Do
góry

Premiera Xiaomi Mi 11 – na to czekaliśmy?

Dziś po południu czasu polskiego odbyła się premiera Xiaomi Mi 11. Czy na takiego flagowca od tej Chińskiej marki czekaliśmy ostatni rok?

Seria Mi 10 zadebiutowała w styczniu 2020 roku. Właśnie wtedy wiele osób spsiało już Xiaomi na straty, wszystko w związku ze znaczną podwyżką cen smartfonów. Względem jeszcze poprzedniej generacji ceny zostały właściwie podwojone, co oczywiście nie spodobało się wielu osobom. Dzisiejsza premiera może i nie przyniosła obniżki cen, ale i tak jest to miła niespodzianka, bo te najpewniej pozostaną niezmienione.

Xiaomi Mi 11

Premiera Xiaomi Mi 11

Mimo, że nowego flagowca będzie można kupić dopiero od stycznia 2021 roku to Xiaomi chciało za wszelką cenę dzierżyć palmę pierwszeństwa. W końcu Mi 11 jest pierwszym smartfonem, który ma na pokładzie nowego flagowego Snapdragona 888 opartego o 5-nm proces technologiczny. Zmiana głównego układu to jednak nie jedyna jakiej doczekała się ta popularna seria flagowców. Tych jest znacznie więcej, a dodatkową miłą niespodzianką są ceny, które pozostały niezmienione względem poprzedniej generacji.

Gdzie jest Pro?

Zanim przejdziemy do tego, czym Xiaomi chwaliło się w trakcie premiery trzeba wspomnieć o tym, czego nie pokazali. A mowa tutaj o drugiej wersji smartfona. Cały event poświęcony był właściwie dwóm rzeczom MIUI 12.5 oraz Xiaomi Mi 11. Nie było tutaj mowy o jakiś dodatkowych wersjach, zamiast tego rozjaśniona została nieco sytuacja z ładowarkami. Tak czy inaczej, jeżeli czekaliście na jeszcze bardziej dopakowany model Pro to będziecie musieli uzbroić się w cierpliwość. Ten najpewniej zadebiutuje już w przyszłym roku w trakcie osobnego eventu.

Design

Kolory
Premiera Xiaomi Mi 11

W przypadku zewnętrznego wyglądu nowej serii, wszystko było jasne już jakiś czas temu, na długo przed premierą. Do sieci trafiły różnego rodzaju zdjęcia czy to przedstawiające etui czy już samego smartfona. Od frontu ten smartfon nie wygląda specjalnie odkrywczo jak i jakieś 99% urządzeń pokazany w mijającym roku. To czym zdecydowanie będzie się wyróżniać to tył i mowa tutaj zarówno o samych pleckach jak i module aparatu.

Wzornictwo plecków Xiaomi Mi 11 może nie wprowadza rewolucji, ale daje znacznie większy wybór potencjalnym kupującym. Do wyboru macie właściwie dwa główne wykończenia oraz jedną wersję specjalną. Klasycznie już pojawiły się szklane plecki w kilku wersjach kolorystycznych. Drugim wariantem jest skóra, która nie pierwszy raz pojawia się jako wykończenie smartfona, ale po raz pierwszy w klasycznych wydaniach. Ostatnia jest edycja specjalna, którą także wykonano ze szkła, jednak tym razem z niepowtarzalnym falistym wzorem.

Premiera Xiaomi Mi 11

Drugim wyróżniającym się elementem jest wyspa na aparaty. Tutaj nie trudno doszukać się podobieństw do iPhone’ów. Całość jednak prezentuje się naprawdę dobrze, a co istotne jest to całkowicie nowy pomysł, który łączy w sobie kilka innych designów. Dzięki temu wyspa pod względem samego wyglądu zdecydowanie wyróżnia się na tle konkurencji.

Aparaty

Skoro już przy aparatach jesteśmy to warto przyjrzeć się bliżej ich specyfikacji. Zestaw Powinien sprawdzić się w większości sytuacji, jednak z pewnością nie każdemu spodoba się dobór poszczególnych aparatów. Główny sensor to już klasycznie matryca o rozdzielczości 108 Mpix ze światłem f/1.85. Nie zabrakło tam też optycznej stabilizacji obrazu. Drugi w kolejce jest szeroki kąt – 13 Mpix ze światłem f/2.4 i polem widzenia 123 stopnie. Ostatni sensor to niestety zmora smartfonów ostatnich lat, czyli aparat makro o rozdzielczości 5 Mpix. Co prawda oferuje dodatkowy 2-krotny zoom optyczny dla zdjęć robionych z bliska, jednak jego użyteczność jest bardzo wątpliwa.

Aparat
Premiera Xiaomi Mi 11

Równie dobrze mógłby się tutaj w ogóle nie pojawiać, szczególnie, że rozmawiamy o smartfonie flagowym, który będzie kosztować najpewniej ponad 3 tysiące złotych. Smartfony tańsze i nie flagowe już udowodniły, że dokładnie to samo można osiągnąć przy użyciu standardowego teleobiektywu. Zwłaszcza, że można go wykorzystać również do zdjęć portretowych czy osiągnięcia lepszej głębi w zdjęciach. Na zmianę specyfikacji aparatów przyjdzie nam poczekać do wersji Pro.

Ostatnim sensorem, jaki się tutaj znalazł jest oczywiście aparat do selfie. W tej materii nie zmieniło się wiele względem serii Mi 10. Wciąż jest tutaj obecny sensor o rozdzielczości 20 Mpix. Ten został umieszczony w pojedynczym otworze w ekranie w lewym górnym rogu ekranu. Najprawdopodobniej na kamerę ukrytą pod ekranem także przyjdzie nam poczekać.

Ekran

Premiera Xiaomi Mi 11

Tym czym Xiaomi chwaliło się najbardziej w trakcie całej konferencji jest ekran. Matryca jaka znalazła się w Mi 11 to właściwie najlepszy ekran, jaki do tej pory trafił do smartfona kiedykolwiek. Jest to AMOLED o przekątnej 6.81-cala i częstotliwości odświeżania do 120 Hz. Do tego może wyświetlić ponad miliard kolorów, obsługuje HDR w wersji 10+. Maksymalna typowa jasność to oszałamiające 1500 nitów, gdzie maksymalna chwilowa to oszałamiające 1771 nitów.   

Dopełnieniem jest fakt, że rozdzielczość tego ekranu to QHD, czyli 1440p. Co istotne nie trzeba wybierać pomiędzy częstotliwością odświeżania a rozdzielczością, jak to ma miejsce przykładowo w Samsungach. Xiaomi opracowało specjalny mechanizm, który pomaga w oszczędzaniu energii i może dynamicznie przełączać częstotliwość odświeżania pomiędzy 30, 60, 90 oraz 120 Hz.

Ekran
Premiera Xiaomi Mi 11

Zdaniem inżynierów zużycie energii przez taki wyświetlacz jest o 15% mniejsze w porównaniu do poprzedniej generacji. Nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę, że częstotliwość wykrywania dotyku to aż 480 Hz.

Podzespoły

Specyfikacja Xiaomi Mi 11 nie będzie raczej dla wielu osób zaskoczeniem. Firma chwaliła się już na długo przed premierą, że ich nowy flagowy smartfon będzie działać w oparciu o procesor Snapdragon 888. Tak też się stało, a nowy układ wyprodukowany w 5 nm procesie technologicznym może faktycznie zrewolucjonizować rynek urządzeń mobilnych. Istotną zmianą przy okazji tego procesora jest obecność modemu 5G, który teraz jest zintegrowany bezpośrednio z całym układem i nie wymaga osobnego montażu.

Premiera Xiaomi Mi 11

Do tego oczywiście pamięć operacyjna, która w zależności od wariantu będzie mieć pojemność 8 lub 12 GB. Wszystko to oczywiście w standardzie UFS 3.1. Na Wasze dane przeznaczono 128 lub 256 GB bez możliwości rozszerzenia o dodatkową kartę pamięci. Zdaniem Xiaomi, model Mi 11 może bez trudu wytrzymać cały dzień intensywnej pracy bez dostępu do ładowarki. Oczywiście nie jest to zasługa tylko samego procesora, ale też między innymi wyświetlacza jak i odpowiednio dużej baterii.

Xiaomi na poważnie podeszło też do kwestii dźwięku. Dzięki współpracy z Harman/Kardon zaprezentowali oni głośniki w systemie stereo. Jest to dość istotna informacja, bo są to dwa dedykowane głośniki, a nie jak czasem to bywa głośnik główny oraz dodatkowo grający głośnik do rozmów.

Jak to jest z tą ładowarką?

Jeszcze przed premierą Xiaomi Mi 11 w sieci gruchnęła wiadomość, że do pudełka nie będzie dołączonej ładowarki. I jest to prawda, ale tylko w części. W pudełku ładowarki faktycznie nie będzie, ale przy zakupie smartfona Mi 11 będziecie mogli sami zdecydować czy taką ładowarkę chcielibyście otrzymać czy też nie. Jeżeli się na nią zdecydujecie to dodatkowe pudełko z dedykowaną kostką otrzymacie zupełnie za darmo. Wyjątkiem jest tutaj edycja limitowana, która przyjdzie do użytkowników domyślnie z pełnym wyposażeniem.

Premiera Xiaomi Mi 11

Ogniwo jakie znalazło się w Xiaomi Mi 11 ma pojemność 4600 mAh i może być ładowane z maksymalną mocą 55 W. Taką też ładowarkę możecie otrzymać w zestawie. Co ciekawe ta oparta została o technologię GaN, co oznacza, że przy dużej mocy wyjściowej, rozmiarem będzie przypominać klasyczne kostki o mocy 18 W.

Do tego Xiaomi Mi 11 obsługuje szybkie ładowanie bezprzewodowe o mocy 50 W. Taką ładowarkę oczywiście będziecie musieli zakupić oddzielnie. Warto tutaj przypomnieć, że ta wyposażona jest już we własne aktywne chłodzenie. Do tego w modelu Mi 11 obecne jest też ładowanie zwrotne o maksymalnej mocy 10 W.

Warto było czekać?

Ceny
Premiera Xiaomi Mi 11

Obecnie trudno znaleźć jakiś smartfon, który oferowałby tak wiele technologicznych nowinek i nie kosztował przy tym majątku. A skoro już przy cenach jesteśmy – te zaczynają się od 4 tysięcy juanów, co w przeliczeniu na złotówki daje nam około 2250 zł za wersję 8/128 GB. Możemy więc oczekiwać, że w Polsce za tę wersję przyjdzie nam zapłacić pomiędzy 3 – 3.5 tysiąca złotych.

Xiaomi Mi 11 bez wątpienia jest krokiem w dobrą stronę pod względem designu czy doboru komponentów, choć nie wszystkich. Zestaw kamer, jaki znalazł się w tym modelu pozostawia trochę do życzenia. Miejmy jednak nadzieję, że zmieni się to przy okazji premiery modelu Pro. 

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

Nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!