Recenzja Razer BlackShark V3 Pro CS2 Edition – Smocza precyzja z paroma kaprysami

Kiedy na pudełku słuchawek widzisz grafikę nawiązującą do legendarnego skina „Dragon Lore”, wiesz, że masz do czynienia ze sprzętem dla entuzjastów. Razer BlackShark V3 Pro w wersji CS2 Edition to jednak coś więcej niż tylko estetyczny gadżet. To zaawansowane narzędzie audio, które w naszych testach pokazało zarówno swoje genialne oblicze, jak i kilka irytujących błędów.

Budowa i pierwsze wrażenia: Detale, które cieszą

Już przy wyjmowaniu z pudełka widać, że Razer postawił na jakość akcesoriów. „Kabel zasilający do dongle USB, jest gruby, ale przy tym bardzo elastyczny, co jest na plus”. Co więcej, producent zadbał o drobiazgi – kable mają na końcówkach dedykowane zatyczki, które chronią wtyki przed kurzem. Choć są one luzem i łatwo je zgubić, świetnie pasują i nie spadają same z siebie.

Sam zestaw prezentuje się pancernie. Ciekawym rozwiązaniem są magnetyczne nakładki na nauszniki, które trzymają się na tyle mocno, że nie drgną nawet przy energicznym potrząsaniu głową.

Na lewej słuchawce znajdziemy też jedno z najwygodniejszych rozwiązań na rynku – pokrętło głośności, które przyjemnie „przeskakuje”. Jest to niezwykle intuicyjny sposób na regulację dźwięku w ułamku sekundy, bez odrywania wzroku od monitora.

Ergonomia: Walka o komfort

Mimo świetnych materiałów, komfort noszenia to kwestia sporna. Słuchawki dobrze okalają uszy, wykorzystując poduszki z pianki z pamięcią kształtu (Memory Foam) pokryte oddychającą tkaniną FlowKnit. Zastosowanie materiału zamiast ekoskóry sprawia, że uszy mniej się grzeją, ale to właśnie przez jego porowatość słuchawki „nie mają perfekcyjnej izolacji pasywnej, bo mimo wszystko coś słychać z zewnątrz”.

Konstrukcja generuje spory nacisk, co zauważyliśmy podczas testów: „Po noszeniu ich przez pierwsze godziny nadal są wyczuwalne na głowie – delikatny ucisk ze strony nauszników i przy tym lekki dyskomfort”. Pianka potrzebuje czasu, by dopasować się do kształtu głowy, jednak początkowo ścisk był bardzo wyraźny w moim przypadku.

Jednak nie każdy będzie miał takie same doznania – ja wiele par słuchawek nosze maksymalnie skróconych w pałąku, bo mam małą głowę. Wygoda to kwestia bardzo indywidualna.

Centrum dowodzenia: Esportowy trik z pokrętłem

Prawa słuchawka oferuje przycisk SmartSwitch oraz drugie, dolne pokrętło. Warto jednak wiedzieć, że jego główna funkcja – Footstep Scale – jest ściśle powiązana z oprogramowaniem:

  • Wymagany tryb: Opcja ta działa tylko w trybie Esport w korektorze Audio Equalizer.
  • Działanie: Nie podbija ona samego dźwięku kroków jako osobnego kanału, a raczej manipuluje efektem basu.
  • Czystość dźwięku: Co ciekawe, na minimalnych ustawieniach tego pokrętła dźwięk staje się bardziej klarowny, a głos (np. komunikaty od teamu) wybija się na pierwszy plan, odcinając niepotrzebne dudnienie.

Z kolei technologia SmartSwitch pozwala na jednoczesne połączenie z PC i telefonem. Podczas testów z YouTube Music słuchawki sprawnie wyciszyły grę przy połączeniu przychodzącym, ale po rozmowie muzyka nie wznowiła się sama – wymagało to ręcznego kliknięcia „Play”.

Audio i ANC: Pułapka poziomu czwartego

Dźwiękowo BlackShark V3 Pro to najwyżsła liga. W grach takich jak Helldivers 2 separacja dźwięków (np. deszczu czy kroków) jest imponująca. Dla purystów mamy ciekawą obserwację: słuchawki wpięte bezpośrednio przez kabel USB-C dają bardziej płaski, analityczny bas niż w trybie bezprzewodowym.

Największym zaskoczeniem okazał się system aktywnej redukcji szumów (ANC). Choć mamy do dyspozycji 4 poziomy, najwyższy z nich jest obecnie bezużyteczny przez błąd w oprogramowaniu. „Możesz wybrać poziom od 1 do 4. (4 jest zabugowane, nie używaj 4. Kiedy użyjesz 4, jakikolwiek drobny ruch, nawet dotknięcie nosa, stuknięcie w czoło lub nawet lekkie puknięcie w słuchawki, spowoduje echo.

Użyj 3, aby uzyskać maksymalne ANC.)”. Nawet w absolutnej ciszy na poziomie 4 każde stuknięcie w obudowę słuchawek odbija się irytującym echem.

Komunikacja i Sidetone: „Crispy” głos, ale z uwagami

Mikrofon HyperClear Full Band (12 mm) nie posiada żadnej diody LED – o wyciszeniu informuje nas wyłącznie mechaniczna pozycja przełącznika. Bardzo cieszy obecność funkcji Sidetone (odsłuch własnego głosu) w aplikacji Synapse 4, która działa bez opóźnień i pomaga graczom zachować kontrolę nad tym, jak brzmią. Głos jest czysty i wyraźny, choć towarzyszy mu lekki efekt „mówienia w puszce”. Trzeba jednak uważać na ustawienia czułości:

  • Poziom 5: To złoty środek – słyszysz siebie wyraźnie, ale mikrofon nie wyłapuje jeszcze Twojego oddechu ani klawiatury.
  • Poziom 6-7: Warto o nim pomyśleć podczas głośnej rozgrywki, by słyszeć się przez dźwięki gry. Choć wtedy odsłuch staje się bardzo „ostry”, wyłapuje uderzenia klawiszy mechanicznych, a wysokie dźwięki mogą powodować przestery.

Łączność i bateria: Wolność bez kabla

Zasięg zestawu jest rewelacyjny – możesz swobodnie chodzić po innych pokojach bez kabla, a dźwięk nie traci na jakości. Dodatkowym plusem jest obecność kabla
mini-jack, dzięki któremu podłączycie słuchawki do konsoli czy PC.

Bateria to mocny punkt: oficjalnie wytrzymuje do 70 godzin (bez ANC), a realne testy z ANC wskazują na solidne 40-45 godzin. Co więcej, technologia szybkiego ładowania pozwala w 15 minut zyskać ok. 6 godzin grania

Razer Gen-2 Dongle mab diodę LED, którą dla spokoju w nocy warto przełączyć w tryb „Battery Warning Only”, by nie rozpraszała światłem i nie odciągała uwagi.

Plusy i minusy

  • Plus
    Wytrzymała bateria: (70h) i szybkie ładowanie przez USB-C
  • Plus
    Precyzyjne sterowanie: mechaniczne pokrętła
  • Plus
    Jakość wykonania: magnetyczne płytki, elastyczne kable
  • Plus
    Sidetone” bez opóźnień, ułatwiający kontrolę własnego głosu
  • Plus
    Możliwość ustawienia zachowania podczas przychodzących połączeń
  • Minus
    Błąd ANC na poziomie 4
  • Minus
    Ergonomia: ucisk pałąka i odczuwalny dyskomfort
  • Minus
    Przestery mikrofonu przy głośnych okrzykach oraz wyłapywanie dźwięków tła powyżej 6 poziomu

Twoje „Złote Ustawienia” (Golden Preset):

  1. ANC: Poziom 3 (Maksymalna stabilność bez echa).
  2. Sidetone: Poziom 5 (Chill) / Poziom 6-7 (Intensywna gra).
  3. In-Call Audio Mix: „Lower 2.4GHz volume” (By słyszeć grę podczas rozmowy).
  4. Dioda Dongle: „Battery Warning Only” (By nie rozpraszała w nocy).
  5. Połączenie: Kabel USB-C dla uzyskania najbardziej analitycznego basu.

Razer BlackShark V3 Pro CS2 Edition
Zdjęcie produktowe
Innowacyjność i dopracowanie
Dopracowany

Solidny, przemyślany i zbalansowany produkt, w którym usunięto większość wad.

Docelowy użytkownik
Gracz

Użytkownik, dla którego kluczowe są funkcje i wydajność dedykowana grom wideo.

Stosunek ceny do jakości
Premium

Wysoka cena w pełni uzasadniona jakością wykonania, funkcjami i doświadczeniem.

Podsumowanie o Razer BlackShark V3 Pro

Razer BlackShark V3 Pro CS2 Edition to potężne narzędzie esportowe, które zachwyca zasięgiem, stabilnością sygnału i unikalnymi funkcjami jak Footstep Scale. Niektóre aspekty jak: ergonomia (ucisk), błędy w ANC na poziomie 4 oraz sporadyczne problemy z automatycznym wznawianiem multimediów po rozmowie wymagają poprawy.

Jednak dla gracza szukającego bezkompromisowej precyzji dźwięku i długiego czasu pracy na baterii, jest to obecnie jedna z najciekawszych propozycji na rynku.

Sprzęt został wypożyczony od producenta.

Awatar Marta Urbaniak

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Dalsze wyniki

Brak wyników.

Wyszukiwanie obsługiwane przez