchu, albo raczej w tym przypadku na uchu. Ze względu na swoją specyfikę oraz delikatne ściskanie zawsze będą wyczuwalne. Jednocześnie przy obrocie głowy czy jakiś gestach przypomną o sobie bardzo szybko. 

Niemniej muszę im oddać, że rozłożenie wagi jest w nich fenomenalne. I mimo tego, że miałem obawy co do trzymania się ich ucha, to z całą pewnością mogę stwierdzić, że nie będą wypadać nawet w trakcie intensywnych treningów czy ekstremalnych tras rowerowych. 

Jak to w ogóle brzmi?

Tak jak już wspominałem we wstępie, HUAWEI jako jedna z niewielu marek spoza branży audio oferuje naprawdę świetnie brzmiące słuchawki. Do modelu FreeClip podchodziłem mocno sceptycznie, konstrukcje otwarte są bardzo specyficzne, a ich brzmienie zależy w dużej mierze od otoczenia. 

W przypadku słuchania w relatywnie cichym pokoju, HUAWEI FreeClip zaskakują bardzo pozytywnie. Pomimo swojej konstrukcji udało się tutaj zawrzeć sporo niskich tonów, które nie zaburzają klarowności tych słuchawek. Także do słuchania w domu, gdzie nikt specjalnie Wam nie przeszkadza, a dźwięki otoczenia nie są specjalnie nachalne to do brzmienia modelu FreeClip ciężko się przyczepić. 

Niestety problem zaczyna się w momencie, kiedy z tego cichego pokoju wyjdziecie. Jest to niestety odwieczny problem słuchawek otwartych i kompromis, na który trzeba po prostu przystać. Dźwięki pochodzące z otoczenia bardzo mocno wpływają na odbiór słuchawek do tego stopnia, że są w stanie całkowicie je zagłuszyć. Komunikacja miejska czy głośna ulica to arcywróg słuchawek FreeClip. 

Trzeba sobie tutaj powiedzieć wprost, HUAWEI FreeClip to nie są słuchawki, które kupuje się w poszukiwaniu dźwiękowych uniesień, jak jakichkolwiek słuchawek bezprzewodowych. Te powstały w bardzo konkretnym celu, a że przy okazji otrzymaliśmy naprawdę nieźle brzmiącą parę “kolczyków”, to już kwestia drugorzędna. 

HUAWEI na miejscu pierwszym

Jako, że mowa tutaj o słuchawkach od firmy HUAWEI, to właśnie rozwiązania dedykowane tej marce stoją na pierwszym miejscu. Jest tutaj choćby obsługa kodeka L2HC, który znaleźć można na wybranych urządzeniach tego producenta oraz części modeli smartfonów Honor. Ja testowałem zarówno na urządzeniu od HUAWEI ze wsparciem dla tego kodeka, jak i telefonie z Androidem innego producenta, który go nie ma. 

Różnica jest słyszalna, ale dopiero przy bezpośrednim porównaniu obu źródeł, niemniej będzie praktycznie niemożliwa do wyłapania przy codziennym użytkowaniu. Co ciekawe w tym miejscu zamknięcie tych słuchawek na ekosystem HUAWEI się kończy. Jest to dość dziwne, bo producent zawsze dbał by kolejne urządzenia wspierały łatwe parowanie czy przy każdorazowym połączeniu informowały o stanie baterii w ładnej animacji. Tutaj tego nie ma, przynajmniej w momencie kiedy piszę te słowa. 

Równie dziwnie wypada aplikacja Ai Life, która nie wyświetla w poprawny sposób tych słuchawek. Na głównym panelu brakuje odpowiedniego obrazu, co ciekawe ten błąd nie występuje na… iPhone’ach, a poza tym informacje o stanie naładowania baterii nie zawsze zgadzają się pomiędzy ekranami. 

Co ważne słuchawki HUAWEI FreeClip wspierają technologię jednoczesnego połączenia z dwoma urządzeniami. Same w sobie mogą być sparowane z wieloma gadżetami, a połączeniem możecie zarządzać bezpośrednio z aplikacji. Tam także znajdziecie opcję wykonania aktualizacji oprogramowania czy nauczenia się gestów, które w tym przypadku prezentują się dość ubogo. 

Do dyspozycji jest jedynie podwójne oraz potrójne tapnięcie. Co jednak muszę zaznaczyć to działa ono na całej długości i szerokości tych “kolczyków”. Niezależnie czy tapniecie w główkę z głośnikiem, fasolkę czy łączący je pałąk, dana akacja się po prostu wykona. 

Potężna bateria, ale…

Ogniwo jakie znajduje się w każdej słuchawce wystarcza na około 8 godzin słuchania muzyki. Jako, że nie ma tutaj jakiś wymyślnych trybów pracy, to ten czas nie będzie zależał od czegokolwiek poza głośnością. O ile słuchawki same w sobie są w stanie działać nieprzerwanie przez 8 godzin odtwarzając muzykę, to osobiście nie wyobrażam sobie spędzić w nich tyle czasu. 

Tak jak wspominałem już wyżej, noszenie tych słuchawek przez dłuższy czas w moim przypadku powoduje ogromny dyskomfort. Dlatego nie wyobrażam sobie wytrzymania w nich tych reklamowanych 8 godzin. Niemniej etui jest w stanie dostarczyć energii na łącznie 36 godzin działania słuchawek i możecie je ładować zarówno przewodowo za pośrednictwem złącza USB-C, jak i bezprzewodowo. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku, w momencie rozpoczęcia ładowania usłyszycie delikatny dźwięk. 

Podsumowanie

HUAWEI FreeClip to, bądź co bądź, produkt bardzo trudny w jednoznacznej ocenie. Dla niektórych będzie rozwiązaniem niezastąpionym, dla pozostałych jedynie ciekawostką, o której szybko zapomną. Jednocześnie bardzo trudno zestawić go z innymi bardziej klasycznymi słuchawkami, nawet pomimo tego, że HUAWEI FreeClip jako słuchawki jest reklamowany. 

HAUWEI FreeClip
ocena 3/5
Ocena TechnoStrefa.com – 3/5

W tych kategoriach jest to w mojej ocenie produkt niezwykle niszowy, z bardzo konkretnymi zastosowaniami i kierowany do bardzo konkretnych odbiorców, którzy mają jasno określone potrzeby. W takim kontekście HUAWEI FreeClip na pewno znajdzie swoich nabywców, jednak nie widzę potencjału na jakąś szerszą popularność tego modelu, zwłaszcza w rekomendowanej cenie detalicznej. 

Za taką kwotę znacznie bezpieczniejszym i dla wielu osób wygodniejszym rozwiązaniem byłyby po prostu okulary pokroju HUAWEI Eyewear 2, ale w bardziej przystępnej cenie, tak by więcej osób miało możliwość zapoznania się z taką technologią. 

Awatar Ziemowit Wiśniewski

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Pokaż wszystkie wyniki

Brak wyników.