48% młodych Norwegów akceptuje piractwo jako formę oszczędzania.
Wzrost piractwa związany jest z wysokimi cenami platform streamingowych.
Dostępność treści w legalnych źródłach nie zaspokaja potrzeb użytkowników.
Piractwo rośnie w siłę
W ostatnich latach piractwo w Norwegii znów zaczęło przybierać na sile, szczególnie wśród młodych ludzi. Badanie ujawniło, że 32% respondentów akceptuje piractwo, jeśli pozwala to zaoszczędzić pieniądze. W grupie osób w wieku 18–29 lat odsetek ten wzrasta aż do zatrważających 50%.
Głównie wynika to ze względu na wysokie koszty platform streamingowych, takich jak Netflix, HBO czy Disney+.
Subskrypcje stają się za drogie

Rosnące ceny abonamentów streamingowych odstraszają użytkowników. Wiele osób czuje, że aby mieć dostęp do wszystkich interesujących treści, musiałoby wykupić kilka subskrypcji, co generuje duże koszty. Alternatywą staje się piractwo – darmowy, choć nielegalny sposób na oglądanie ulubionych filmów i seriali.
Użytkownicy skarżą się, że legalne platformy często nie oferują wszystkich treści, które ich interesują. Regionalne blokady i ograniczenia licencyjne tylko potęgują frustrację. To kolejne powody, dla których Norwegowie wybierają piractwo.
Piractwo sposobem na oszczędzanie

Według badań, dla młodych ludzi priorytetem jest oszczędzanie, zwłaszcza w trudniejszych ekonomicznie czasach. Korzystanie z torrentów i innych pirackich źródeł pozwala zaoszczędzić pieniądze, nawet jeśli oznacza łamanie prawa.
Powrót piractwa stanowi wyzwanie dla branży rozrywkowej. Firmy mogą być zmuszone do zmiany strategii cenowej, aby przyciągnąć użytkowników z powrotem do legalnych źródeł. W przeciwnym razie piractwo może dalej rosnąć.
Piractwo wygodniejsze od legalnych źródeł?
Zawsze gdy pada temat piractwa przypominają mi się wielokrotnie powtażane słowa Louisa Rossmanna, które brzmią następująco:
Piractwo jest tylko minimalnie mniej wygodne od legalnych źródeł.
I całkowicie się z tym zgadzam. To oznacza, że jeśli legalne platformy nie podniosą jakości swoich usług (a nie zapowiada się na znaczne udoskonalenia) to piractwo będzie rosło w siłę.
Dobrze to podsumował również Gabe Newell, czyli głównodowodzący firmy Valve odpowiedzialnej za Steam:
Uważamy, że istnieje fundamentalne nieporozumienie dotyczące piractwa. Piractwo to niemal zawsze problem z usługą, a nie z ceną. Jeśli pirat oferuje produkt dostępny na całym świecie, 24/7, możliwy do nabycia z wygody własnego komputera, a legalny dostawca twierdzi, że produkt jest zablokowany regionalnie, trafi do twojego kraju trzy miesiące po premierze w USA i można go kupić wyłącznie w sklepie stacjonarnym, to usługa pirata jest bardziej wartościowa.
Źródła: TechSpot, Torrent Freak
Źródło miniaturki: @FreedomNetTech
Dodaj komentarz