Monitoring na baterię? – Test Ezviz BC1C

Monitoring na baterię? – Test Ezviz BC1C

Rynek kamer monitoringu długo stał w miejscu, ale odkąd rozwinęła się łączność bezprzewodowa, to przeżywa prawdziwy renesans. A jego owocem jest właśnie Ezviz BC1C eLife 2K+ (dalej Ezviz BC1C), którą miałem przyjemność przetestować.

Przewody = Problemy

Reklama
Kamera Ezviz BC1C obok katusa

Montaż kompleksowego systemu monitoringu to prawdziwa katorga ze względu na konieczność prowadzenia dziesiątek metrów przewodów i kabli. Zapewne wiele osób do tej pory wstrzymuje się przed założeniem monitoringu właśnie przez to, że nie chce męczyć się z okablowaniem. Nie tylko dlatego, że proces prowadzenia ich przez najróżniejsze zakamarki jest męczący, ale również przez to, że niewłaściwie zamontowane potrafią oszpecić budynek zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Dlatego też zacznę recenzję Ezviz BC1C od tego czym najbardziej się wyróżnia, czyli właśnie bezprzewodowością. 

Poza ładowaniem wbudowanego ogniwa o pojemności 10400 mAh dosłownie wszystko w tej kamerze jest bezprzewodowe. Niezależnie czy jest to konfiguracja, sterowanie, podgląd na żywo czy też pobieranie nagrań. Wszystko możemy zrobić z poziomu aplikacji Ezviz na naszym smartfonie. 

Co więcej, aby mieć do niej dostęp wcale nie musimy być połączeni z tą samą samą siecią Wi‐Fi co kamera. Oznacza to, że możemy być oddaleni od niej nawet o tysiące kilometrów i ciągle móc nią sterować oraz widzieć co się dzieje w jej polu widzenia. Jednakże to nie koniec jej możliwości, ale o reszcie zaraz – wróćmy jeszcze na chwilę do montażu. 

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

Dahua, czyli prosty sposób na monitoring domu!

Domowy monitoring wcale nie musi być trudny i skomplikowany w montażu, a udowodnimy Wam to dzięki produktom firmy Dahua Technology!

Czytaj artykuł

Wzorowo to mało powiedziane

uchwyt
Uchwyt ścienny do montażu

W związku z tym, że Ezviz BC1C jest całkowicie bezprzewodowa, to procedura montażu jest banalnie prosta. Wystarczy wybrać jedną z dwóch podstawek mocujących, które otrzymujemy w zestawie – magnetyczną lub wkręcaną na gwint. Przykręcić jedną z nich do ściany za pomocą dwóch dołączonych śrub z kołkami i zamocować kamerę. Ostatecznie należy wcisnąć na niej przycisk do parowania z siecią Wi‐Fi, a w aplikacji Ezviz skonfigurować ustawienia sieci bezprzewodowej i gotowe. 

Producent do zestawu dorzucił też wygodną naklejkę pomagającą idealnie nawiercić dziury na dołączone do zestawu wkręty z kołkami. Co ciekawe, w pudełku poza ładowarką na złącze microUSB znajdziemy też jeden zapasowy wkręt. 

Co jest w zestawie z Ezviz BC1C

W moim przypadku wszystko to zajęło ok. 10 minut, co mówi samo za siebie. Do tego nigdzie wokół niej nie widać szpetnych przewodów, ani wywierconych przelotek, bo są zupełnie niepotrzebne. Co więcej, do działania nie potrzebuje żadnej karty SIM! Zatem nie licząc dwóch mocujących kołków elewacja budynku jest nietknięta, a ja nie muszę zaopatrywać się w nową taryfę u operatora komunikacyjnego. 

270 dni? Raczej 270 godzin

Ezviz BC1C zamontowana na ścianie

Aczkolwiek wygoda Ezviz BC1C wynika z dość dużego kompromisu, jakim jest zasilanie bateryjne. Producent twierdzi, że ogniwo o pojemności 10400 mAh jest w stanie tej kamerze zapewnić nawet 270 dni ciągłej pracy. Niemniej jednak mówimy tutaj o najlepszym możliwym scenariuszu, gdzie kamera jest w trybie ekstremalnego oszczędzania baterii, a temperatura otoczenia sprzyja ogniwom. 

W przypadku mojego użytkowania Ezviz BC1C traci ok. 10% baterii w przeciągu 24 godzin. A zaznaczam, że pracowała na zewnątrz w trybie wydajności w temperaturze wahającej się pomiędzy 15 i 5 stopniami Celsjusza. Co więcej, dość często nagrywała klipy w rodzielczości 1440p, gdyż włączyłem wysoką czułość detekcji. Zatem w bardziej rzeczywistych warunkach jest zdolna działać na jednym ładowaniu przez ok. 10 dni. 

Ezviz BC1C leżąca na stole

Jest to kiepski wynik i to nie tylko uwzględniając rozbieżność pomiędzy tym co reklamuje producent. Co prawda Ezviz zaznacza, że 270 dni pracy jest osiągalne tylko w idealnych warunkach. Jednakże to nie zmienia faktu, że tak duży odskok od bardziej rzeczywistych wyników jest rozczarowujący. Mi zdecydowanie nie chciałoby się ładować jednej kamery 3 razy w miesiącu. A niestety postępująca degradacja ogniw prędzej czy później zmusi do jeszcze częstszego ładowania. Ale to nie koniec przykrych wyników. 

Naturalnie nie byłbym sobą gdybym nie skorzystał z pełni możliwości testowanego przeze mnie sprzętu. A mówiąc o pełni możliwości mam na myśli ciągłe nagrywanie w podczerwieni przy -5 stopniach Celsjusza. Właśnie w takich warunkach zostawiłem Ezviz BC1C na jedną całą noc po to, by rano zobaczyć, że ubyło aż 70% stanu naładowania. Tak duży ubytek utwierdził mnie tylko w tym, że ta kamera nie nadaje się do ciągłego zapisywania wideo, a jedynie nagrywania po wykryciu ruchu.

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

USA: policja z dostępem do prywatnych kamer

W czasach, gdy świat żyje tematem naruszania prywatności, Stany Zjednoczone żyją własnymi prawami. Dzięki głosowaniu rady nadzorczej miasta San Francisco, tamtejsza policja będzie miała dostęp do nagrań z prywatnych kamer!

Czytaj artykuł

Jak monitoruje Ezviz BC1C?

Ezviz BC1C w trybie alarmu
Tryb Alarmu

Na szczęście jakość i możliwości wideo Ezviz BC1C stoją na znacznie wyższym poziomie, niż jej czas pracy na baterii. Chociaż nie ukrywam, że kilku rzeczy mi w niej zabrakło, ale zanim o nich powiem, to wspomnę o możliwościach tej kamery.

Ezviz BC1C nagrywa maksymalnie w rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli, czyli nieco więcej niż w FullHD. Wideo za dnia jest na tyle szczegółowe, że nawet z kilkunastu metrów widać wyraźnie twarze i tablice rejestracyjne. Natomiast powyżej 20 metrów stają się one nieczytelne i trzeba je już rozszyfrowywać. Ku mojemu zaskoczeniu na niektórych nagraniach dostrzegłem drobne przycięcia i nie wiem czym one były spowodowane. 

Naturalnie w trybie nocnym opartym o lampę podczerwieni jakość nagrań się pogarsza, ale nie tak znacznie, jak się można tego spodziewać. Sylwetki osób, samochodów, a nawet małych zwierząt są doskonale widoczne z naprawde dużej odległości. Co prawda możemy zapomnieć o wyraźnych twarzach oraz tablicach rejestracyjnych, ale to zupełnie zrozumiałe. 

Muszę przyznać, że automatyczna detekcja sylwetek i ruchu w Ezviz BC1C stoi na naprawdę wysokim poziomie. Może nie reaguje na myszy, ale na koty łapiące je już tak. Co więcej, skutecznie wykrywa ruch nawet na krawędzi kadru. Producent daje również możliwość zaznaczenia obszaru, w którym ruch ma być wykrywany. 

Podgląd na żywo działa, jak można było się spodziewać, bez zarzutu. W jego trakcie możemy mówić do mikrofonu smartfona, a kamera będzie przekazywać nasze słowa za pomocą wbudowanego głośnika. Wbrew pozorom funkcja, jak i głośnik kamery działają zaskakująco dobrze – dźwięk jest wyraźny i donośny, a opóźnienie niewielkie. Poza tym możemy manualnie włączyć alarm, który wydaje głośny dźwięk i błyska lampami LED. 

Aczkolwiek zawiodłem się trochę tym, że Ezviz BC1C nie dysponuje możliwością obrotu, tym bardziej zważając na to, że kąt widzenia wynosi przeciętne 116 stopni. Moim zdaniem kamera za takie pieniądze powinna dysponować taką funkcją, bo przez jej nieobecność jest znacznie mniej uniwersalna. 

Najlepsza aplikacja Smart Home?

Ezviz BC1C od przodu

Aplikacja Ezviz służy nie tylko do sterowania kamerą Ezviz BC1C, ale również jest centrum dowodzenia dla pozostałych urządzeń Smart Home tego producenta. Aczkolwiek interfejs jest w niej jest tak przemyślany, że mnogość opcji wcale nie utrudnia korzystania z kamery. Ponadto widać, że stawia na bezpieczeństwo użytkownika, chociażby za sprawą weryfikacji dwuetapowej czy też logowania za pomocą odcisku palca. Aplikacja również może nas powiadamiać o wszystkim co wykryje kamera oraz o jej stanie naładowania.

Na pochwałę szczególnie zasługuje to jak działa przeglądanie i pobieranie biblioteki nagrań. Ezviz postawiło interfejs w postaci osi czasu, wzdłuż której chronologicznie ułożone są wszystkie nagrania. Tym sposobem łatwo domyślić się kiedy coś się wydarzyło, a za sprawą intuicyjnych przycisków możemy włączyć nagrywanie interesujących nas fragmentów lub pobrać je w całości. Te od razu trafiają do naszej galerii smartfona, skąd możemy dalej je udostępnić lub wygodnie do nich wrócić. Naprawdę przemyślany design aplikacji!

Widżet Ezviz BC1C
Widżet z alarami, który możemy dodać na ekran glówny naszego smartfona

Co więcej, aplikację Ezviz wraz z tą kamerą możemy połączyć z aplikacją Google Home. Niestety z jej poziomu już nie mamy dostępnego podglądu na żywo, ale możemy za to sterować nią komendami głosowymi za pomocą Asystenta Google. 

Natomiast jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to byłyby to drobne błędy w tłumaczeniu aplikacji. Przykładowo zamiast słowa „jakość” widnieje „definicja”. Nie licząc tego niedociągnięcia jest to zdecydowanie jedna z najlepszych aplikacji Smart Home z jaką miałem do czynienia. 

Subskrypcja na chmurę

Ezviz BC1C na ścianie

Ezviz domyślnie stawia na przetrzymywanie nagrań w ich płatnej chmurze, czyli na serwerach. Osobiście nie jestem fanem tego rozwiązania i głównie korzystam z wbudowanej pamięci, która ma pojemność 32 GB. Nie jest to zbyt wiele i niestety nie możemy jej rozszerzyć, ale w moim przypadku mniej więcej wystarcza na intensywny tydzień trybu automatycznej detekcji. Niestety aplikacja nie pokazuje ile pamięci wewnętrznej kamery jest aktualnie zajęte, a przynajmniej ja nie znalazłem takiej informacji. 

Zakładam, że nierozszerzalna pamięć to celowy zabieg, który ma zachęcić do wykupienia subskrypcji na przechowywanie nagrań w chmurze, a ta nie jest taka tania. Dokładnie mówimy tu o 20,99 zł miesięcznie za możliwość przetrzymywania nagrań przez 7 dni oraz 41,99 zł miesięcznie za 30 dni ważności wideo. 

Pozostałe spostrzeżenia z testu Ezviz BC1C

  • Możliwość dokupienia dedykowanego panelu słonecznego do ciągłego ładowania
  • Zdecydowanie lepiej sprawdzi się do monitorowania wewnątrz domu
  • Plastikowy front łatwo się rysuje
  • Teoretycznie istnieje możliwość zapisywania nagrań na własnym serwerze NAS

Minusy

  • Minus
    Krótki czas pracy na jednym ładowaniu
  • Minus
    Błędy w tłumaczeniu aplikacji
  • Minus
    Nierozszerzalna pamięć
  • Minus
    Brak możliwości obrotu
  • Minus
    Przeciętna rozdzielczość nagrywania
  • Minus
    Wysoka cena

Plusy

  • Plus
    Certyfikat wodoodporności IP66
  • Plus
    Przemyślana i wygodna aplikacja
  • Plus
    Bardzo prosty i wygodny montaż
  • Plus
    Donośny głośnik
  • Plus
    Kompletny zestaw
  • Plus
    Bardzo dobry tryb podczerwieni
Reklama

Podsumujmy co potrafi Ezviz BC1C

Ezviz BC1C w studio

Niestety na rynku nie ma zbyt wielu kamer z zasilaniem bateryjnym, bo te dopiero zyskują na popularności. Dlatego też koszta ich wytworzenia są znacznie wyższe od tradycyjnych rozwiązań i producenci pozwalają sobie na windowanie cen. Ezviz BC1C doskonale obrazuje to, bo kosztuje niebagatelna 669 zł. 

Ezviz BC1C zdecydowanie nie jest idealnym produktem, bo uderza w specyficzną grupę, której zależy na estetyce i wygodzie. Jest mniej uniwersalna od wielu tańszych kamer, ale za to miażdży konkurencję prostotą montażu i obsługi. Poza tym ani razu mnie nie zawiodła i nawet pomimo krótkiego czasu działania na baterii spełniała swoje zadanie. 

Zatem w żadnym wypadku nie jest złym produktem, a może jedynie nieco zbyt drogim. Jeżeli komuś z Was bardzo zależy na unikatowych możliwościach tej kamery, a cena nie jest przeszkodą, to wyżej znajdziecie przycisk prowadzący do niej w jednym ze sklepów.

Ezviz BC1C

Ocena TechnoStrefa.com – 4/5

Kamera Ezviz BC1C eLife 2K+ została dostarczona przez producenta.

Dzwoneczek

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

Nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!