iPhone 17 – 120 Hz w pięciu kolorach
Podstawowy model tegorocznej serii – iPhone 17, jest dostępny w pięciu kolorach: różowym, błękitnym, czarnym, srebrnym oraz jasnozielonym. Najważniejszą informacją wieczoru (a może i roku) jest to, że 6,3-calowy ekran nareszcie doczekał się technologii ProMotion, regulującą częstotliwość odświeżania od 1 do 120 Hz.
Na jego pokładzie znalazł się czip A19, ale ważne zmiany pojawiły się w aspekcie baterii: ładowanie smartfona do 50% ma bowiem trwać 20 minut, a pełna moc akumulatora to aż 8h odtwarzania wideo dłużej, niż w ubiegłorocznej 16-tce.
Jeśli lubicie robić zdjęcia, to może Was zainteresować kwestia aparatów. Jak wiadomo, na tylnej wyspie znajdziemy tylko dwa obiektywy – w tym przypadku jest to 48 Mpix aparat ultraszerokokątny Fusion i 12 Mpix z pojedynczym zoomem makro.
NAJCIEŃSZY iPhone w historii – straight from the Air
Tanio nie będzie, ale przynajmniej jest cienko. Zanim jednak o cenach, skupmy się na tym, co Apple przedstawiło nam pogrubionymi napisami. Głównym hasłem całego segmentu były rzecz jasna rozmiary – iPhone 17 Air ma bowiem 5.6 mm grubości.
Najcieńszy iPhone w historii również trafi do sprzedaży w 4 kolorach: czarnym, białym, złotym oraz błękitnym. Oprócz tego, że sercem smartfona jest chip A19 Pro, to właśnie Air jest pierwszym modelem z autorskim chipem WiFi od Apple o nazwie N1.
Jeśli dwa obiektywy to dla Was mało, to w modelu iPhone 17 Air jest ich mniej o… połowę – na jego plecach znajdziemy pojedyncze, 48 Mpix oczko z systemem Fusion camera. Z dedykacją dla Air’a Apple wypuściło zewnętrzny akumulator MagSafe, który wydłuża możliwość odtwarzania wideo o 40h, dodając nawet 65% baterii.
iPhone 17 Pro & Pro Max z szeroką wyspą
Każda zmiana dzieli ludzi na dwa główne obozy – jedni są zakochani, a drudzy jej nienawidzą. Pomiędzy znajdziemy też ludzi, którzy są mniej jednostronni lub po prostu obojętni, ale raczej nie odgrywają oni kluczowych ról w całym spektaklu.
Design modeli z dopiskiem Pro wzbudzał niemałe kontrowersje już od całkiem dawna, bo od pierwszych doniesień na temat tego, jak mają wyglądać plecy tych modeli. Koszmar lub marzenie – zależnie od strony – ostatecznie się spełnił, a Apple przygotowało nam szeroką wyspę, która niemal łączy ze sobą oba boki smartfona.
Jak widać na pierwszy rzut oka – dużą zmianą oprócz designu są również kolory, bowiem model Pro zostały zaprezentowane w 3 wariantach, tj. srebrnym, pomarańczowym oraz granatowym. Z pokładu zniknął też hucznie ogłaszany tytan, którego miejsce zajęła aluminiowa obudowa i chłodzenie w komorze parowej.
Na plus obecność potrójnego zestawu aparatów Fusion, na rzecz którego składa się 48 Mpix ultraszerokokątna kamera, 48 Mpix teleobiektyw i 48 Mpix kamera główna, a iPhone 17 Pro oferuje również 8-krotny zoom optyczny.
Wszystkie ceny i premiera iOS 26
W skład zaprezentowanej dzisiaj rodziny iPhone 17 wchodzą trzy modele, ale z jedną dokonaną zmianą względem ubiegłego roku. Obok standardowego iPhone’a 17 niegrzecznie, ale skutecznie wcisnął się najcieńszy iPhone w historii – iPhone 17 Air, a obok niego fotel grzeją iPhone 17 Pro oraz większy brat – iPhone 17 Pro Max.
Ceny będą wyższe (z wyłączeniem podstawowego modelu), ale warto zaznaczyć, że wszystkie smartfony będą sprzedawane z co najmniej 256 GB pamięci na dane na pokładzie, więc w pewnym stopniu możemy im tę podwyżkę wybaczyć.
- iPhone 17 256 GB – od 3999 zł
- iPhone Air 256 GB – od 5299 zł
- iPhone 17 Pro 256 GB – od 5799 zł
- iPhone 17 Pro Max 256 GB – od 6299 zł
Podczas konferencji dowiedzieliśmy się, że już w najbliższy poniedziałek, tj. 15 września 2025 roku, odbędzie się oficjalne wprowadzenie systemu iOS 26 na smartfony z logiem nadgryzionego jabłka – od iPhone’ów SE 2 & SE 3 włącznie.
Jak oceniacie szeroką wyspę w modelach z dopiskiem Pro? Czy któryś z tegorocznych modeli zainteresował Was do tego stopnia, że będziecie rozważali jego zakup?
źródło: Apple Newsroom
Dodaj komentarz