Do
góry
TP-Link Tapo

TP-Link Tapo sposobem na domowy monitoring

Kontrola tego, co dzieje się w domu pod waszą nieobecność to zajęcie dość karkołomne. Firma TP-Link z kamerkami Tapo chce udowodnić, że jest inaczej.

Reklama

Nie każdy ma możliwość zamontowania standardowego zestawu kamer do monitoringu. Te wymagają przygotowań, poprowadzenia całej niezbędnej instalacji, a przy okazji pewnie też remontu połowy mieszkania. Kamery IP działające po sieci Wi-Fi to jednak zupełnie inna bajka, a świetnym przykładem jest tu firma TP-Link. W swojej ofercie mają kamery do monitoringu domowego oparte o domową sieć bezprzewodową.

Kamery do testów dostarczył nam sklep Eltrox, który specjalizuje się w systemach bezpieczeństwa oraz automatyce domowej.

TP-Link Tapo

Dziś na warsztat wzięliśmy dwa modele z serii Tapo od firmy TP-Link. Pierwszy, czyli model C100 to wariant bardziej podstawowy, który wciąż ma do zaoferowania całkiem sporo. Od możliwości nagrywania na kartę microSD, przez automatyczny alarm, a kończąc na funkcji rozmowy. Natomiast model C200 oferuje dokładnie te same funkcje, jednak został wzbogacony o możliwość zdalnego sterowania. W aplikacji dostępne jest dodatkowe menu, które pozwoli Wam swobodnie rozglądać się po domu przy użyciu tej kamery. Co więcej możecie to robić będąc nawet po drugiej stronie globu.

Te dwa modele mimo różnego wyglądu, mają ze sobą wiele wspólnego. Łączy je przede wszystkim cel. Powstały by dodać kolejny poziom bezpieczeństwa do systemu zabezpieczeń w Waszym domu czy mieszkaniu. Obydwa modele cechują się świetną jakością obrazu zarówno w dzień jak i w nocy. Mogą nagrywać w rozdzielczości FullHD i rejestrują w ciemności na odległość nawet 9 metrów. Do tego każda z kamerek poinformuje Was, kiedy wychwyci jakikolwiek ruch. Ale to wciąż nie wszystkie ich możliwości.

W opakowaniu…

W zestawie z każdą z kamer otrzymujecie oczywiście samo urządzenie i dedykowany zasilacz wraz z kablem o długości 3 metrów. Do tego skrócona instrukcja obsługi wraz z kodem do pobrania aplikacji oraz zestaw montażowy. Niestety, zasilacze do tych kamer są dedykowane i przy ewentualnym zakupie powinniście mieć to na uwadze. Może to w pewnym stopniu ograniczyć, w jakim miejscu będziecie mogli zamontować te kamery.

Za sprawą zestawu montażowego obydwie kamery możecie z łatwością przymocować do ściany lub sufitu. A co za tym idzie, będziecie mogli je z łatwością ukryć lub zamaskować. W końcu o to chodzi, by kamery widziały wszystko wokół, same pozostając niezauważone.

Tapo

Całe centrum zarządzania stanowi aplikacja o nazwie Tapo – dokładnie tak jak nazwa całej serii. W skróconej instrukcji znajdziecie kod QR do pobrania tej aplikacji zarówno na Androida, jak i iOS. Tapo nie jest jednak przeznaczona jedynie do tych kamerek. Obsługuje także inne urządzenia do automatyki domowej od TP-Link, jak na przykład gniazdka czy żarówki. By móc w ogóle korzystać z aplikacji trzeba się oczywiście zalogować, a później przypisać kamery do Waszego konta. Tapo C100 jak i C200 łączą się bezpośrednio z Waszym routerem po sieci 2.4 GHz, a całość zajmuje zaledwie kilka minut.

Nagrywanie i bezpieczeństwo

Już po całej konfiguracji kamery są gotowe do pracy, albo raczej prawie gotowe. W każdym z tych modeli znalazł się slot na karty microSD o pojemności do 128GB. Kamery od razu po wyjęciu z pudełka nie nagrywają wszystkiego, czego zobaczą, a jedynie powiadomią Was, kiedy wykryją ruch lub usłyszą głośny dźwięk. Możecie natomiast nagrywać ręcznie, z poziomu aplikacji. Jeżeli chcecie by taka kamerka nagrywała wszystko – będziecie musieli dodatkowo zainwestować w kartę pamięci.

Taka o pojemności 128GB wystarczy łącznie na 384 godziny nagrywania – to w przeliczeniu daje około 16 dni. Jest to też bardzo bezpieczne rozwiązanie pod innym względem. Wszystko dlatego, że dokładnie wiecie, gdzie znajdują się wszystkie nagrania. Nie musicie się dodatkowo martwić, że wyciekną do sieci wraz z kolejnym naruszeniem cyberbezpieczeństwa.

Kamerki mają zapewnić bezpieczeństwo w Waszym domu zwłaszcza, kiedy jesteście poza nim. Zatem warto zwrócić uwagę na kwestię zabezpieczenia samego połączenia.  Odpowiednie szyfrowanie w tego typu urządzeniach zawsze powinno stać na pierwszym miejscu. Nie inaczej jest w przypadku kamerek Tapo. Zarówno model C200 jak i C100 zabezpiecza transmisję wideo za pomocą szyfrowania AES 128. Ten standard jest już popularny od bardzo wielu lat, ale wciąż doskonale się sprawdza w zabezpieczaniu cennych danych.

Funkcje monitoringu

Kamery oferują naprawdę wiele poza oczywiście czuwaniem nad bezpieczeństwa Waszego domu. W zależności od jakości połączenia z Internetem możecie skorzystać w dwóch ustawień jakości obrazu na żywo.

Night mode

Kamera też automatycznie przełączy się w tryb nocny w momencie, kiedy wokół zacznie brakować światła. Każdy z modeli został dodatkowo wyposażony w diody podczerwone, których światło jest niewidoczne dla ludzkiego oka. Jednak dzięki specjalnemu obiektywowi, kamery widzą doskonale nawet w całkowitej ciemności.

Automatyczny alarm

Wewnątrz nie zabrakło także mikrofonu i głośnika. Sam mikrofon może działać cały czas, nasłuchując głośnych dźwięków na przykład tłuczonego szkła. Niezależnie od tego czy kamerki wykryją ruch czy też głośny dźwięk, od razu otrzymacie powiadomienie na telefonie lub też smart zegarku. Po kliknięciu w nie od razu zostaniecie przekierowani na obraz z kamery, która zgłosiła alarm. Z tego miejsca możecie na przykład rozpocząć nagrywanie lub wywołać wcześniej wspomniane połączenie.

Rozmowa

Głośnik, o którym mowa była akapit wyżej pozwala Wam prowadzić „konwersacje” przez taką kamerę. Na pozór brzmi to dziwnie jednak może się przydać w sytuacji, kiedy będziecie chcieli na przykład przywołać swojego pupila do porządku. Ten zestaw ma także inne zastosowanie. Kamery mają wbudowany tryb alarmu, który sygnałami dźwiękowymi może przestraszyć potencjalnego włamywacza z Waszego domu.

Podsumowanie

Kamerki do monitoringu domowego takie jak właśnie TP-Link Tapo C100 albo C200 to doskonały sposób na zapewnienie dodatkowego bezpieczeństwa mieszkaniu pod Waszą nieobecność. Jest to nie dość, że tanie rozwiązanie, to nie wymaga dodatkowych opłat w postaci subskrypcji czy miejsca na dane w chmurze. Znacząco poprawia przy tym bezpieczeństwo i daje ogląd na sytuację nawet z drugiego krańca globu. 

Bądź na bieżąco! 

Włączenie powiadomień wiąże się z przekazaniem anonimowych danych zewnętrznemu usługodawcy. Więcej informacji

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisane wyżej dane oraz Twój adres IP zostaną przesłane do serwisu Akismet w celu ochrony przed spamem. Więcej informacji

Nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!