Nowa generacja mopowania? – Premiera Dreame L20 Ultra

Nowa generacja mopowania? – Premiera Dreame L20 Ultra

Roboty sprzątające z generacji na generację przechodzą drobne ewolucje, ale Dreame L20 Ultra poprawia to, co powinno zostać udoskonalone w całkiem znaczny sposób. Przede wszystkim mowa tu o mopowaniu, którego ręcznej wersji chyba nikt nie jest fanem. 

Co ma Dreame L20 Ultra, czego nie mają inni?

Dreame L20 Ultra
  • Siła ssąca
    7000 Pa
  • Czas pracy na baterii
    260 minut
  • Głośność pracy
    63 dB

Większość robotów sprzątających, w tym zapewne wasz, boryka się z problemem niedomywania zakamarków przy ścianach ze względu na swoje rozmiary i umiejscowienie nakładek. Aczkolwiek w tym modelu tego nie uświadczymy bowiem Dreame zaimplementowało do niego system MopExtend, który pozwala obrotowym krążkom mocującym wysunąć się w bok. Zakres ruchu jest tak duży, że pozwala im nawet delikatnie wysunąć się poza obwód robota. Dzięki temu Dreame L20 Ultra może umyć powierzchnię aż do samej ściany, albo listwy przypodłogowej. Co najlepsze, wszystko to robi automatycznie. 

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

Jaki robot sprzątający kupić? Ranking – 2024

Jaki robot sprzątający? Na to pytanie jeszcze do niedawna była tylko jedna odpowiedź – Roomba. Teraz to już nie takie oczywiste, ale mimo tego postaramy się Wam nieco ułatwić wybór odpowiedniego modelu dla Waszych potrzeb.

Czytaj artykuł

A skoro mowa o mopowaniu, to warto także wspomnieć, że może być ono ekstremalnie ciche. Bowiem Dreame L20 Ultra jako jeden z niewielu robotów sprzątających ma opcję wyłączenia, a nawet uniesienia mechanizmu do odkurzania, kiedy uruchomiona jest procedura mycia podłogi. 

Dreame L20 Ultra

Aczkolwiek nie wszystko w tym modelu kręci się wokół mopowania. Na uwagę zasługuje także system odkurzania, który składa się z wentylatora generującego moc ssania nawet na poziomie 7000 Pa. Towarzyszy mu też unosząca się gumowa rolka, która jest bardzo odporna na wkręcające się włosy. 

Naturalnie w sprzęcie takiej klasy nie mogło zabraknąć zaawansowanej stacji samoopróżniającej oraz innowacyjnego oprogramowania, ale te dwa elementy zasługują na dedykowane fragmenty.

No i to się nazywa stacja!

Dreame L20 Ultra

I to nie byle jaka, bo to nie tylko gromadzi nieczystości zebrane przez robota, ale także sama czyści jego krążki mopujące. Co więcej, mowa tu nie tylko o zwykłym suszeniu i płukaniu, ale nawet kompleksowym odkażaniu. Zatem dzięki niej, Dreame L20 Ultra jest praktycznie bezobsługowy. Ten fakt dodatkowo polepsza informacja o tym, że główny zbiornik na zanieczyszczenia ma pojemność aż 3,2 l. Według producenta wystarczy opróżniać go zaledwie raz na 75 dni. 

Oczywiście poza tym są w niej też zbiorniki na czystą i brudną wodę, które mają pojemność 4,5 l oraz 4 l. W związku z tym, że są tak duże, one również rzadko wymagają serwisowania. Zatem śmiało można powiedzieć, że Dreame L20 Ultra jest w znacznej mierze autonomiczny i praktycznie można o nim zapomnieć. 

Prawdziwie inteligentny robot sprzątający?

Dreame L20 Ultra

Dreame L20 Ultra może także pochwalić się swoją inteligencją, szczególnie jeśli chodzi o nawigację i poruszanie się. 

Zacznijmy od tego, że ma bardzo rzadko spotykany system, który pozwala identyfikować mu rodzaj, a nawet stopień zabrudzeń. Dzięki temu wie, czy napotkana nieczystość będzie wymagała ponownego mopowania, czy też nie. Jeśli uzna, że jeden przejazd nie wystarczy, automatycznie zakoduje tę informację, aby wrócić i spróbować się jej pozbyć po raz kolejny aż do skutku. Co ciekawe, jeśli w czasie sprzątania pady mopujące zabrudzą się, L20 Ultra w pierwszej kolejności wyczyści je, a następnie rozpocznie kolejny cykl mopowania. 

To wszystko nie byłoby możliwe bez wizjera, który przepełniony jest czujnikami. Rzekomo potrafi zidentyfikować nawet  55 typów obiektów i zaplanować dokładne czyszczenie wokół przedmiotu nawet w ciemnych pomieszczeniach. Oczywiście także potrafi tworzyć w swojej pamięci mapy pomieszczeń i automatyczne dostosowywanie tras. 

Aplikacja Dreame L20 Ultra

Ale to nie koniec jego inteligentnych możliwości. Z poziomu aplikacji na smartfonie możemy uruchomić tryb szybkiego mopowania lub wstrzymać/wznowić pracę urządzenia. Co ciekawe, ma nawet tryb “Nie przeszkadzać”. Poza tym możemy wybrać czyszczenie punktowe lub określić preferowany rodzaj sprzątania: mopowanie po odkurzaniu, tylko odkurzanie lub tylko mopowanie. Na pokładzie ma także system z myślą o wyższych dywanach, bowiem istnieje opcja zdejmowania lub unoszenia padów mopujących, które mogłyby je zamoczyć, czego oczywiście nikt by nie chciał. 

Coraz bliżej perfekcji i autonomii

Jak dobrze wiemy diabeł tkwi w szczegółach, szczególnie jeśli chodzi o kwestie czystości. Paradoksalnie wszechobecny bałagan wcale nie jest tak drażniący, jak drobne niedoskonałości. A Dreame L20 Ultra poza udoskonalonym systemem głównego czyszczenia, skupia się także na eliminowaniu tych drobnych imperfekcji jak żaden inny robot. Co więcej, dzięki możliwości podpięcia stacji pod bieżącą wodę zbliżył nas do w pełni autonomicznego sprzątania. Ale to nie koniec innowacji od Dreame. 

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

Jaki robot sprzątający kupić? Ranking – 2024

Jaki robot sprzątający? Na to pytanie jeszcze do niedawna była tylko jedna odpowiedź – Roomba. Teraz to już nie takie oczywiste, ale mimo tego postaramy się Wam nieco ułatwić wybór odpowiedniego modelu dla Waszych potrzeb.

Czytaj artykuł

Co jeszcze Dreame zaprezentowało na targach IFA?

Mimo tego, że Dreame L20 Ultra skradł całe show, to na stoisku tego producenta na targach IFA zobaczyliśmy także wiele innych nowatorskich urządzeń, jak i dodatków. Szczególnie zaciekawił nas inny robot, ale taki specjalnie zaprojektowany do czyszczenia basenów. Dokładnie mowa tu o dwóch modelach Dreame WYBOT SW800 i WYBOT SW1200. Co najlepsze, potrafią nie tylko czyścić dno, ale także ściany, bo dzięki trzem silnikom przywierają do ścian i dokładnie je czyszczą, a gąsienice pozwalają się im poruszać. 

Dreame także wkracza do nowego segmentu, jakim są roboty koszące, a wszystko to za sprawą modelu Roboticmower A1. Ten przede wszystkim może pochwalić się nietypowym systemem nawigacji. Jako jeden z niewielu robotów koszących nie używa lokalizacji GPS do mapowania terenu, a zamiast tego ma znacznie dokładniejszy sensor LiDAR. Dokładniejszy, bo w przeciwieństwie do poprzedniego rozwiązania umożliwia mu rozpoznawanie terenu nawet w 3D i to z dokładnością do 1 cm. 

Poza nimi naszą uwagę przykuł także odkurzacz pionowy ze stojakiem, który ma wbudowany pojemnik na nieczystości. Oczywiście on także automatycznie opróżnia odkurzacz tak, jak ma to miejsce w przypadku stacji Dreame L20 Ultra. Zatem jest to kolejny bardzo wygodny dodatek odwlekający w przyszłość tę nieprzyjemną czynność. 

Premiery, premiery i jeszcze raz premiery

Stanowisko robotów czyszczących Dreame

Jak widać Dreame w tym roku także wykorzystało targi IFA do prezentacji swoich najbardziej zaawansowanych technologicznie sprzętów, które faktycznie są innowacyjne. Każde urządzenie, które tutaj przytoczyłem jest absolutną nowością na rynku, albo ma funkcję, której nie znajdziemy nigdzie indziej. Miło zobaczyć, że rynek sprzętów domowych tak dynamicznie się rozwija. 

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

Jaki robot sprzątający kupić? Ranking – 2024

Jaki robot sprzątający? Na to pytanie jeszcze do niedawna była tylko jedna odpowiedź – Roomba. Teraz to już nie takie oczywiste, ale mimo tego postaramy się Wam nieco ułatwić wybór odpowiedniego modelu dla Waszych potrzeb.

Czytaj artykuł

Tekst powstał we współpracy z marką Dreame

Dzwoneczek

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

Nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!