Tissot T-Touch Connect Sport

Tissot T-Touch Connect Sport, czyli kiedy klasyka spotyka nowoczesność

O ile zegarki, które nosimy na nadgarstku są z nami już od ponad 200 lat to te w wersji smart towarzyszą nam niespełna od lat 40. Tissot, czyli jedna z legend zegarków na rękę postanowiła połączyć klasykę z nowoczesnością, a owocem tego jest Tissot T-Touch Connect Sport.

Awatar Ziemowit Wiśniewski

Zegarek łączący w sobie klasyczny i ponadczasowy design, jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek zajmujących się właśnie produkcją czasomierzy na nadgarstek, z nowoczesnymi technologiami, które znamy wszyscy. 

Trochę historii…

Sama firma Tissot powstała, jak na technologiczne warunki dość dawno, w 1853 roku. Swoją siedzibę ma w Szwajcarii w górskim mieście Le Locle. Natomiast pierwszy zegarek z rodziny T-Touch trafił na rynek już w 1999 roku. Model, którym zajmę się dzisiaj jest spadkobiercą tej konkretnej linii zegarków połączonej z inną znacznie bardziej współczesną serią, czyli Tissot Connect. 

Tissot ma już stosunkowo długą historię doposażania swoich klasycznych zegarków w dodatkowe funkcje. Jednocześnie model T-Touch Connect Sport nie jest pierwszym, który oferuje śledzenie aktywności czy dostęp do powiadomień. Niemniej te z zewnątrz klasyczne zegarki skrywają jeszcze jeden sekret, który praktycznie deklasuje całą dostępną na rynku konkurencję. 

Powiew luksusu

Jak przystało na markę premium, która w świecie zegarków na rękę jest już od lat, zegarek otrzymujecie klasycznie jak ma to miejsce przy mechanicznych czasomierzach. Zapięty na miękkiej poduszce, dodatkowo w zestawie znajduje się oczywiście kabel do ładowania baterii. Ten po pierwszym naładowaniu polecam schować z powrotem do pudełka, bo z tym modelem będziecie mogli zapomnieć gdzie go położyliście. 

Niestety w zestawie zabrakło dodatkowej bransolety, zaraz obok ten zamontowanej na zegarku od nowości. Podstawowa bransoleta została wykonana z silikonu i jest dostępna w 3 wariantach kolorystycznych. Oczywiście na jej zapięciu nie zabrakło napisu Tissot. Co istotne, inne (nawet nie oficjalne paski czy też jak kto woli bransolety są w pełni kompatybilne z tym zegarkiem, tak długo jak długość teleskopów montażowych to 21 mm. 

Koperta w zegarku Tissot T-Touch Connect Sport ma rozmiar 43 mm i została wykonana z połączenia kilku materiałów. Body to antymagnetyczny tytan, który został połączony z ceramicznym pierścieniem, w naszym wypadku w kolorze niebieskim. Moneta, która ma kontakt ze skórą właściciela została wykonana z połączenia tytanu oraz tworzywa sztucznego, które to skrywa wszystkie sensory optyczne oraz magnetyczny port do ładowania. 

Natomiast za ochronę fizycznych wskazówek, cyferblatu oraz zintegrowanego z nim ekranu odpowiada dotykowe szkło szafirowe. Ten cały pakiet waży zaledwie 63 gramy i wytrzyma zanurzenie w wodzie do 50 metrów. Oczywiście nie jest to zegarek dla nurków, ale mimo to wizytę na basenie wytrzyma bez najmniejszego problemu. 

Coś więcej niż czasomierz

Cały czas w kontekście Tissot T-Touch Connect Sport odnoszę się per zegarek, jednak pod wieloma względami jest to smartwatch, który jest dobrze znany właścicielom tego typu gadżetów. Z poziomu ekranu, oczywiście po wcześniejszym połączeniu z telefonem z zainstalowaną aplikacją Tissot Connected, macie dostęp choćby do powiadomień. Na tym jednak możliwości się nie kończą.

Z poziomu aplikacji możecie zarządzać alarmami czy strefami czasowymi. Ta pozwala także na śledzenie wszystkich aktywności, ale co dość intrygujące, a dla niektórych nawet rozczarowujące, zabrakło tutaj możliwości śledzenia snu. Tissot w bardzo ciekawy sposób rozwiązał także sterowanie tym zegarkiem. 

Poza dwoma przyciskami, które znalazły się na boku koperty jest też szkło dotykowe. Jednak sterowanie dotykiem jest możliwe na całej jego powierzchni, a nie jedynie tam gdzie znajduje się ekran, co znacząco ułatwia poruszanie się po opcjach. 

Dopisek Sport w nazwie tego zegarka w końcu zobowiązuje. Na pokładzie znalazły się specjalne tryby sportowe wykorzystujące do działania sensory znajdujące się bezpośrednio na zegarku, ale i w smartfonie. Mam tutaj na myśli między innymi moduł GPS, który nie jest elementem zegarka, ale między innymi dzięki temu Tissot może wytrzymać na baterii nawet do pół roku. 

Fenomenalna bateria

Było to możliwe za sprawą kilku istotnych elementów. Po pierwsze zegarek jest wyposażony w stosunkowo niewielki ekran AMOLED, który nie wspiera w ogóle funkcji AoD. Ponadto działa jedynie wtedy kiedy go używamy, lub jesteśmy w trakcie treningu.

Pozostała część tarczy to ogromny, przynajmniej jak na zegarek, panel słoneczny, który uzupełnia energię baterii. Poza tym zegarek obsługuje jedynie łączność poprzez Bluetooth, nie ma dodatkowych udziwnień w postaci głośnika, mikrofonu czy możliwości połączenia z siecią komórkową. 

Można na coś takiego patrzeć w sposób dwojaki, jednak bateria, którą przy intensywnym użytkowaniu trzeba ładować raz na 2 miesiące, a przy mniejszej aktywności nawet raz na pół roku to ogromny argument przemawiający za tą konstrukcją. Nie dość powiedzieć, że niektóre smartwatche nie potrafią przetrwać ledwie 24 godzin na pojedynczym ładowaniu, nie wspominając już o tygodniach czy miesiącach. 

Nie tylko dla sportowca

Tissot T-Touch Connect Sport to bez wątpienia propozycja równie intrygująca co niszowa. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że znajdą się amatorzy rozwiązania od firmy Tissot, które łączy w sobie klasykę i nowoczesność. Jednocześnie nie mam tutaj na myśli jedynie sportowców czy nawet osób, które biegają 1-2 razy w tygodniu. 

Tissot T-Touch Connect Sport po zmianie fabrycznego paska to wręcz idealny zegarek dla osób, które pół dnia spędzają na spotkaniach i muszą być w ciągłym kontakcie ze światem, a jednocześnie nie mogą się przekonać do klasycznych smartwatchy wyposażonych jedynie w ekran. 

W tym aspekcie Tissot T-Touch Connect Sport praktycznie nie ma konkurencji, no może jedynie z innymi urządzeniami z tej serii. Niemniej dla mnie połączenie ponadczasowego wzornictwa, z materiałami wysokiej klasy, fizycznymi wskazówkami oraz niewielkim acz funkcjonalnym ekranem połączonym z telefonem jest czymś za czym konkurencja jeszcze bardzo długo będzie próbowała nadążyć. 

Awatar Ziemowit Wiśniewski

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Pokaż wszystkie wyniki

Brak wyników.