Paczkomaty InPost zostaną ostatecznie zdemontowane. Firma przegrała z miastem

InPost ma ostatnio pod górkę. Miesiąc temu odwołał się o zachowanie swoich Paczkomatów w postawionych miejscach. Jak widać konserwator zabytków był nieugięty w swojej decyzji i skończyło się na decyzji o demontażu.

Awatar Marta Urbaniak

InPost ma ostatnio pod górkę. Miesiąc temu odwołał się o zachowanie swoich Paczkomatów w postawionych miejscach. Jak widać konserwator zabytków był nieugięty w swojej decyzji i skończyło się na decyzji o demontażu.

InPost i Allegro nie wnieśli wniosku o możliwość postawienia swoich skrytek na ternie ochrony konserwatorksiej.

InPost próbował przekonać Miejskiego Konserwatora Zabytków głosem Poznaniaków korzystającymi z usług firmy i skalą szkody jaką poniosą.

43 Paczkomaty InPostu zostaną zdemontowane wraz z 15 automatami od Allegro. Usuwanie rozpoczęło się już 15.02.2023 roku.

Pomimo licznych głosów wsparcia dla InPostu ze strony klientów nie udało się zachować Paczkomatów w ich pierwotnych miejscach. Tak jak było zapowiedziane, tak się dzieje.

Miejski Konserwator Zabytków w Poznaniu dążył do tego, aby usunąć automaty paczkowe, które według niego stoją nielegalnie. Brak wcześniejszego wysłania wniosku ze strony InPostu przyczynił się do całej tej sytuacji. 

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

InPost złamał przepisy? Paczkomaty znikną z centrum dużego miasta!

Paczkomaty w Poznaniu zostały postawione bez zgody Miejskiego Konserwatora Zabytków. Z 58 postawionych paczkomatów zaledwie kilka posiadało konieczne zezwolenia. Naruszeń dokonał zarówno InPost jak i Allegro.

Czytaj artykuł

Firma próbuje resztkami sił coś wskórać i oznajmiła, że odległość pomiędzy Paczkomatami wzrośnie po demontażu tych stojących bez pozwolenia. Po procedurze odległość może wynosić nawet do 1 kilometra! Jednak nawet takie argumenty nie wystraszyły wiceprezydenta Poznania. Ten w tej sprawie pozostaje nieugięty.

Od środy (15.02) rozpoczął się demontaż 43 urządzeń stojących na terenie Poznania. A konkretniej w centrum i na terenie Jeżyc oraz Sołacza. Jednak Allegro również popełniło taki sam błąd i “dostanie za swoje”. Nie jest to tak duża liczba, bo zaledwie 15 skrytek pocztowych stało na terenie zabytków chronionych.

Ale na likwidacji się nie skończyło. Zarówno InPost, jak i Allegro muszą zapłacić kary finansowe, odpowiednio 107 000 zł i 37 000 zł. Kwoty są uzależnione od liczby automatów paczkowych do demontażu.

Obie spółki po odbytej lekcji mogą ubiegać się o pozwolenia, aby po ich otrzymaniu maszyny wróciły na swoje miejsca. Prośby o ich zachowanie były daremne, choć można było rozwiązać sytuację bardziej polubownie i dać określony czas na uzyskanie zgody, aby nie usuwać skrytek.

Sytuacja jest kuriozalna, lecz żadnej ze stron nie było do śmiechu. Wystarczyłoby trochę empatii, jednak prawo, miasto i jego zdanie są ważniejsze od głosów Poznaniaków, którzy preferują wygodniejszą formę odbioru przesyłek.

Ostatecznie ucierpią klienci, którym przyjdzie chodzić po swoje paczki oddalone o kilkaset metrów dalej niż zwykle. A może przeczekają sytuację z nadzieją na powrót starych Paczkomatów InPostu i skrytek od Allegro?

Źródło: ePoznań, radio Poznań

Awatar Marta Urbaniak

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Dalsze wyniki

Brak wyników.

Wyszukiwanie obsługiwane przez