Do
góry

Windows 11 na smartfonie? Czemu nie!

Telefony to urządzenia wszechstronne, co do tego nie ma wątpliwości. Okazuje się jednak, że na smartfonie można uruchomić system Windows 11 i grać w gry!

Wraz z zapowiedzią najnowszego systemu operacyjnego od Microsoftu pojawiły się obawy, że nie będzie się go dało uruchomić na wszystkim. Nie jest to do końca prawda, bo Windows 11 działa na smartfonie i do tego radzi sobie z grami AAA sprzed kilku lat!

Windows 11 na smartfonie

Stwierdzenie, że na smartfonie można zrobić wszystko lub smartfony to takie kieszonkowe komputery nabiera teraz zupełnie nowego znaczenia. Procesory, jakie znaleźć można we flagowych urządzeniach sprzed 2-3 lat są na tyle potężne, że bez problemu radzą sobie z najnowszymi grami czy wymagającymi obliczeniami. Nie wspominamy nawet o takich układach jak Snapdragon 888, które oferują jeszcze większą moc obliczeniową.

Ukryta moc

Jednak zastanawialiście się kiedyś czy faktycznie wykorzystaliście cały potencjał tych mobilnych układów? Jeżeli nie, to nic się nie stało, bo są na tym świecie perony, które mają wewnętrzną potrzebę pchania sprzętu ponad jego granicę. Jedną z takich osób jest użytkownik kryjący się pod pseudonimem edi194 w serwisie YouTube. Na początku lipca pojawił się pierwszy film, jak się później okazało z całej serii poświęconej uruchamianiu różnych gier na Windowsie 11.

Windows 11 na smartfonie

Co jednak istotne, sam system działa na już leciwym smartfonie jakim jest OnePlus 6T z procesorem Snapdragon 845. Do tego 6 GB pamięci operacyjnej i jak na tamte czasy superszybka pamięć UFS 2.1. W momencie swojego rynkowego debiutu OnePlus 6T w 2018 roku był pogromcą falowców pod względem wydajności. Nawet teraz ten niespecjalnie odstaje od modeli ze średnio wysokiej półki.

Windows on ARM

Jednak uruchamianie Windowsa na telefonie to zupełnie inna para kaloszy. Microsoft w swojej ofercie przygotował specjalne kompilacje najpopularniejszego na świecie systemu z myślą o tym, by działały na procesorze ARM. To dokładnie te same układy, które znaleźć można w smartfonach od wielu lat. Wszystkie Snapdragony, Exynosy, Apple Bionic A czy w końcu Apple M1 oparte są o architekturę ARM.

Ta znacząco różni się od klasycznych procesorów, jakie wielu z nas ma w swoich komputerach czy laptopach. Od różnic w procesie technologicznym, przez rozmieszczenie tranzystorów, a kończąc na instrukcjach. Jednak w ostatnich latach można zaobserwować pewien bardzo ciekawy trend, w którym coraz więcej urządzeń, nawet wysokowydajnych, przechodzi właśnie na architekturę ARM. Wiele programów czy całych systemów jest optymalizowanych w oparciu o takie procesory.

To właśnie w tym miejscu pojawił się pomysł zmiany starego telefonu w pełnoprawny przenośny komputer z działającym Windowsem, dodatkowo zdolnego odpalać gry. Jeszcze kilka late temu mogło to brzmieć jak szaleństwo, ale obecnie każdy z Was może coś takiego zrobić. Choć nie każdy powinien.

Windows 11 na smartfonie

Do it yourself

Na kanale użytkownika edi194 znajdziecie dokładny poradnik, w jaki sposób zainstalować Windows 11 na telefonie OnePlus 6 lub 6T. Niemniej jednak nie polecamy brać się za to osobom, które nie są doświadczone w tego typu modyfikacjach lub chciałyby to zrobić na jedynym prywatnym telefonie. W jednej chwili możecie „uceglić” smartfona do tego stopnia, że jedynie wizyta w oficjalnym serwisie będzie mogła coś zdziałać.

Jednak, jeżeli się Wam uda, to drzwi do wykorzystania mobilnego systemu stoją otworem. Niemniej trzeba zdawać sobie sprawę z ograniczeń jakie stawia przed użytkownikami architektura ARM.

ARM to przyszłość, ale…

Doskonale mogli przekonać się o tym pierwsi użytkownicy komputerów Apple z procesorami M1. Te jak wspomniałem wcześniej są oparte o tę samą architekturę. Oczywiście Snapdragona 845 i Apple M1 dzieli przepaść kilku lat oraz ogromna różnica w wydajności. Jednak w tym wypadku kluczową rolę odgrywa optymalizacja. Oprogramowanie na procesorach ARM może działać dokładnie tak samo, albo nawet lepiej jak na zwykłych układach x86.

MacBook Pro M1
Windows 11 na smartfonie

Warunkiem jest ich odpowiednia optymalizacja lub przynajmniej przystosowanie do działania w nowym środowisku. W innym przypadku efekty są praktycznie nieobliczalne. Niektóre nieprzygotowane programy mogą uruchomić się bez najmniejszych problemu, a inne wcale. Dokładnie tak jest z grami, które edi194 testuje na swoich filmach. Na jego kanale na YouTube znajdziecie jednak pokazy w pełni działających gier.

Lista jest jednak o wiele dłuższa i nieco bardziej złożona. Takie tytuły jak Mafia 1 i 2, Need for Speed: Most Wanted czy The Binding of Isaac są w pełni grywalne na telefonie. Natomiast pełna lista liczy sobie 84 pozycje na moment pisania tego tekstu i wszystko wskazuje na to, że będzie się rozrastać. Znajdziecie tam między innymi informacje czy gra się uruchamia, jeżeli tak to z jakim skutkiem – w jakich ustawieniach i płynności.

Jeszcze nie tak dawno temu trudno było sobie wyobrazić, by gry z segmentu Tripple A działały na sprzętach mobilnych i to tej klasy. Ta nie tak dawna przeszłość staje się teraźniejszością, w której powoli odchodzimy od starej, a dla wielu nawet przestarzałej architektury. Potencjał w rozwoju ARM widzi nie tylko Apple, ale także inne firmy.

Nvidia widzi potencjał

Firma Nvidia mimo, że niespecjalnie kojarzona jest ze smartfonami, to ma bardzo potężnego asa w rękawie. Marka ma w swoim posiadaniu ARM Holdings PLC, które przejęła w 2020 roku za niebagatelną sumę 40 mld dolarów amerykańskich. Wraz z firmą przejęli także wszystkie prawa, patenty i know-how. Tym samym to właśnie od Nvidii zależne są wszystkie inne firmy odpowiedzialne za produkcję swoich procesorów opartych o architekturę ARM, w tym Apple czy Qualcomm.

Skąd taki ruch? Odpowiedź jest bardzo prosta – Nvidia zdaje sobie sprawę, że w najbliższym czasie procesory w tej architekturze staną się podstawowymi układami w wielu urządzeniach, nie tylko smartfonach, ale i komputerach. Niewykluczone, że za 2–3 lata laptopy dla graczy zamiast układów Intela będą działać na procesorach Qualcommu wyspecjalizowanych w wielowątkowych procesach, a za grafikę będzie odpowiadać właśnie Nvidia.

Już teraz wiemy, że wsparcie dla technologii RTX i DLSS będzie w pełni dostępne dla tej architektury. To otwiera zupełnie nowe możliwości nie tylko dla firmy, ale też użytkowników. W pierwszych testach Nvidia wykorzystała kartę RTX 3060 oraz procesor MediaTek Dimensity 1200 do uruchomienia gry Wolfenstein: Youngblood.

Windows 11 na smartfonie

Początki bywają niewinne

Tak jak wielcy technologiczni giganci zaczynali swoje wielomilionowe teraz biznesy w garażach swoich rodziców, tak i nowe wykorzystania istniejących technologii początkowo wymyślają entuzjaści. Wszystko po to, by później wielkie firmy wykorzystały tę wizję i wdrożyły dla szerszego grona odbiorców. Windows 11 na smartfonie to jedynie przykład, do czego procesory na architekturze ARM są faktycznie zdolne i jest to dopiero początek. 

Źródła: PCGamesN, AutoEvolution, Google Docs, Nvidia 

Dzwoneczek

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

Nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!