Czy flagowe Samsungi podmieniają zdjęcie księżyca?

Koreański gigant ostatnimi czasy chwalił się ostrością wykonywanych przez jego telefony zdjęć księżyca. Niestety do przełomu pod tym względem jeszcze daleko, a Samsung dołączył do grona firm wspomagających się algorytmami.

Awatar Oskar Szczepański

Koreański gigant ostatnimi czasy chwalił się ostrością wykonywanych przez jego telefony zdjęć księżyca. Niestety do przełomu pod tym względem jeszcze daleko, a Samsung dołączył do grona firm wspomagających się algorytmami.

Użytkownik Reddita wątpiący w nadzwyczajną dokładność zdjęć księżyca postanowił sprawdzić ich autentyczność.

Rozciągnął on zdjęcie księżyca o rozmiarach 170×170 pikseli do szerokości całego monitora i wykonał jego zdjęcie za pomocą telefonu w wyciemnionym pokoju.

Efekt był piorunujący: telefon dodał nieistniejące detale oraz kratery.

Jak Samsung oszukiwał ludzi?

Wraz z erą nowych Samsungów oraz serii Ultra (mowa tu konkretnie o modelach S20 i S21) producent przekonywał o nowej jakości produkowanych aparatów. Promując nowy aparat m.in podkreślał nadejście ,,nowej jakości” w wykonywanych zdjęciach księżyca za pomocą technologii multi-layeringu.

W skrócie: telefon miał w chwili wykonywania zdjęcia chwytać sylwetkę księżyca kilkanaście razy, aby porównując do siebie zdjęcia osiągnąć maksymalną możliwą liczbę detali. Samo wytłumaczenie wydaje się mieć sens i z dostępem do algorytmów dostosowujących jasność oraz kontrast zdjęcia mogłyby zapewnić lepsze zdjęcia księżyca… gdyby było to prawdą.

Co zrobił Reddit?

Ujawnienie kłamstwa czającego się za tą technologią nie było zbyt trudne. Użytkownik Reddita postanowił ściągnąć autentyczne zdjęcie księżyca o rozmiarze 4K, by następnie w programie graficznym pomniejszyć je do wymiarów 170 na 170 pikseli. Zrobił to, by mieć absolutną pewność, że wszystkie detale znajdujące się na srebrnym globie przestaną istnieć.

Pozostała część była formalnością: zgasił światła, przeszedł się na drugi koniec pokoju i wykonał zdjęcie ,,księżyca” za pomocą zoomu swojego Samsunga.

Proces fotografowania księżyca za pomocą Samsunga S20 Ultra. Po zbliżeniu widać dokładny moment, gdy AI podmienia istniejące zdjęcie za pomocą tekstury.

Przechodząc do sedna: redditor udowodnił, że zdjęcia wykonywane przez Samsunga to fake. Nie różnią się w zasadzie niczym od ciemnego tła, na które narzucono teksturę pobraną wprost z biblioteki NASA. Testujący wykonał jeszcze kilka innych prób, wliczając w to całkowite rozjaśnienie niektórych elementów księżyca za pomocą programu graficznego. Samsung, pomimo nałożonego pełnego białego koloru, ,,cudownie” odnalazł brakujące szczegóły, by wykonać piękną jak zawsze fotografię.

Czy zatem wykonanie zdjęcia za pomocą telefonu jest absolutnie niemożliwe? Nie, bowiem problem nie leży w tym, co firmy chcą wmówić swoim klientom. Prawdziwym wąskim gardłem technologii aparatów w smartfonach nie są sensory, lecz szkła. Jeśli znacząco zawęzilibyśmy pole wpadającego do aparatu światła (np. za pomocą teleskopu) możliwe jest wykonanie prawdziwie zapierających dech w piersiach fotografii. Te, przede wszystkim, będą prawdziwe.

Dla przykładu: kto by uwierzył, że zdjęcie Saturna wykonane poniżej zostało wykonane za pomocą jakiejś kamerki internetowej? Naturalnie, była ona wspomagana za pomocą potężnych szkieł, lecz to jasno udowadnia, że sensor nie jest i nigdy nie był problemem.

Zatem niestety, drodzy użytkownicy smartfonów, jeżeli chcecie wykonywać piękne (i przede wszystkim prawdziwe) zdjęcia ciał niebieskich za pomocą telefonów, to albo wyposażcie się w teleskop, albo przygotujcie się na telefony o grubości cegły.

Źródło: Reddit

Awatar Oskar Szczepański

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Dalsze wyniki

Brak wyników.

Wyszukiwanie obsługiwane przez