right to repair

Polska wciąż bez prawa do naprawy. Co zmienia unijna dyrektywa „Right to Repair”?

„Right to Repair” to unijna dyrektywa, która miała zostać wprowadzona do prawa krajowego do 31 lipca. Tak się jednak nie stało, więc pochylmy się nad tym, czego dotyczy i kiedy realnie możemy spodziewać się jej wprowadzenia.

Czego dotyczy dyrektywa „Right to Repair”?

„Right to Repair” to unijna dyrektywa, której głównym celem ma być ułatwienie naprawy urządzeń i zachęcenie konsumentów do naprawiania zepsutego sprzętu, zamiast wymieniania produktu na nowy egzemplarz.

Jeżeli towar zostanie naprawiony w ramach odpowiedzialności sprzedawcy za jego zgodność z umową, okres tej odpowiedzialności zostanie jednorazowo wydłużony o 12 miesięcy. Do obowiązku sprzedawcy będzie należało poinformowanie konsumenta o prawie wyboru między naprawą a wymianą oraz o dodatkowej (wydłużonej) ochronie związanej z przeprowadzoną naprawą danego sprzętu.

Podczas jej trwania sprzedawca będzie mógł nieodpłatnie użyczyć urządzenia zastępczego, w tym produktu odnowionego, a na wniosek konsumenta zrealizować wymianę poprzez dostarczenie produktu odnowionego.

W przypadku wybranych kategorii towarów, m.in. smartfonów, tabletów i sprzętu AGD, producent będzie zobowiązany do naprawy także wtedy, gdy wada nie jest już objęta odpowiedzialnością sprzedawcy – o ile naprawa będzie możliwa. Powinna zostać przeprowadzona nieodpłatnie albo za rozsądną cenę.

Kilian Kaminski, współzałożyciel refurbed i Wiceprezes Zarządu European Refurbishment Association (EUREFAS) w sprawie unijnej dyrektywy Right to Repair

Jak zauważa Kilian Kaminski, współzałożyciel refurbed i Wiceprezes Zarządu European Refurbishment Association (EUREFAS) w praktyce zapisy z dyrektywy „Right to Repair” oznaczają, że naprawa może pozostać na tyle kosztowna, że wymiana urządzenia będzie dla konsumenta bardziej atrakcyjną opcją:

Dyrektywa zasługuje na uznanie, ponieważ ogranicza praktyki, za pomocą których producenci od lat utrudniali naprawy. Nadal nie odpowiada jednak na podstawowe pytanie: ile powinna kosztować naprawa, aby była dla konsumenta realną alternatywą wobec wymiany urządzenia?

Jeśli część zamienna kosztuje 80 proc. ceny nowego produktu, samo prawo do jej zakupu niewiele zmienia. Nie potrzebujemy kolejnego prawa wyłącznie na papierze, ale jasnych zasad, dzięki którym naprawa rzeczywiście będzie się opłacać

Regulacje mają również ograniczyć nieuzasadnione bariery techniczne i programowe utrudniające naprawę oraz zapewnić, że udostępniane przez producentów części i narzędzia będą oferowane w cenach, które do niej nie zniechęcają.

Konsumentom w znalezieniu odpowiedniego serwisu i porównaniu warunków usług mają natomiast pomóc europejski formularz informacji o naprawie oraz platforma internetowa, której start planowany jest na 2027 r.

Czas minął, a dyrektywy jak nie było, tak nie ma

Dyrektywa „Right to Repair” miała zostać wdrożona do prawa krajowego we wszystkich państwach członkowskich najpóźniej 31 lipca 2026 roku. Przygotowany przez UOKiK polski projekt nowelizacji (UC154) został opublikowany 15 czerwca na stronie Rządowego Centrum Legislacji (RCL).

Dopiero 24 sierpnia skierowano go do uzgodnień w Komitecie do Spraw Europejskich w trybie obiegowym, z terminem zgłaszania uwag do 1 września. Według informacji dostępnych w RCL, 27 sierpnia projekt nie przeszedł jeszcze przez Stały Komitet Rady Ministrów ani Radę Ministrów i nie został skierowany do Sejmu.

right to repair - grafika
źródło: repair.eu

Rządowy wykaz prac zakłada przyjęcie projektu przez Radę Ministrów w trzecim kwartale 2026 roku. Następnie projekt będzie musiał przejść przez Sejm i Senat, zostać podpisany przez prezydenta oraz ogłoszony w Dzienniku Ustaw.

Obecna wersja przewiduje, że zasadnicza część ustawy dot. dyrektywy „Right to Repair” wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Logo TechnoSTREFA TechnoStrefa.com

Drukarka UV eufyMake E1 daje polskim mikroprzedsiębiorstwom przewagę cenową i pełną niezależność

Polska wyrasta na jeden z największych europejskich rynków produktów spersonalizowanych sprzedawanych na platformach Etsy i Allegro. Właściciele małych pracowni nie muszą już wybierać między kosztownym zlecaniem druku na zewnątrz a czasochłonnym, ręcznym wykańczaniem każdego przedmiotu. Rozwiązaniem okazało się sprowadzenie druku UV bezpośrednio na własne biurko.

Czytaj artykuł

Przepisy, przepisami, ale czy to się w ogóle opłaca?

Według szacunków Komisji Europejskiej zastępowanie produktów, które mogłyby zostać naprawione, kosztuje konsumentów w Unii niemal 12 mld euro rocznie. Przedwczesne pozbywanie się takich towarów ma odpowiadać każdego roku za około 35 mln ton odpadów, zużycie 30 mln ton zasobów oraz emisję 261 mln ton ekwiwalentu CO₂. Rozwój rynku napraw może natomiast przynieść europejskiej gospodarce około 4,8 mld euro wzrostu i inwestycji.

Sama transpozycja dyrektywy do polskiego prawa nie przesądzi jednak, czy naprawa rzeczywiście stanie się dla konsumentów atrakcyjnym wyborem. Państwa członkowskie mają zastosować co najmniej jeden dodatkowy środek promujący naprawy. Mogą nim być m.in. bony lub fundusze naprawcze, kampanie informacyjne, wsparcie lokalnych inicjatyw albo działania zwiększające dostępność usług.

Co uważacie o unijnej dyrektywie „Right to Repair”? Czy jest to zmiana na plus, czy może kolejne pole do wykorzystania na swoją korzyść przez sprzedawców?

źródło: informacja prasowa

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Dalsze wyniki

Brak wyników.

Wyszukiwanie obsługiwane przez