4K i HDR po taniości? Oto Sharp EQ7!

4K i HDR po taniości? Oto Sharp EQ7!

Mogłoby się wydawać, że standardem jest telewizor 4K i HDR. Mimo tego w tanich modelach ten efekt nie powala, ale nie w modelu Sharp EQ7!

Telewizory to niby banalna sprawa. Mają wyświetlać np. filmy czy seriale, ale tani telewizor 4K i to do tego z satysfakcjonującym efektem HDR i bardzo dobrymi głośnikami, to już dłuższy temat i pozostaje pytanie – czy tak się w ogóle da? Jak się okazuje odpowiedź na to pytanie, brzmi TAK, a to za sprawą najnowszej linii urządzeń od Sharp, a konkretniej modelach z oznaczeniem EQ7.

Reklama

Design jest równie ważny

Z jednej strony w telewizorach największe znaczenie ma specyfikacja, rodzaj matrycy czy zastosowane technologie. Jednak niekiedy równie istotny jest design. Podobnie jak 10 czy 20 lat temu, tak i teraz telewizor jest właściwie integralnym elementem każdego domowego salonu. Dlatego też wzornictwo bywa tak istotne.

Sharp EQ7

Wariant modelu Sharp Aquos EQ7, który trafił w nasze ręce, a właściwie na naszą szafkę, został wykonany ze stopu aluminium ze srebrnym wykończeniem. Dostępna jest także wersja czarna tego telewizora, z nieco innym grillem zasłaniającym głośniki. Całość prezentuje się całkiem oryginalnie w wersji srebrnej, która jest raczej dość rzadko spotykana, zwłaszcza, jeżeli chodzi o telewizory. 

Oczywiście wszystko to kwestia gustu, a o nich się nie dyskutuje. Mimo tego ten wariant także powinien znaleźć swoich zwolenników, którzy poszukują nieco bardziej ekstrawaganckich elementów wystroju wnętrza.

Warto zwrócić uwagę na podstawę, która odchodzi od ostatnio popularnych trendów umieszczania telewizorów na dwóch osobnych nóżkach. Zamiast tego macie całkiem stabilną pojedynczą podstawę, która bez problemu zmieści się nawet na mniejszej szafce RTV. Oczywiście zawsze jest też możliwość powieszenia tego telewizora na ścianie.

Matryca, czyli ten najważniejszy element

Sharp EQ7

Wygląd to oczywiście istotny element, ale nie ma się co oszukiwać, tym najważniejszym jest matryca. W modelu, który trafił do naszej redakcji znalazła się 55-calowa matryca QLED o rozdzielczości 4K oraz częstotliwości odświeżania 60 Hz. Zanim przejdę do konkretnych wartości, to warto wyjaśnić czym w ogóle jest technologia QLED.

W przypadku klasycznych telewizorów, na froncie znajduje się panel LED albo LCD. Ten jest najczęściej podświetlany w całości od tyłu lub wykorzystuje specjalne paski podświetlające go po bokach. Obraz wyświetlany jest przez pojedyncze piksele RGB. W przypadku matryc QLED pomiędzy znajduje się jeszcze specjalna warstwa mikroskopijnych kropek kwantowych, które dodatkowo załamują światło w odpowiedni sposób.

Początkowo całość może brzmieć trochę jak czarna magia, ale efekt widać na pierwszy rzut oka. Wszystko dlatego, że kolory generowane przez takie matryce, w tym też Sharp Aquos EQ7, są po prostu pełniejsze i bardziej nasycone. I to do tego stopnia, że ten model może pochwalić się 95% pokryciem barw z palety DCI-P3, czyli bardzo popularnego standardu kolorów wykorzystywanego w przemyśle filmowym.

Sharp EQ7

Matryce QLED także świetnie radzą sobie z oddaniem efektu HDR. Sharp Aquos EQ7 spełnia standard HDR10, który w połączeniu z jasnością 500 nitów daje całkiem niezłe rezultaty. Może ujęcie na zachodzące słońce nie oślepi Was tak jak w rzeczywistości, ale wciąż jest to bardzo dobry efekt. Z opcji HDR powinni ucieszyć się także gracze, szczególnie mam tutaj na myśli tytuły fabularne, które stawiają właśnie na grę światłem, cieniem i niekiedy też mrokiem.

Oczywiście nie zabrakło tutaj także wsparcia dla standardu Dolby Vision, tak popularnego w najróżniejszych usługach streamingowych. W tym miejscu warto wspomnieć, że matryca nie została wyposażona w podświetlenie strefowe. Tym samym np. przy oglądaniu filmów w kinowych proporcjach czarne pasy mogą być delikatnie widoczne, ale nie na tyle, by przeszkodzić Wam w seansie.

Sharp EQ7

Niemniej sprawę ratuje ciekawa opcja jaką jest wbudowany czujnik oświetlenia. Ten dopasowuje jasność ekranu w zależności od tego, ile światła jest aktualnie w pomieszczeniu. Tym samym, jeżeli oglądacie film w nocy, to telewizor zmniejsza jasność, a zwiększa w dzień, kiedy pokój jest dobrze oświetlony.

Dźwięk nie gorszy niż obraz

Obraz jest niezwykle istotny, ale na tym samym poziomie powinien się znaleźć także dźwięk. Sharp wybrał tutaj nieco inną drogę, przynajmniej w porównaniu do swojej konkurencji. Zamiast kombinować jak ukryć głośniki w super cienkiej obudowie telewizora, postanowili je po prostu wyeksponować. Pod ekranem w swoistym mini soundbarze znalazły się dwa przetworniki, które powstały we współpracy z marką harman/Kardon.

Głośniki harman/Kardon

Nie można temu rozwiązaniu odmówić klasy i elegancji. Jednak poza samą prezencją zaskakuje także jakością. Z jednej strony jest to „zaledwie” dźwięk stereo, ale ten brzmi po prostu fenomenalnie. Średnie i wysokie tony są na miejscu, jednak co najistotniejsze nie zostały one pozbawione głębi. Całkiem spora przestrzeń pod ekranem najpewniej wykorzystano właśnie na głośniki, dzięki temu brzmią zaskakująco głęboko. Jednak spokojnie, nie zabrakło na pokładzie także innych technologii, które jeszcze dodatkowo mogą poprawić brzmienie tego telewizora.

Chyba oczywistym dodatkiem i uzupełnieniem obecności Dolby Vision jest wsparcie dla standardu Dolby Atmos. Z jego pomocą, pomimo obecności jedynie dwóch przetworników, telewizor jest w stanie emulować dźwięk przestrzenny. To jednak nie jedyny dodatek, bo znalazła się tutaj dość niespodziewana technologia jak dla telewizorów, czyli DTS:X oraz DTS Virtual:X. Jest to nic innego jak nieco inny standard dźwięku przestrzennego. Ten znacznie częściej jest obsługiwany przez najróżniejsze gry czy też konsole do gier.

Dodatków nigdy za wiele

A skoro już wspomniałem o grach… Na pokładzie znalazło się kilka udogodnień dla właścicieli tego typu sprzętów, nawet z najnowszej generacji. Wszystkie 4 gniazda HDMI wykonano w standardzie 2.1. W tym miejscu nieco bardziej obeznani z Was mogą sobie zadać pytanie – Po co najnowszy standard, skoro matryca ma tylko 60 Hz?

Musicie wiedzieć, że najnowszy standard HDMI to nie tylko wyższa liczba klatek na sekundę. Ten wprowadził szereg usprawnień dla przesyłania obrazu w standardzie cyfrowym, jak choćby opcję dynamicznego efektu HDR, VRR, czyli zmiennej częstotliwości odświeżania czy w końcu ALLM, czyli tryb super niskich opóźnień.

Oczywiście nie zabrakło tutaj funkcji dodatkowego upłynniania obrazu o nazwie Aquos Smooth Motion. Ta może przydać się nie tylko jeżeli gracie w gry, szczególnie na konsolach starszych, lub choćby np. na Nintedo Switch. Telewizor sam „dorobi” brakujące klatki animacji tak, by obraz był płynniejszy. Ta opcja może przydać się choćby przy oglądaniu najróżniejszych wydarzeń sportowych online czy też w telewizji. Oczywiście ten model jest w pełni zgodny również z nowym standardem nadawania telewizji naziemnej. 

Jednak całkiem sporą ciekawostką, która jest ukłonem zarówno do osób, które faktycznie używają telewizora do oglądania klasycznej telewizji, jak i dla tych z Was, którzy wolą raczej funkcje smart, jest obecność dwóch pilotów w zestawie.

Sharp EQ7

Pierwszy to klasyka w bardzo dobrym wydaniu. Macie tutaj wszystkie potrzebne przyciski, jak i kilka skrótów do serwisów streamingowych. Drugi pilot stawia przede wszystkim na prostotę, do tego łączy się z telewizorem także za pomocą Bluetooth. Dzięki temu zyskujecie znacznie większą wygodę oraz dostęp do wprowadzania głosowego czy obsługi asystenta Google, bo w pilocie znalazł się dodatkowo mikrofon.

Smart musi być

Telewizor Sharp Aquos z serii EQ7 działa w oparciu o system Android TV w wersji 11. Trochę szkoda, że nie jest to nowsze Google TV, ale mam nadzieję, że za jakiś czas dostanie on aktualizację. Niemniej wciąż macie dostęp do ogromnej biblioteki aplikacji, w tym najnowszych usług streamingowych jak HBO Max czy Disney+, no i Netflixa. Nie zabrakło także obecności asystenta Google, który oczywiście działa po polsku i poza wyszukiwaniem filmów pozwala także na sterowanie domem.

Usługi muzyczne także są na pokładzie. Te z pewnością wyciągną wszystko to, co najlepsze z zainstalowanych głośników. A jeżeli będziecie chcieli się nieco rozerwać lub nie macie ochoty na film czy serial, to jest też możliwość grania w chmurze, np. w usłudze Google Stadia. Wystarczy, że podłączycie do telewizora kontroler bezprzewodowy i możecie cieszyć się takimi tytułami jak np. Control i to w rozdzielczości 4K, przy płynności 60 klatek na sekundę. Tutaj wystarczy jedynie dobre połączenie z Internetem i bezprzewodowy kontroler.

Reklama

Warto?

Sharp EQ7

Sharp Aquos EQ7 to seria niezwykle przystępnych cenowo telewizorów. Celowo przez cały wpis nie wspomniałem tutaj o cenie, bo ta po pierwsze potrafi się nieco wahać, a po drugie jest po prostu oszałamiająca. Aktualnie niemałym wyzwaniem będzie znalezienie tak wyposażonego telewizora w cenie oscylującej w okolicach 3 tysięcy złotych.

W przypadku telewizora od firmy Sharp otrzymujecie naprawdę solidną konstrukcję z matrycą QLED. Do tego w pakiecie bardzo dobrej jakości głośniki i nieźle działający system operacyjny. Poza tym jest też cała masa technologii i dodatków, które tylko mogą się przydać w trakcie korzystania.

Dzwoneczek

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

  • Ciekawi mnie ile producent płaci za takie „recenzje”. Kupiłem ten szrot i przestrzegam. Tv ma ogromne problemy z wyświetlaniem treści w 4k. Przycinanie obrazu i dźwięku skutecznie zniechęca do oglądania w takiej rozdzielczości. Niestety w 1080p jest niewiele lepiej. Ścinki są, chociaż rzadziej. Polecam do 720p, działa bez problemu. Android strasznie zamula, skandalicznie mało pamieci wbudowanej (4gb) i ramu. Piloty wyglądają jak z bazaru. Obudowa kopie prądem. Producent to nie Sharp japoński, tylko jakaś firma kogucik z polskiej prowincji.