Ecovacs Deebot X1 OMNI posprzątał konkurencję! Test

Ecovacs Deebot X1 OMNI to aktualnie jeden z najlepiej wyposażonych robotów sprzątających. Jest przepełniony nowymi rozwiązaniami i technologią, ale jednocześnie nie jest przekombinowany. To samo dotyczy również jego stacji, ale zacznijmy od początku…

Awatar Mateusz Rej

Ecovacs Deebot X1 OMNI to aktualnie jeden z najlepiej wyposażonych robotów sprzątających. Jest przepełniony nowymi rozwiązaniami i technologią, ale jednocześnie nie jest przekombinowany. To samo dotyczy również jego stacji, ale zacznijmy od początku…

Robot sprzątający z kamerami?

Widok z kamer Deebot X1 OMNI przekazywany bezpośrednio do smartfona

Charakterystyczna okrągła wysepka na jego szczycie sugeruje obecność sensora LiDAR. Nie powinno to nikogo dziwić, laserowy system mapowania pomieszczeń zyskał ogromną popularność, którą zawdzięcza ogromnej dokładności i szybkości działania.

Deebot X1 OMNI korzysta z jego możliwości równie dobrze dobrze, co konkurencyjne modele. Aczkolwiek wychodzi o włos na prowadzenie pod względem szybkości mapowania pomieszczeń, przynajmniej podczas klasycznego sprzątania. Jednak LiDAR nie jest jedynym istotnym sensorem wykorzystywanym do nawigacji. 

W końcu jak przystało na robota z najwyższej półki, nie mogło zabraknąć też najnowszej technologii identyfikacji przeszkód. Na froncie urządzenia znalazł się zestaw kamer używanych do wykrywania przeszkód, których LiDAR nie jest w stanie zaobserwować.

Innymi słowy najróżniejsze kable, przedłużacze, ładowarki, zabawki, kapcie i inne przedmioty będące poza polem widzenia lasera są wykrywane przez kamery. Jest to pierwsza generacja tego rozwiązania w portfolio Ecovacs, ale Deebot X1 OMNI wcale nie wypada w tej kwestii dużo gorzej od konkurencji.

Deebot X1 OMNI od przodu

Obecność tej metody nawigacji teoretycznie mogłaby wykluczyć konieczność implementacji klasycznych czujników do wykrywania krawędzi i dywanów, ale mimo wszystko producent z nich nie zrezygnował. I dobrze, czujników nigdy za wiele, a szczególnie tych kluczowych.

Co to za robot, którym trzeba się opiekować?

Deebot X1 OMNI zadokowany w stacji z widocznymi pojemnikami

Dzięki stacji Deebot X1 OMNI jest praktycznie całkowicie samoobsługowy. Jedynie ona wymaga sporadycznej uwagi ze względu na 3 duże pojemniki, które od czasu do czasu wymagają opróżnienia i uzupełnienia. Ale spokojnie – o wszystkim informuje nas aplikacja, o której później. 

Dwa z nich to pojemniki na wodę, z czego jeden jest przeznaczony na tą zanieczyszczoną, pozostałą po mopowaniu. Brudna woda stopniowo kumuluje się, gdyż robot po procedurze mopowania automatycznie powraca do stacji uzupełnić swój zbiornik oraz przepłukać i  wysuszyć na gorąco obrotowe krążki mopujące. Trzecim zaś jest standardowy pojemnik na kurz i inne zassane przez robota zanieczyszczenia. On również stopniowo się zapełnia, gdyż X1 OMNI regularnie opróżnia swój wymienny 0,4 l pojemnik podczas dokowania. 

Deebot X1 OMNI oczekujący w stacji

Oczywiście w trakcie serwisowania i spoczynku robot ładuje się po to, aby w każdej chwili być gotowym do pracy. 

Deebot X1 OMNI jako robot mopujący?

Robot pokazany od spodu

Kontynuując temat mopowania – tak, ten model do czyszczenia powierzchni na mokro używa dwóch dociskanych do podłoża obrotowych krążków. Z naszych obserwacji wynika, że to rozwiązanie jest skuteczniejsze od popularnej wibrującej nakładki. Najwidoczniej ruch obrotowy mocniej oddziałuje na powierzchnię i dokładniej czyści zabrudzenia, szczególnie te głębsze. 

Producent twierdzi, że wbudowany na stałe 80 ml zbiornik na wodę pozwala mu wymopować nawet 360 m2 podczas jednego pełnego przejazdu. Nie dysponujemy taką powierzchnią, więc nie byliśmy w stanie tego przetestować. Aczkolwiek jesteśmy skłonni uwierzyć producentowi uwzględniając to, że obrotowe mopy są skuteczniejsze. 

Deebot X1 Omni skrywa jeszcze jednego asa w rękawie, jest to czas jaki potrzebuje do efektywnego rozpoczęcia mopowania. Bowiem praktycznie natychmiast przystępuje do wykonania tej procedury, bez konieczności oczekiwania na namoczenie mopa lub innego przygotowania. 

Jak odkurza Deebot X1 OMNI?

Hybrydowa rolka czyszcząca

Wyposażony został w silnik zdolny do wytworzenia ciśnienia na poziomie 5000 Pa, co jest ogromną, ale nie największą siłą ssania na rynku. Niemniej jednak ciągle jest to na tyle dużo, aby dokładnie odkurzać podłogi ze szczelinami, czy też niskie dywany. 

Hybrydowemu dryfującemu wałkowi pomagają dwie obrotowe zmiotki z włosia, podsuwające boczne zanieczyszczenia bezpośrednio pod odkurzacz. Obie są montowane na wcisk, więc do wyjęcia ich w celu wymiany lub wyciągnięcia wkręconych włosów nie potrzeba dodatkowych narzędzi. Zaś sam wałek dzięki długim szczotkowanym włóknom dokładnie wyczesuje elementy ze szczelin i innych trudnodostępnych małych przestrzeni. 

Kurz i większe drobinki trafiają do zbiornika o pojemności 0,4 l, który jest zintegrowany z filtrem HEPA. Natomiast dzięki baterii o pojemności 5200 mAh Deebot X1 OMNI może sprzątać maksymalnie przez 240 min. W takim czasie powinien odkurzyć aż do 360 m2. Jednak za sprawą stacji samoopróżniającej te liczby nie mają aż takiego znaczenia.

Całość spina aplikacja

Zrzut ekranu z aplikacji pokazujący mapę domu, którą zarejestrował robot

Mapy, podział na pokoje czy strefy no‐go. Do tego wszystkiego będziecie mieć dostęp z poziomu aplikacji. No i w tym przypadku jest dokładnie tak, jak moglibyście się spodziewać. Ecovacs Home oferuje każdą, nawet najbardziej wymyślną funkcję, o jakiej możecie tylko pomyśleć.

Z jej poziomu możecie ustawiać dokładny harmonogram sprzątania z podziałem na dni, godziny pokoje czy nawet intensywność odkurzania i mopowania. Do tego z wykorzystaniem kamer możecie nim zdalnie sterować. Natomiast dzięki wbudowanym głośnikom istnieje opcja przekazywania wiadomości głosowych np. do pupilów, innych domowników czy też nieproszonych gości. Oczywiście nie zabrakło też powiadomień i podglądu stanu zbiorników zarówno stacji, jak i samego robota. 

Zrzut ekranu z aplikacji przedstawiajacy tryby czyszczenia robota

Deebot X1 Omni poza współpracą z popularnymi asystentami głosowymi ma wsparcie także dla własnego asystenta o nazwie Yiko. Ten działa niezależnie od gigantów takich jak Google czy Amazon i pozwala na swego rodzaju lokalizację w przestrzeni, bo robot może posprzątać w miejscu gdzie aktualnie stoicie. Zajmuje to trochę czasu, ale faktycznie działa. 

Co ważne, o ile nie najważniejsze, aplikacja działa również w języku polskim.

Podsumowując…

Wyspa LiDAR i włącznik/wyłącznik robota pokazane z bliska

Im droższy robot sprzątający, tym większą beztroskę powinien zapewniać. Deebot X1 OMNI zdecydowanie nie odbiega od tej zasady i faktycznie oferuje to co powinien wraz z nawiązką. Tak jak wcześniej wspomniałem, na co dzień jest on praktycznie samoobsługowy i jedynie stacja wymaga odrobiny uwagi. Taki komfort doceni każdy, kto nie lubi sprzątać, ale za to ceni swój czas. 

Możecie zobaczyć go w akcji w naszym poniższym filmie, w którym go przetestowaliśmy i porównaliśmy do konkurencyjnego modelu.

Awatar Mateusz Rej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Dalsze wyniki

Brak wyników.

Wyszukiwanie obsługiwane przez