Co jest najistotniejsze przy wyborze robota sprzątającego? Czy jest to siła ssąca, czas pracy na baterii, a może funkcja mopowania? Mogłoby się wydawać, że tak proste urządzenia jak właśnie roboty sprzątające nie muszą mieć na pokładzie miliona funkcji, by dobrze spełniać swoje zadanie.
Producenci jednak udowadniają nam, że życie z nimi staje się prostsze z dnia na dzień. Niekiedy nawet za sprawą aktualizacji oprogramowania. Zebraliśmy dla Was naszym zdaniem najciekawsze propozycje z różnych półek cenowych. Nie zapomnieliśmy oczywiście o ikonicznych robotach Roomba, które zapoczątkowały całą tę rewolucję.
W razie wątpliwości zapraszamy na nasz serwer Discord, gdzie zaufana moderacja i użytkownicy bezpośrednio pomogą Wan w wyborze najlepszego robota sprzątającego, jak i innych urządzeń
Robot miesiąca
Narwal Flow
Robot sprzątający do 500 zł
Xiaomi Mi Robot Vacuum E5
To typowo budżetowy robot, który ma sens tylko wtedy, gdy od początku wiecie, czego od niego nie oczekiwać.
Xiaomi E5 dobrze sprawdzi się w małym mieszkaniu, do regularnego zbierania kurzu, okruchów i lekkiego odświeżania podłogi. Jest niski, prosty i tani, więc łatwo go polecić komuś, kto po prostu chce przestać codziennie latać z odkurzaczem.
Problem w tym, że jego możliwości są wyraźnie ograniczone – nawigacja jest dużo prostsza niż w modelach z LiDAR-em, mopowanie ma raczej charakter symboliczny, a na bardziej wymagających dywanach szybko czuć, że to półka podstawowa.
To nie jest robot, który ma zastąpić człowieka. To robot, który ma go odciążyć. I jeśli tak do niego podejść, to jest całkiem sensownym wyborem.
Robot sprzątający do 1 000 zł
Roborock Q10 VF
Q10 VF to model dla osób, które chcą wejść w świat Roborocka bez płacenia za najbardziej wypasione serie, ale nadal oczekują nowoczesnych rozwiązań.
Na plus na pewno działa moc ssania, system przeciw plątaniu włosów, LiDAR i mopowanie VibraRise 2.0 z unoszeniem na dywanach. W praktyce to daje robota, który jest bardzo uniwersalny i dobrze sprawdzi się w mieszkaniach z miksowaną podłogą.
Jednocześnie nie jest to poziom pełnej bezobsługowości i luksusu, jaki dają droższe Qrevo czy Saros. To bardziej rozsądny środek niż sprzęt „bez kompromisów”. I właśnie w tym tkwi jego sens – jeśli nie potrzebujesz potężnej stacji i wszystkich dodatków premium, Q10 VF może być zwyczajnie rozsądniejszym zakupem.
iRobot Roomba 205 DustCompactor Combo
Przeczytaj pełną recenzję
Roomba 205 DustCompactor Combo jest ciekawa, bo zamiast iść w wielką stację opróżniającą, rozwiazuje problem inaczej – kompresuje brud wewnątrz samego robota.
I trzeba przyznać, że to faktycznie ma sens dla osób, które nie chcą mieć w domu dużej bazy, a nadal chcą ograniczyć częstotliwość opróżniania pojemnika. Ten model dobrze sprząta na co dzień, ma LiDAR, sensowne mapowanie i wystarczającą moc do typowego mieszkania.
Mopowanie jest jednak prostsze niż w modelach z obrotowymi padami, więc nie traktowałbym go jako robota „do szorowania”. To raczej sprytny, kompaktowy sprzęt dla tych, którzy cenią prostotę i nie chcą wielkiej stacji obok szafki RTV.
iRobot Roomba 105 Combo
Roomba 105 Combo to prostszy model, ale nie taki, który od razu trzeba skreślać.
Największa zaleta tego robota jest banalna: łatwość wejścia w świat sensownego sprzątania automatycznego bez przepłacania za pełne stacje myjące i najbardziej rozbudowaną automatykę. Jest LiDAR, jest mopowanie, jest sensowna moc ssania i przewidywalna jazda po prostych liniach.
Na co dzień to wystarcza do małych i średnich mieszkań. Trzeba jednak wiedzieć, że ten model nie ma tej samej klasy mopowania i bezobsługowości co droższe Roomby czy mocna konkurencja z Chin.
To bardziej robot do regularnego podtrzymywania porządku niż do efektu „sprząta za mnie wszystko”. Dla wielu osób to nadal może być bardzo dobry punkt wejścia.
Hexo Duo
Hexo Duo White to robot sprzątający, który zaskakuje swoją funkcjonalnością i wydajnością. Ten niewielki i elegancki sprzęt potrafi nie tylko odkurzać, ale także myć podłogi. Jest wyposażony w inteligentny system nawigacji, który tworzy mapę pomieszczeń i zapamiętuje ścieżkę sprzątania. Możecie go łatwo sterować za pomocą aplikacji mobilnej Hexo Home lub pilota.
Robot ma dwa pojemniki: na kurz i na wodę. W zależności od potrzeb możecie wybrać tryb odkurzania lub mycia. Robot ma kilka poziomów mocy ssania, które dopasowuje do rodzaju podłoża. natomiast filtr HEPA zapobiega dostawaniu się niepożądanych mikroelementów do domowego powietrza. Robot jest cichy i energooszczędny. Jego bateria wystarcza nawet na 100 minut pracy.
Hexo Duo White to idealny wybór dla osób, które szukają wszechstronnego i niezawodnego robota sprzątającego. Sprawdzi się zarówno w małych, jak i dużych mieszkaniach. Jest łatwy w obsłudze i konserwacji. Jego cena jest bardzo atrakcyjna w porównaniu z innymi modelami o podobnych parametrach.
Robot sprzątający do 1 500 zł
Mova E40 Ultra
E40 Ultra wygląda jak model, który ma bardzo mocno namieszać w wyższej średniej półce.
Dostajesz tu naprawdę mocne ssanie, dobrą stację, rozsądnie ogarnięte mopowanie przy krawędziach i długą pracę na baterii. To sprzęt, który szczególnie sensownie wypada dla osób mających zwierzaki albo sporo włosów do zbierania z podłogi.
Podoba mi się też to, że nie jest przesadnie „udziwniony” — funkcje są nowoczesne, ale nadal podporządkowane zwykłemu sprzątaniu. Gdzie szukać haczyka? W tym, że topowe modele Dreame, Roborocka czy Narwala nadal potrafią być bardziej dopracowane w szczegółach nawigacji i rozpoznawaniu przeszkód.
Mimo to E40 Ultra ma bardzo mocny stosunek możliwości do ceny i zdecydowanie nie jest przypadkowym modelem w tej liście.
Xiaomi Mi Robot Vacuum X20+
X20+ to bardzo mocny przykład robota, który nie musi kosztować fortuny, żeby być realnie wygodnym na co dzień.
Xiaomi dobrze wyważyło tu funkcje i cenę: jest niezła moc ssania, są dwa obrotowe mopy, jest stacja samoczyszcząca i aplikacja, która dla większości użytkowników będzie po prostu wystarczająca.
W praktyce to model, który najbardziej broni się w mieszkaniach i domach, gdzie liczy się regularność i automatyzacja, a nie śrubowanie każdego parametru do maksimum. Na tle droższych rywali szybciej widać jednak ograniczenia w rozpoznawaniu przeszkód i pracy przy trudniejszych krawędziach.
To nie jest robot, który robi efekt „wow” technologią, ale bardzo często robi coś ważniejszego — daje sensowny poziom bezobsługowości za rozsądniejsze pieniądze.
Dreame L10s Ultra Gen 2
To jeden z najbardziej opłacalnych robotów w całym zestawieniu, bo Dreame dało tu bardzo dużo rzeczy, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla dużo droższych modeli.
Jest pełna stacja, dobre mopowanie na obrotowych padach, wysuwany mop do krawędzi i moc ssania, która w tej klasie spokojnie wystarcza do codziennego ogarniania mieszkania z dywanami. Ten model nie jest może tak widowiskowy jak topowe serie X czy Matrix, ale właśnie dlatego ma sens — skupia się na tym, co naprawdę ważne.
Trzeba tylko uczciwie powiedzieć, że unikanie przeszkód i ogólna „inteligencja” działania są tu poziom niżej od flagowców. Jeśli jednak szukacie robota, który robi prawie wszystko i nie zabija budżetu, L10s Ultra Gen 2 to jeden z najbezpieczniejszych wyborów.
EZVIZ RE5 Plus
EZVIZ RE5 Plus to robot sprzątający, który oferuje funkcje zamiatania, odkurzania i mopowania. Wbudowane wewnątrz czujniki LDS LiDAR umożliwiają, nawigację po pokojach i planowanie trasy do posprzątania, aby proces był efektywny i możliwie dokładny.
Zamontowany zbiornik na wodę o pojemności 300 ml pozwoli na wyszczenie dużych powierzchni, a regulacja dozowania wody zapobiegnie zniszczeniu podłóg. W przypadku skończenia się wody, urządzenie powiadomi o tym fakcie. Jednak pojemnik musicie już napełnić ręcznie. Podczas funkcjonowania macie dostępne 4 poziomy ssania, aby móc dostosować moc do odpowiedniego rodzaju zabrudzeń i powierzchni. Po wykryciu dywanu robot sprzątający automatycznie zwiększy moc ssania, aby skutecznie usunąć ukryte drobinki i włosy.
Po wykonanej pracy, EZVIZ RE5 Plus powróci do stacji, aby opróżnić nieczystości do 4 litrowego worka. Ten musicie wymienić jedynie raz na 90 dni, co sprawia, że jest to pozycja do osób ceniących sobie wygodę. Dodatkowo pomaga fakt, że robotem można sterować za pomocą aplikacji EZVIZ na smartfonie lub asystenta głosowego Alexa lub Google Assistant.
Robot sprzątający do 2 000 zł
Roborock Qrevo Edge 5V1
Qrevo Edge 5V1 to bardzo mocna propozycja dla osób, które chcą flagowych funkcji bez wchodzenia w absolutnie najwyższe serie.
Ten model świetnie radzi sobie z włosami, dobrze sprząta przy krawędziach dzięki FlexiArm i ma stację, która naprawdę mocno ogranicza kontakt użytkownika z brudem. W codziennym użytkowaniu czuć też, że Roborock dopracował algorytmy jazdy i logikę działania, więc robot nie sprawia wrażenia „nerwowego” czy przypadkowego.
Bardzo dobrze wypada też na dywanach. Słabszy punkt? Nie jest tak niski i spektakularny konstrukcyjnie jak Saros 10R, więc pod niskimi meblami nie da Ci tej samej przewagi. Mimo to, jeśli szukasz jednego z najbardziej uniwersalnych modeli premium, Qrevo Edge to naprawdę mocny kandydat.
MOVA Z50 Ultra
Mova Z50 Ultra jest interesujący przede wszystkim dlatego, że nie kopiuje wprost klasycznego układu z dwoma obrotowymi padami, tylko stawia mocniej na mycie i świeżą wodę podczas pracy.
To robot, który szczególnie dobrze wygląda na papierze i w codziennym użytkowaniu tam, gdzie najważniejsze jest właśnie mopowanie, a nie tylko zbieranie kurzu. System HydroSync i rolkowe podejście do mycia mogą dać bardzo dobry efekt na twardych podłogach, zwłaszcza w kuchni i przy zaschniętych zabrudzeniach.
Trzeba jednak pamiętać, że to bardziej wyspecjalizowany charakter niż w klasycznych, uniwersalnych konstrukcjach. Jeśli chcesz robota typowo „do wszystkiego”, łatwiej polecić bardziej tradycyjnego flagowca. Jeśli jednak priorytetem jest mycie podłogi na serio, Z50 Ultra może się okazać strzałem w dziesiątkę.
Xiaomi Robot Vacuum X20 Max
X20 Max to wyraźnie dojrzalsza i bardziej dopieszczona wersja tego, co Xiaomi robiło wcześniej w średniej i wyższej półce.
Dostajesz tu wyższą moc ssania, lepsze mopowanie, wysuwane ramię mopa do pracy przy listwach i stację, która faktycznie ogranicza obsługę do minimum. Największa zaleta? Ten robot nie wygląda już jak „budżetowy kompromis”, tylko jak sprzęt, który spokojnie może konkurować z mocniejszym środkiem stawki Dreame czy Roborocka.
Nadal jednak nie jest to poziom absolutnych flagowców w omijaniu drobiazgów i zaawansowaniu algorytmów. W praktyce oznacza to tyle, że w normalnym mieszkaniu będzie bardzo dobry, ale w mocno zagraconym domu roboty z wyższej półki nadal czują się pewniej. Jeśli chcesz Xiaomi bez poczucia, że bierzesz model „na przeczekanie”, X20 Max jest naprawdę udany.
Narwal Freo Z Ultra
Freo Z Ultra to robot z bardzo wysokiej półki i czuć to praktycznie w każdym elemencie.
Najmocniej imponuje omijaniem przeszkód i ogólną „świadomością” otoczenia – ten model naprawdę należy do ścisłej czołówki, jeśli w domu często leżą kable, zabawki albo miski zwierząt. Do tego dochodzi bardzo dobre mopowanie, rozbudowana stacja i porządna kultura pracy.
To jeden z tych robotów, które najbardziej sensownie kupuje się do większych, żywych domów, a nie do pustego mieszkania pokazowego. Minus jest prosty: cena. Ale jeśli chcesz robota, który ma radzić sobie w trudniejszym środowisku, Narwal Freo Z Ultra to absolutna czołówka.
iRobot Roomba Plus 505 Combo
Sprawdź nasz unboxing!
Roomba Plus 505 Combo to bardzo sensowny powrót iRobota do gry w segmencie, w którym liczy się już nie tylko marka, ale też realna funkcjonalność.
Ten model w końcu oferuje LiDAR, AI do rozpoznawania przeszkód, obrotowe pady mopujące i stację AutoWash, więc pod względem wygody nie odstaje już tak mocno od chińskiej konkurencji. W praktyce najmocniej broni się mopowaniem przy krawędziach i prostotą obsługi — wszystko jest czytelne i nastawione na użytkownika, który nie chce godzinami siedzieć w ustawieniach.
Nadal jednak widać, że konkurenci często dają więcej „technologii za złotówkę”. Jeśli szukacie maksimum opcji i agresywnie najlepszej specyfikacji, są bardziej opłacalne wybory. Jeśli za to cenicie markę, prostszy ekosystem i dobrą automatyzację, 505 Combo wreszcie wygląda jak sprzęt z aktualnej generacji.
Tefal Xplorer Serie 75
Firma Tefal wielu osobom może kojarzyć się z producentem patelni, jednak już od długiego czasu oferują także urządzenia przydatne w domu, jak choćby właśnie odkurzacze autonomiczne. Dwa modele od tego producenta mieliśmy okazję sprawdzić jakiś czas temu zarówno na naszej stronie, jak i w dedykowanym filmie w serwisie YouTube.
Model Xplorer Serie 75 to jedna z ciekawszych propozycji tego producenta ze względu na swoje wyposażenie. Jak przystało na urządzenia z wyższej półki nie zabrakło tutaj sensora LiDAR odpowiedzialnego za mapowanie i lokalizowanie robota w przestrzeni. Jeżeli chodzi o jego spodnią część, odkurzacz wyposażono w dwie zmiotki boczne, by jeszcze lepiej radził sobie z trudno dostępnymi zakamarkami.
Do tego jest oczywiście hybrydowy wałek główny, który radzi sobie zarówno na twardych podłogach, jak i dywanach. Ten w połączeniu z siłą ssącą wynoszącą 2700 Pa poradzi sobie nawet ze szczelinami na przykład między panelami czy wyższym dywanem. Do tego macie oczywiście możliwość mopowania z pomocą tego robota. W zestawie z nim otrzymujecie dwie szmatki służące do codziennego użytku, a także do zaschniętych zabrudzeń.
Robot sprzątający do 3 000 zł
Mova V50 Ultra
Sprawdź nasz unboxing!
Mova V50 Ultra to jeden z ciekawszych robotów premium, bo nie próbuje wygrywać tylko marketingiem, ale realnie daje bardzo kompletny pakiet.
Ma mocne ssanie, dużą baterię, porządną stację i zestaw funkcji, które faktycznie robią różnicę przy codziennym sprzątaniu – od ogarniania włosów po lepsze domywanie przy krawędziach. To model, który szczególnie dobrze wypada w domach z dywanami, zwierzakami i większą liczbą przeszkód.
Podoba mi się też to, że nie jest przesadnie wysoki jak na tak zaawansowaną konstrukcję. Minusy? Stacja jest duża, a sama marka nadal nie ma tak mocnej rozpoznawalności jak Dreame czy Roborock, więc część osób może podchodzić do niej ostrożnie. Niesłusznie, bo pod względem możliwości to pełnoprawny zawodnik z wysokiej półki.
Robot sprzątający do 4 000 zł
Narwal Flow
Narwal Flow wygląda jak robot zaprojektowany z myślą o użytkowniku, który ma już dość drobnych kompromisów typowych dla starszych konstrukcji.
Bardzo mocno wypada tu połączenie wysokiej mocy, długiego czasu pracy, cichej pracy i świetnej zdolności pokonywania progów. To ważne, bo wiele robotów ma świetną specyfikację, a potem zatrzymuje się na czymś banalnym.
Flow wydaje się znacznie bardziej „domowy” w tym sensie, że ma po prostu ogarniać trudniejsze warunki bez marudzenia. Do tego stacja jest mocno bezobsługowa, więc komfort codziennego korzystania stoi na wysokim poziomie.
Oczywiście to nadal model premium, więc cena nie jest niska. Ale jeśli szukasz robota, który łączy mocne odkurzanie, dopracowane mopowanie i bardzo dobrą mobilność po domu, Narwal Flow jest jednym z najciekawszych dostępnych modeli.
Dreame Matrix 10 Ultra
Matrix 10 Ultra to jeden z najbardziej „laboratoryjnych” robotów na rynku – pod tym względem, że próbuje rozwiązać problemy, o których większość konkurencji jeszcze nawet nie myśli.
Automatyczny dobór końcówek mopujących, kilka środków czyszczących w stacji, bardzo wysoka moc ssania i rozbudowana automatyka sprawiają, że jest to model dla osób, które chcą maksymalnie inteligentnego sprzątania z naciskiem na higienę.
W dużych domach i przy zróżnicowanych powierzchniach robi to ogromne wrażenie. Minusem jest oczywiście poziom skomplikowania i cena – to nie jest robot, który kupuje się „na próbę”. To sprzęt dla entuzjasty albo dla kogoś, kto naprawdę chce mieć niemal autonomiczny system sprzątania.
Jeśli szukasz czegoś bardziej rozsądnego, Dreame ma prostsze modele. Jeśli chcesz technologiczny top, Matrix 10 Ultra spokojnie zasługuje na uwagę.
Roborock Saros 10R
Sprawdź co potrafi ten model!
To jeden z tych robotów, które robią świetne pierwsze wrażenie, a potem jeszcze je potwierdzają w codziennym użyciu.
Największa przewaga Saros 10R to bardzo smukła konstrukcja i nawigacja StarSight 2.0, dzięki czemu ten model wyjątkowo dobrze radzi sobie pod meblami i w ciasnych przejazdach, gdzie sporo konkurencji po prostu nie dojeżdża.
Do tego dochodzi mocne ssanie, bardzo dobra kultura pracy przy codziennym sprzątaniu i dopracowany system przeciw plątaniu włosów. To sprzęt dla osób, które chcą topowego robota bez klasycznej, wysokiej „wieżyczki” LiDAR.
Trzeba tylko pamiętać, że to nadal bardzo drogi model i nie każdy wykorzysta jego przewagę w 100%. Jeśli nie macie niskich mebli ani wymagającego układu mieszkania, tańsze flagowce też potrafią być bardzo blisko.
Robot sprzątający powyżej 4 000 zł
Dreame X60 Ultra Complete
Dreame X60 Ultra Complete to sprzęt dla osób, które chcą po prostu jeden z najmocniejszych i najbardziej zaawansowanych robotów na rynku.
Tu wszystko jest „na grubo”: bardzo wysoka moc ssania, smukła obudowa, rozbudowana stacja, zaawansowane rozpoznawanie zabrudzeń i cały pakiet funkcji premium.
W praktyce ten model robi świetne wrażenie zwłaszcza w większych domach, przy zwierzakach i wszędzie tam, gdzie robot ma zastąpić człowieka nie tylko w codziennym odświeżaniu, ale też w cięższej robocie.
Minusem jest oczywiście cena, bo to już poziom, na którym trzeba naprawdę chcieć topu. Druga sprawa jest taka, że część użytkowników po prostu nie wykorzysta wszystkich możliwości tego modelu. Ale jeśli szukasz bezkompromisowego flagowca, X60 Ultra Complete zdecydowanie do tej grupy należy.
MOVA Mobius
Mobius 60 to sprzęt dla tych, którzy lubią, gdy robot robi coś więcej niż cała reszta.
Największym wyróżnikiem jest tutaj system automatycznej zmiany nakładek mopujących zależnie od powierzchni, co brzmi futurystycznie, ale faktycznie może mieć sens w domach z mieszanką płytek, drewna i bardziej delikatnych podłóg.
To robot ambitny, bardzo rozbudowany i zdecydowanie z kategorii „technologiczna zabawka premium”, ale nie w negatywnym sensie. Dobrze odkurza, dobrze mopuje i jest mocno bezobsługowy. Trzeba jednak liczyć się z dużą stacją i bardziej złożonym charakterem całego systemu.
To nie jest wybór dla każdego, bo część osób woli po prostu klasyczny robot z dwoma padami. Jeśli jednak chcesz czegoś nowego i faktycznie zaawansowanego, Mobius 60 jest jednym z najciekawszych debiutów.
Podsumowanie
Niektórzy mogą powiedzieć, że tak długo jak robot sprzątający sam odkurzy mieszkanie i wróci do stacji ładującej, to jest najlepszym urządzeniem jakie można kupić. Jednak producentom i wielu klientom zdaje się to nie wystarczać.
Dokładają wszelkich starań, by stworzyć jeszcze lepsze i bardziej zaawansowane roboty sprzątające, które po prostu ułatwią nam codzienne życie. My jesteśmy podobnego zdania i cały czas staramy się sprawdzać dla Was nowe modele.
Dodaj komentarz