Do
góry

Tykająca bomba o nazwie OnePlus?

Mieszkaniec Indii, Dushyant Giri Goswami, poinformował na Twitterze, że jego sześciomiesięczny smartfon OnePlus Nord CE… stanął w płomieniach. Jak informuje, telefon nie miał żadnych uszkodzeń zewnętrznych.

Co było przyczyną wybuchu? 

Warto zauważyć, że nie jest to pierwsza sytuacja, w której smartfon tego producenta ulega eksplozji. Pomimo tego, że od kolejnego przypadku minęło już kilka dni, firma nadal nie wydała oficjalnego oświadczenia odnośnie przyczyny wybuchu tego, ani któregokolwiek z poprzednich smartfonów.

Większość eksplozji smartfonów w ostatnim czasie była spowodowana spalaniem baterii w telefonie. Sugerując się samymi zdjęciami, na pierwszy rzut oka można zauważyć, że zapewne podobnie było i w tym przypadku. Właściciel telefonu poinformował, że do incydentu doszło w momencie wyciągania urządzenia z kieszeni.

Reakcja właściciela i odpowiedź firmy 

Dushyant Giri Goswami o całej sprawie poinformował na Twitterze oraz platformie LinkedIn. Opisał tam wszystkie szczegóły tej sytuacji, zamieszczając również dokładne zdjęcia, na których mogliśmy ujrzeć, że w wyniku wybuchu telefon został całkowicie zniszczony. Oprócz wcześniej wspomnianej baterii, nic nie pozostało również z wyświetlacza oraz aparatu.

Jestem właścicielem telefonu od bardzo popularnej marki ONEPLUS, która obiecuje najlepszą jakość. Mój telefon ma tylko 6 miesięcy i dosłownie wybuchł wczoraj, kiedy właśnie wyciągnąłem go z kieszeni. Jest to nie tylko złe, ale i śmiertelne. Czy marka będzie odpowiedzialna za ten wypadek?

Dushyanta Giri Goswami, właściciela telefonu OnePlus Nord CE

Jak opisał mężczyzna, wyciągnął on telefon z kieszeni w momencie, kiedy poczuł w niej zbyt dużo ciepła – zaraz po tym, bo po upływie około 2-5 sekund, telefon eksplodował. Obecnie oba posty opisujące sytuację zniknęły z Twittera oraz LinkedIna. Zamiast nich właściciel telefonu w krótkiej wiadomości poinformował, że firma obiecała wysłać mu nowe urządzenie w ciągu najbliższych kilku dni.

POCO

Rok 2021, rokiem eksplozji? 

Brzmi to co najmniej dziwnie, ale takie są po prostu fakty – w 2021 roku co rusz słyszeliśmy o eksplozjach smartfonów. Niechlubną listę prowadzą telefony marek OnePlus, Xiaomi i Poco (C3, X3, M3), aczkolwiek nie brakuje również smartfona od Samsunga, Oppo (A53) czy Vivo (Y20).

OnePlus Nord 2

W 2021 roku zgłoszono dwie potwierdzone eksplozje tego modelu. Smartfon był dostępny w sprzedaży od lipca, a już w sierpniu miał miejsce pierwszy incydent, kiedy to telefon wybuchł kobiecie w torebce. Drugi przypadek odnotowano w listopadzie, kiedy to telefon wybuchł w kieszeni użytkownika. Obie sytuacje miały miejsce w Indiach, a OnePlus skontaktował się z właścicielami felernych modeli w celu wypłacenia odszkodowania oraz ewentualnego pokrycia kosztów leczenia.

Xiaomi Redmi Note 9 Pro / Pro Max

W przypadku incydentu związanego z tym modelem chińskiego producenta, sprawa wyglądała nieco inaczej, niż w pozostałych sytuacjach. Pod koniec kwietnia brat właścicielki telefonu zauważył dym wydobywający się z telefonu, po czym wrzucił go do wody. Producent uznał, że uszkodzenie zostało spowodowane przez siłę zewnętrzną, przez co zostało sklasyfikowane jako uszkodzenie spowodowane przez klienta.

Redmi

Xiaomi Redmi 8

Incydent ten był zdecydowanie jednym z najgroźniejszych w minionym roku, ponieważ w wyniku wybuchu ucierpiała czteroletnia siostrzenica właściciela telefonu. W ramach rekompensaty mężczyzna otrzymał smartfon Redmi 9.

Samsung Galaxy A21

Będący smartfonem klasy podstawowej uległ zapaleniu podczas lotu samolotem z Nowego Orleanu do Seattle. Na szczęście cały incydent miał miejsce po wylądowaniu samolotem, dzięki czemu w sposób bezpieczny została przeprowadzona awaryjna ewakuacja.

Powodem przeprowadzenia ewakuacji było nadmierne zadymienie na pokładzie, w związku z czym ponad 128 pasażerów i 6 członków załogi zostało przewiezionych do szpitala. Samsung nie poinformował jednak czy wybuch był spowodowany błędem fabrycznym, czy może błędnym korzystaniem z telefonu.

Wybuchowa przyszłość?

Wymienione wyżej przykłady incydentów mających miejsce w ubiegłym roku są jedynie częścią tego typu sytuacji. Niestety, smartfony wybuchały dość często – a większość z wybuchów była spowodowana obecnością baterii litowo-jonowych. Miejmy jednak nadzieję, że przypadek tytułowego smartfona OnePlus Nord CE był jednym z nielicznych w tym roku.

Zdecydowanie wszyscy wolimy, aby felerna seria wybuchów nie miała swojej kontynuacji w 2022 roku.

Źródło: Notebookcheck

Dzwoneczek

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

Nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!