Bunt w różowym kolorze – Nothing „atakuje” Apple
Londyńska firma technologiczna Nothing znów udowadnia, że nie boi się kontrowersji. Zamiast standardowej prezentacji, marka postawiła na marketingową partyzantkę, która uderza wprost w największego gracza na rynku.
Głównym motywem kampanii stała się grafika, na której różowy spray z napisem „NOTHING” i datą „5 MARCH” brutalnie, ale i niezwykle stylowo przykrywa minimalistyczne zaproszenie Apple. To jasny sygnał: Nothing nie zamierza prosić o miejsce przy stole, oni zamierzają ten stół przemalować na własnych zasadach.
To pierwszy raz, kiedy tak żywa kolorystyka została wprowadzona do portfolio produktów Nothing. Premiera modelu Phone (4a) w kolorze różowym to nie tylko nowa opcja dla klientów, to manifest.
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie: „Dla Nothing róż to nie tylko kolejna opcja kolorystyczna. To ukłon w stronę technologii, która jest wyrazista i optymistyczna, a nie neutralna. To uznanie dla roli, jaką sztuka, muzyka, moda i popkultura odgrywają w inspirowaniu języka projektowania”.
Różowe Soho i Londyn w ogniu graffiti
Aby uczcić premierę, firma zorganizowała w Londynie kilka niecodziennych akcji. Centrum miasta wypełniło się graffiti na plakatach, które zawierają liczne kulturowe nawiązania do koloru różowego. Co więcej, oficjalny sklep Nothing w Soho zyskał nową oprawę – jego witryna została wyeksponowana przez różowe graffiti, co idealnie wpisuje się w surowy, miejski klimat marki.
Za tym odważnym wyborem stoi Lucy Birley, Główna Projektantka ds. Kolorów, Materiałów i Wykończeń (Colour Material Finish Design Lead) w Nothing. Birley podkreśla, że „istnieje wiele niesamowitych odniesień do starej technologii, do których bardzo często wracamy”.
„różowy to tak naprawdę po prostu zdesaturowana czerwień. Kiedy dodajemy zabarwienie do przezroczystej powłoki, to ze względu na to, jak światło oddziałuje z żywicą pod spodem, uzyskujemy niesamowite poczucie głębi. To sprawia, że nasze produkty wyglądają naprawdę dynamicznie. Mamy mnóstwo detali ukrytych pod tą przezroczystością, więc wspaniale jest to podkreślić”
- Projektantka wyjaśnia również fizykę stojącą za unikalnym wyglądem urządzenia
Peryskop i inżynieryjny majstersztyk w Nothing Phone (4a)
Choć design przyciąga wzrok, wnętrze Phone (4a) to pokaz siły inżynieryjnej. Największą nowością jest wprowadzenie peryskopowego teleobiektywu do modelu z serii „a”. Konstrukcja tetra-prism została niesamowicie zminiaturyzowana, dzięki czemu telefon oferuje potężny zoom, zachowując przy tym kompaktową formę. Zespół projektowy postawił na „nieintencjonalne piękno” inżynierii – każdy komponent pod przezroczystą obudową, od cewki ładowania po konektory, został ułożony tak, by tworzyć harmonijną opowieść o technologii.
Zmieniono także interfejs Glyph. Zamiast wielu łuków, otrzymujemy liniową matrycę 1×7 LED, która jest nową interpretacją „kolumny matrycy” znanej z modelu Phone (3). Pozwala to na zupełnie nowe animacje, jak choćby wizualizacja spadającego piasku w minutniku (Glyph Timer).
Dodatkowo, po raz pierwszy w serii „a”, na pleckach urządzenia znalazła się kultowa czerwona dioda sygnalizująca nagrywanie – element, który dla Nothing jest symbolem powagi aktu tworzenia wideo.
Piękno ukryte w nie oczywistościach
Filozofia projektowania Nothing opiera się na ciągłej obserwacji świata. Lucy Birley przyznaje, że jej galeria w telefonie pełna jest zdjęć przedmiotów codziennego użytku, które inni mogliby uznać za nieistotne. To właśnie tam – w kolorach starych maszyn, w świetle wypalonej żarówki rtęciowej czy w barwach kultowego różowego iMaca – zespół znalazł inspirację dla Phone (4a).
Finalny produkt to idealny balans między „twardą” technologią a artystycznym optymizmem. Phone (4a) działa pod kontrolą Androida 16, a jego system Glyph jest teraz zintegrowany z funkcją Live Updates, co czyni go jednym z najbardziej interaktywnych smartfonów na rynku. Nothing udowadnia, że technologia nie musi być matematycznym równaniem obliczonym przez grupy fokusowe – może być emocją, kolorem i buntem.
Źródło: informacja prasowa
Źródło miniaturki: Nothing
Dodaj komentarz