Nalot na fabrykę! Tesla Cybertruck nagrana z bliska!

Tesla Cybertruck stała się obiektem nalotów dronów już 2021 roku. Jednakże dopiero teraz pilotowi jednego z nich udało się podlecieć aż tak blisko i nagrać jeden z prototypów. A co najciekawsze ‐ nikt mu w tym nie przeszkodził!

Awatar Mateusz Rej

Tesla Cybertruck stała się obiektem nalotów dronów już 2021 roku. Jednakże dopiero teraz pilotowi jednego z nich udało się podlecieć aż tak blisko i nagrać jeden z prototypów. A co najciekawsze ‐ nikt mu w tym nie przeszkodził!

Tesla Cybertruck z lotu… drona?

Na kanał YouTube o nazwie Met God in Wilderness 在曠野遇見神 został udostępniony film z przelotu dronem przez teren fabryki we Fremont. To właśnie tam autor nagrania natrafił na wyeksponowany na otwartym parkingu prototypowy egzemplarz Tesli Cybertruck. Gdyby samo latanie nad fabryką nie było wystarczająco dziwne, to jeszcze nikt nie zestrzelił drona, ani nie przeszkadzał mu! Dopiero na końcu nagrania ochroniarz machając kazał odlecieć pilotowi ‐ film poniżej.

Ciężko jednoznacznie określić czym byli zajęci pracownicy. Taśma przyklejona do ziemi wygląda jakby określała zasięg jakiś czujników lub kamer. 

Na YouTube nie brakuje też nagrań z testów na świeżym powietrzu tej elektrycznej ciężarówki, ale jeszcze nikt się do niej tak nie zbliżył. Mnogość podobnych filmów wskazuje na to, że szpiegowanie firm z lotu ptaka gromadzi sporą społeczność pilotów. Pytanie tylko czemu to jeszcze jest legalne?

Autor nagrania w sekcji komentarzy wyznał, że się bardzo podekscytował tym widokiem i odruchowo podleciał bliżej, żeby dokładnie nagrać pojazd. Dopiero po przybyciu ochroniarza dotarło do niego, że tym razem przesadził z dystansem. Podobne naloty dronów mają miejsce również nad fabrykami innych producentów samochodów i nie tylko (m.in. Lucid ‐ konkurenta Tesli). Autor nagrania dopiero po przeczytaniu komentarzy innych pilotów zrozumiał, że takie ryzykowanie może uniemożliwić w przyszłości podobne szpiegowanie każdemu. Nawet sam obiecał zachować większy dystans w przyszłych lotach nad fabryką we Fremont i ograniczyć się do samego liczenia samochodów.

Nie, nie mogli po prostu zestrzelić drona

Dron, którym NIE została nagrana Tesla Cybertruck

Wszelkie naruszenia dronów mogłyby pogorszyć wizerunek Tesli, nie ze względu na opinie, ale przez przepisy obowiązujące w USA. Według amerykańskiego prawa dron na cudzej posesji nie może zostać siłą ściągnięty na ziemię (w przeciwieństwie do człowieka). Drony są traktowane jako małe statki powietrzne czyli tak, jak samoloty lub helikoptery. Zatem wszelkie fizyczne próby ściągnięcia ich wiążą się z ryzykiem zapłacenia grzywny, albo karą pozbawienia wolności. 

Wszelkie zakłócacze sygnału, czy też spoofing są same w sobie zakazane. Świecenie laserem w drona jest również karalne, ponieważ jest on prawnie traktowany jak statek powietrzny. Jedyną opcją jest walka prawna z operatorem drona, którego namierzenie może nie być wcale takie łatwe. Ewentualnie można trzymać kciuki za to, żeby się rozbił, albo rozładował i wylądował awaryjnie na naszej posesji. 

Wpadka, czy celowe działanie Tesli?

Tesla Cybertruck i jej rozbita szyba od strony kierowcy na pierwszej prezentacji
Źródło TopSpeed / Tesla

Rzekomo Tesla nie wydaje nawet złamanego centa na reklamy i PR, a zamiast tego karmi media małymi dawkami przecieków, informacji lub wpadkami. Dzięki temu Internauci sami napędzają szum wokół marki i jej produktów w social mediach. 

Zapewne wielu z was kojarzy ikoniczną wpadkę z rozbiciem szyby z pierwszej prezentacji Tesli Cybertruck. Na pierwszy rzut oka cała sytuacja wydaje się niefortunnym wypadkiem i tak też twierdził sam Elon Musk. Natomiast całe zdarzenie odbiło się pozytywnym echem i finalnie Tesla zyskała darmową reklamę, bo wszyscy o tym mówili. 

Zanim ktoś napisze komentarz ‐ tak, jesteśmy świadomi, że pisząc ten artykuł sami pośrednio promujemy Teslę

Gdyby Tesla Cybertruck miałaby zostać ściśle tajna do dziś, to zapewne nadal nic byśmy o niej nie wiedzieli. Przed pierwszą prezentacją nie wyłoniły się żadne przecieki na temat prac nad tą elektryczną ciężarówką. Zatem Tesla umie dochować tajemnicy, jeśli bardzo tego chce. Natomiast tutaj z drona mogliśmy zobaczyć Cybertrucka prawie w pełnej okazałości na otwartym parkingu. Tesla w przeszłości doświadczyła już podobnych nalotów i zdawała sobie z nich sprawę. Zatem zapewne to kolejna darmowa akcja promocyjna Tesli. 

Tesla Cybertruck po sporych zmianach

Rzekomo najnowszy prototyp Tesla Cybertruck pokrywający się z tym z nagrania z drona
Rzekomo najnowszy prototyp pokrywający się z tym z nagrania z drona
Źródło: Cybertruckownersclub.com

Skoro już materiał jest publiczny, to żal byłoby przepuścić taką okazję na przyjrzenie się modelowi z nagrania. Na pierwszy rzut oka widać, że Tesla Cybertruck uchwycony na nagraniu różni się od tego, którego widzieliśmy na pierwszej prezentacji. 

Nie należy przywiązywać się do tych zmian, ponieważ nie wiadomo w jakim stopniu uchwycone egzemplarze pokrywają się z finalnym produktem. Ponadto część elementów przyczepy nadal jest zasłonięta czarną folią.

Gigantyczna wycieraczka gigantycznym zawodem

Tesla Cybertruck i przybliżenie na jej gigantyczną wycieraczkę przedniej szyby
Źródło: Cybertruckownersclub.com

Pojedyncza wycieraczka przedniej szyby na egzemplarzu z nagrania jest zdemontowana, ale jej miejsce montażu nadal jest widoczne. Z materiałów z grudnia 2021 roku wiadomo, że ta wycieraczka znajduje się przy dolnej krawędzi szyby od strony kierowcy. Wbrew pozorom jej największym mankamentem nie jest rozmiar, a umiejscowienie w spoczynku. Wycieraczka pasywnie leży na szybie przy stronie kierowcy wzdłuż ramy i kierunku jazdy, a to oznacza, że znacząco odstaje. 

Zapewne jednolita linia nadwozia umożliwia schowanie wycieraczki w łączeniu pomiędzy przednią szybą i „maską”. Dlatego też ze względów aerodynamicznych (i homologacyjnych) została umieszczona w tym nietypowym miejscu. 

Komentarze pod przeciekami jednoznacznie wskazują, że Tesla Cybertruck wymaga zgrabniejszego rozwiązania, bo obecna wycieraczka jest obiektem krytyki i memów. Chyba nikt się nie zdziwi, jeżeli nie zobaczy jej w finalnym produkcie, ponieważ Tesla lubi przeprojektowywać podstawy. W związku z tym możliwe, że wymyślą wycieraczki samochodowe na nowo. 

Felgi, a właściwie ich brak

Felgi prototypu znacznie się różnią od tych z pierwszego pokazu i prezentowanych grafik. Może to być spowodowane tym, że nie zamontowano na nie specjalnych nakładek lub tym, że pokazowe felgi jeszcze nie są w produkcji. Ewentualnie całkowicie z nich zrezygnowano przez problemy produkcyjne, inżynieryjne lub homologacyjne. 

Lusterka ‐ a po co to komu skoro są kamery?

Tesla Cybertruck i jej lusterka
Źródło: Cybertruckownersclub.com

Lusterka są potrzebne do uzyskania homologacji, ale prawdopodobnie będzie można je zdemontować i legalnie poruszać się po ulicach bez nich. Oczywiście będą one wtedy zastąpione kamerami lub innymi systemami. Niestety na razie nie wiadomo ile jest w tym prawdy, ale wiadomo, że z wycieraczką to nie przejdzie. 

Istnieją gusta i guściki, więc czy podoba się wam taka Tesla Cybertruck? Jeśli nie, to co powinno zostać w niej zmienione, poza wycieraczką? 

Tesla Cybertruck porusza problematykę szpiegowania dronami

Dron, którym NIE została nagrana Tesla Cybertruck

Ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy możliwość szpiegowania poczynań firm i producentów powinna być legalna. Z jednej strony firmy mogą korzystać z tego jako narzędzia do promowania swoich produktów, tak jak prawdopodobnie robi to Tesla. Natomiast łatwo przedobrzyć i upublicznić coś ściśle tajnego, co nie powinno być widoczne szerszej publice, może nawet przed opatentowaniem. 

Konieczność ukrywania wszystkiego za czterema ścianami nie zawsze jest możliwa, a jeśli jest, to zapewne wiąże się ze zwiększonymi kosztami. Natomiast dodatkowe wydatki przeznaczane na ukrywanie prac mogą wiązać się z pogorszeniem finalnych produktów, czyli doznań konsumentów. 

Nie wiadomo kiedy ktoś przesadzi i zmusi korporacje do walki prawnej i zakazania dronów. Jednakże Tesla Cybertruck i całe zamieszanie wokół tego pojazdu z pewnością zachęca coraz więcej pilotów dronów do podobnej „zabawy”. 

Póki co nie zapowiada się, żeby The Boring Company miało zaprezentować autonomiczne działka przeciwlotnicze strzelające miotaczami płomieni w drony. 

Źródło miniaturki: Zrzut ekranu z nagrania autorstwa Met God in Wilderness 在曠野遇見神

Awatar Mateusz Rej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Dalsze wyniki

Brak wyników.

Wyszukiwanie obsługiwane przez