O co chodzi z tym Nothing Phone?

Niewiele osób jest zainteresowanych nowymi, czy też niepopularnymi producentami smartfonów, gdyż zazwyczaj są oni owiani negatywną sławą. Natomiast nowo utworzone Nothing narobiło nie tylko szumu, ale i nadziei i to nie bez powodu.

Awatar Mateusz Rej

Niewiele osób jest zainteresowanych nowymi, czy też niepopularnymi producentami smartfonów, gdyż zazwyczaj są oni owiani negatywną sławą. Natomiast nowo utworzone Nothing narobiło nie tylko szumu, ale i nadziei i to nie bez powodu.

Skąd ten entuzjazm wobec Nothing?

Mówiąc o Nothing tak naprawdę mamy na myśli projekt Carla Peia, czyli współzałożyciela i byłego dyrektora generalnego (CEO) OnePlusa. 

Każdy kto śledził poczynania tego producenta od 2013 wie, że urządzenia spod tego szyldu cechowały się niewiarygodnie wysokim stosunkiem jakości do ceny. Szczególnie udanym modelem był OnePlus 7 Pro, który nie licząc aparatów, prezentował topowy poziom, kosztując połowę tego, co konkurencyjne flagowce.

Carl Pei w biurze
Źródło: Nothing

Jednakże był to ostatni tak wybitny model tej marki, gdyż w 2020 roku Carl zrezygnował ze stanowiska na rzecz utworzenia Nothing. Po jego odejściu OnePlus zaliczył drastyczną stagnację i utracił wcześniejsze priorytety, a był praktycznie jedynym producentem o podobnym podejściu. 

To właśnie na podstawie przeszłości Carla Peia i obecnej sytuacji na rynku smartfonów jest tyle pokładanych nadziei w Nothing. Co więcej potencjał w tym przedsięwzięciu widzą nie tylko konsumenci, ale znane osobistości i inwestorzy np. Casey Neistat, Steve Huffman. No bo skoro Carlowi udało się z OnePlusem, to bardzo możliwe, że podobną taktyką uda mu się poprowadzić Nothing.

Inwestorzy firmy i ich zdjęcia, a w nich Steve Huffman, Kevin Lin, Josh Buckley, Liam Casey, Paddy Cosgrave, Casy Neistat

Ponadto wstępny optymizm potęguje to, iż firma już zaprezentowała i dostarczyła jeden produkt jakim są słuchawki bezprzewodowe Nothing Ear (1). Natomiast teraz zbudowaną wiarygodność wykorzystują do zaprezentowania swojego nietypowego podejścia do smartfonów. 

Nowe światło na rynku smartfonów

Nothing Phone (1) w dłoni z zapalonymi paskami LED
Źródło: Marques Brownlee

Kluczowym elementem Nothing Phone (1) są świecące spod tylnej tafli szkła białym światłem paski z ponad 900 diodami LED. Wbrew pozorom to nie tylko ozdoba, ale rzeczywiście funkcjonalny element. Głównie służą do informowania o powiadomieniach, kiedy telefon leży ekranem skierowanym do dołu, tak jak klasyczne diody powiadomień. Poza tym można spersonalizować ich migotanie 10 domyślnymi dzwonkami, które można przypisać różnym kontaktom, aby ułatwić identyfikację osoby dzwoniącej. 

Dodatkowo mogą służyć za lampę doświetlającą przy nagrywaniu w ciemniejszych sceneriach, albo wskaźnik naładowania telefonu. Jednakże to nie jedyne świecące elementy, bo również na pleckach urządzenia znajduje się pojedyncza czerwona dioda sygnalizująca o włączonym nagrywaniu. Oczywiście są to niespotykane dotąd udogodnienia, które są niewielkie i raczej mało znaczące, ale lepsze to, niż nic. Szkoda tylko, że nie mamy technologii zapobiegającej żółknięciu przezroczystych pokrowców.

Nothing Phone (1) w maszynie za szkłem
Źródło: @TheGoswamiAmit

A skoro mowa o rzadko spotykanych rzeczach, to należy wspomnieć o szklanych transparentnych pleckach Nothing Phone (1). Są one nie tylko oknem na paski LED, ale również na inne zasłonięte białym tworzywem podzespoły. Natomiast kanciasta bryła, umiejscowienie obu obiektywów i symetryczne ramki wokół ekranu to cechy znane każdemu z ostatnich iPhone’ów. 

Całość ma spinać autorska nakładka o nazwie „Nothing OS”, której imitację w postaci launchera można pobrać ze Sklepu Play. Zatem każdy może sprawdzić na swoim aktualnym urządzeniu czy ta dość nietypowa kropkowana stylistyka mu odpowiada. Zdecydowanie ten zabieg zasługuje na pochwałę i docenienie. 

Niby transparentny, ale specyfikacja nieznana

Nothing Phone (1) w maszynie z podświetlonymi diodami LED wokół obiektywów
Źródło: @TheGoswamiAmit

Wiadomo tylko, że Nothing Phone (1) będzie wyposażony w nowy układ Qualcomma, obiektyw szerokokątny i ultra‐szerokokątny. Natomiast dokładna specyfikacja jeszcze nie jest znana i do 12 lipca  możemy bazować tylko na mało wiarygodnych plotkach albo przypuszczeniach. A bazując na różnych przykładach wejścia na rynek innych producentów możemy spodziewać się średniaka z wyższej półki, a nie zabójcy flagowców, czy też samego flagowca.

Czy Nothing Phone (1) trafi do Polski?

Nothing nawiązało współpracę z popularnym amerykańskim portalem StockX, gdzie prowadzi aukcję 100 numerowanych egzemplarzy z unikatowym grawerunkiem. Ponadto wysłali jeden przedpremierowy egzemplarz do największego amerykańskiego recenzenta Marquesa Brownlee. Nawet bryła urządzenia znacznie przypomina tę z iPhone’ów tak, jakby chcieli odebrać przyzwyczajoną do tej formy klientelę Apple, której jest najwięcej w USA. Zatem wszystko wskazuje na to, że docelowym rynkiem Nothing są Stany Zjednoczone, ale nic bardziej mylnego. 

Banner Nothing x StockX
Źródło: oficjalny serwer Discord Nothing

The Verge donosi, że Nothing Phone (1) nie będzie oficjalnie sprzedawany w USA i Kanadzie. Oficjalnym powodem jest to, że Nothing chce skupić się na swoich rodzimych rynkach, łącznie z Wielką Brytanią i Europą. Jednakże w przyszłości planują rozszerzenie wachlarza swoich usług o region Ameryki Północnej. Natomiast aby to nastąpiło, muszą zgromadzić środki na skomplikowany proces dołączania do amerykańskiej sieci telekomunikacyjnej. Do tego czasu jedynie testowe i unikatowe egzemplarze będą dystrybuowane. 

Zatem bardzo możliwe, że trafi do Polski, gdyż w szczegółach aukcji wyróżniono wspieranych operatorów działających na terenie naszego kraju. Dodatkowo optymizm w tej kwestii potęguje to, że słuchawki Nothing Ear (1) były i są ciągle dostępne w Polsce. Więc może doczekamy się wiekopomnej chwili, gdzie pożądany technologiczny produkt prędzej trafi do Polski, niż USA. 

Trochę wyrozumiałości na początku

Nothing Phone (1) unoszący się nad białą powierzchnią
Źródło: oficjalny serwer Discord Nothing

Pierwsze modele, tak samo jak pierwsze serie, są zazwyczaj najbardziej wadliwe, bo jeszcze nie było okazji na poprawienie nieznanych niedoskonałości. Ponadto bywają zazwyczaj najbardziej rozczarowujące, bo konsumenci stawiają wobec nich bardzo wysokie oczekiwania, którym ciężko sprostać. A co najgorsze oferują mniej za więcej, gdyż mały nakład produkcji nie pozwala na większe hurtowe zniżki. 

Dlatego też można spodziewać się, że Nothing Phone (1) będzie kosztować trochę więcej, niż powinien. Nie należy też stawiać przed nim astronomicznych oczekiwań, gdyż łatwo przesadzić i zawieść się nawet na dobrym produkcie, jakim może się on okazać. 

Źródło miniaturki: oficjalny serwer Discord Nothing

Awatar Mateusz Rej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Pokaż wszystkie wyniki

Brak wyników.