Budowa i pierwsze wrażenia: Detale, które cieszą
Już przy wyjmowaniu z pudełka widać, że Razer postawił na jakość akcesoriów. „Kabel zasilający do dongle USB, jest gruby, ale przy tym bardzo elastyczny, co jest na plus”. Co więcej, producent zadbał o drobiazgi – kable mają na końcówkach dedykowane zatyczki, które chronią wtyki przed kurzem. Choć są one luzem i łatwo je zgubić, świetnie pasują i nie spadają same z siebie.
Sam zestaw prezentuje się pancernie. Ciekawym rozwiązaniem są magnetyczne nakładki na nauszniki, które trzymają się na tyle mocno, że nie drgną nawet przy energicznym potrząsaniu głową.
Na lewej słuchawce znajdziemy też jedno z najwygodniejszych rozwiązań na rynku – pokrętło głośności, które przyjemnie „przeskakuje”. Jest to niezwykle intuicyjny sposób na regulację dźwięku w ułamku sekundy, bez odrywania wzroku od monitora.
Ergonomia: Walka o komfort
Mimo świetnych materiałów, komfort noszenia to kwestia sporna. Słuchawki dobrze okalają uszy, wykorzystując poduszki z pianki z pamięcią kształtu (Memory Foam) pokryte oddychającą tkaniną FlowKnit. Zastosowanie materiału zamiast ekoskóry sprawia, że uszy mniej się grzeją, ale to właśnie przez jego porowatość słuchawki „nie mają perfekcyjnej izolacji pasywnej, bo mimo wszystko coś słychać z zewnątrz”.
Konstrukcja generuje spory nacisk, co zauważyliśmy podczas testów: „Po noszeniu ich przez pierwsze godziny nadal są wyczuwalne na głowie – delikatny ucisk ze strony nauszników i przy tym lekki dyskomfort”. Pianka potrzebuje czasu, by dopasować się do kształtu głowy, jednak początkowo ścisk był bardzo wyraźny w moim przypadku.
Jednak nie każdy będzie miał takie same doznania – ja wiele par słuchawek nosze maksymalnie skróconych w pałąku, bo mam małą głowę. Wygoda to kwestia bardzo indywidualna.
Centrum dowodzenia: Esportowy trik z pokrętłem
Prawa słuchawka oferuje przycisk SmartSwitch oraz drugie, dolne pokrętło. Warto jednak wiedzieć, że jego główna funkcja – Footstep Scale – jest ściśle powiązana z oprogramowaniem:
- Wymagany tryb: Opcja ta działa tylko w trybie Esport w korektorze Audio Equalizer.
- Działanie: Nie podbija ona samego dźwięku kroków jako osobnego kanału, a raczej manipuluje efektem basu.
- Czystość dźwięku: Co ciekawe, na minimalnych ustawieniach tego pokrętła dźwięk staje się bardziej klarowny, a głos (np. komunikaty od teamu) wybija się na pierwszy plan, odcinając niepotrzebne dudnienie.
Z kolei technologia SmartSwitch pozwala na jednoczesne połączenie z PC i telefonem. Podczas testów z YouTube Music słuchawki sprawnie wyciszyły grę przy połączeniu przychodzącym, ale po rozmowie muzyka nie wznowiła się sama – wymagało to ręcznego kliknięcia „Play”.
Audio i ANC: Pułapka poziomu czwartego

Dźwiękowo BlackShark V3 Pro to najwyżsła liga. W grach takich jak Helldivers 2 separacja dźwięków (np. deszczu czy kroków) jest imponująca. Dla purystów mamy ciekawą obserwację: słuchawki wpięte bezpośrednio przez kabel USB-C dają bardziej płaski, analityczny bas niż w trybie bezprzewodowym.
Największym zaskoczeniem okazał się system aktywnej redukcji szumów (ANC). Choć mamy do dyspozycji 4 poziomy, najwyższy z nich jest obecnie bezużyteczny przez błąd w oprogramowaniu. „Możesz wybrać poziom od 1 do 4. (4 jest zabugowane, nie używaj 4. Kiedy użyjesz 4, jakikolwiek drobny ruch, nawet dotknięcie nosa, stuknięcie w czoło lub nawet lekkie puknięcie w słuchawki, spowoduje echo.
Użyj 3, aby uzyskać maksymalne ANC.)”. Nawet w absolutnej ciszy na poziomie 4 każde stuknięcie w obudowę słuchawek odbija się irytującym echem.
Komunikacja i Sidetone: „Crispy” głos, ale z uwagami
Mikrofon HyperClear Full Band (12 mm) nie posiada żadnej diody LED – o wyciszeniu informuje nas wyłącznie mechaniczna pozycja przełącznika. Bardzo cieszy obecność funkcji Sidetone (odsłuch własnego głosu) w aplikacji Synapse 4, która działa bez opóźnień i pomaga graczom zachować kontrolę nad tym, jak brzmią. Głos jest czysty i wyraźny, choć towarzyszy mu lekki efekt „mówienia w puszce”. Trzeba jednak uważać na ustawienia czułości:
- Poziom 5: To złoty środek – słyszysz siebie wyraźnie, ale mikrofon nie wyłapuje jeszcze Twojego oddechu ani klawiatury.
- Poziom 6-7: Warto o nim pomyśleć podczas głośnej rozgrywki, by słyszeć się przez dźwięki gry. Choć wtedy odsłuch staje się bardzo „ostry”, wyłapuje uderzenia klawiszy mechanicznych, a wysokie dźwięki mogą powodować przestery.
Łączność i bateria: Wolność bez kabla
Zasięg zestawu jest rewelacyjny – możesz swobodnie chodzić po innych pokojach bez kabla, a dźwięk nie traci na jakości. Dodatkowym plusem jest obecność kabla
mini-jack, dzięki któremu podłączycie słuchawki do konsoli czy PC.
Bateria to mocny punkt: oficjalnie wytrzymuje do 70 godzin (bez ANC), a realne testy z ANC wskazują na solidne 40-45 godzin. Co więcej, technologia szybkiego ładowania pozwala w 15 minut zyskać ok. 6 godzin grania.
Razer Gen-2 Dongle mab diodę LED, którą dla spokoju w nocy warto przełączyć w tryb „Battery Warning Only”, by nie rozpraszała światłem i nie odciągała uwagi.
Plusy i minusy
Twoje „Złote Ustawienia” (Golden Preset):
- ANC: Poziom 3 (Maksymalna stabilność bez echa).
- Sidetone: Poziom 5 (Chill) / Poziom 6-7 (Intensywna gra).
- In-Call Audio Mix: „Lower 2.4GHz volume” (By słyszeć grę podczas rozmowy).
- Dioda Dongle: „Battery Warning Only” (By nie rozpraszała w nocy).
- Połączenie: Kabel USB-C dla uzyskania najbardziej analitycznego basu.
Podsumowanie o Razer BlackShark V3 Pro
Razer BlackShark V3 Pro CS2 Edition to potężne narzędzie esportowe, które zachwyca zasięgiem, stabilnością sygnału i unikalnymi funkcjami jak Footstep Scale. Niektóre aspekty jak: ergonomia (ucisk), błędy w ANC na poziomie 4 oraz sporadyczne problemy z automatycznym wznawianiem multimediów po rozmowie wymagają poprawy.
Jednak dla gracza szukającego bezkompromisowej precyzji dźwięku i długiego czasu pracy na baterii, jest to obecnie jedna z najciekawszych propozycji na rynku.
Sprzęt został wypożyczony od producenta.
Dodaj komentarz