Peak Performance – przygotujcie się na pokaz Apple!

Apple już w upodobany dla siebie sposób nie zapowiedział kolejnego pokazu, a jedynie wysłał zaproszenia do dziennikarzy. Oni już zrobili całą robotę podając tę informację dalej, zapewniając odpowiedni rozgłos medialny. Jednak właściwie co zobaczymy?

Awatar Ziemowit Wiśniewski

Apple już w upodobany dla siebie sposób nie zapowiedział kolejnego pokazu, a jedynie wysłał zaproszenia do dziennikarzy. Oni już zrobili całą robotę podając tę informację dalej, zapewniając odpowiedni rozgłos medialny. Jednak właściwie co zobaczymy?

Zanim jednak przejdę do tego, co BYĆ MOŻE zobaczymy na nadchodzącym pokazie, to warto podać konkretną datę tego, bądź co bądź, ważnego wydarzenia. Apple Event o nazwie Peak Performance ma odbyć się dokładnie 8. marca o godzinie 19:00 czasu polskiego. Klasycznie już, całość będzie transmitowana na żywo zarówno na oficjalnej stronie Apple, jak i na dedykowanym kanale YouTube. Pozostaje jednak pytanie – co takiego właściwie pokaże gigant z Cupertino?

Peak Performance

Plotek na temat nadchodzących urządzeń Apple jest aktualnie w sieci na pęczki. Zaczynając od najgorętszych doniesień na temat całej serii iPhone 14, przez okulary rozszerzonej rzeczywistości, komputery Mac Pro, aż po nowe wersje Maków mini i iPhone’ów. Niezależnie od tego co przyjdzie nam zobaczyć już za niespełna tydzień, to jednego możemy być pewni: Apple stawia nacisk przede wszystkim na wydajność czy to prezentowanych urządzeń, czy też oprogramowania.

iPhone SE… znowu

Jedną z najbardziej prawdopodobnych zapowiedzi jest niestety bezpardonowy recykling modelu SE. Po raz pierwszy zaprezentowany w odświeżonej wersji w 2020 roku został zbudowany na podstawie modelu iPhone 8. Odbiór nowego taniego smartfona od Apple był, delikatnie rzecz ujmując, dość mieszany. Gigant z Cupertino połączył na tamten moment najnowszy układ z bazą, która swój początek ma w okolicach 2014 roku.

iPhone SE 5G
Pokaz Apple

Powstał przez to dość nietypowy potworek, który nijak nie wpasowuje się w najnowsze trendy panujące na rynku smartfonów. Ponadto czas pracy na baterii, ale i ogólne możliwości, pozostawiały w tym modelu wiele do życzenia. Wszystko wskazuje na to, że Apple nie wyciągnęło wniosków z opinii swoich użytkowników (zresztą nie pierwszy raz) i po raz kolejny zaprezentuje ten konkretny model, ale w odświeżonej wersji.

W trakcie marcowego wydarzenia mamy zobaczyć iPhone SE 5G. Główną różnicą względem tego, który został zaprezentowany w 2020 roku, będzie obecność nowej generacji procesora. Co za tym idzie znajdzie się tam także nowy modem pozwalający na łączność z siecią nowej generacji. Moim zdaniem nie jest to specjalnie pasjonujący materiał, szczególnie na tak duże wydarzenie jak pierwszy Apple Event w 2022 roku.

iPad Air… znowu

Pokaz Apple

Podobny los najpewniej spotka iPada Air, co omawianego wyżej iPhone SE 5G. Według wszystkich dotychczas znanych przecieków tabletu nie czekają żadne zmiany w designie. Jedyne czego możemy się spodziewać to aktualizacja podzespołów. Nowe warianty iPada Air mają oferować przede wszystkim najnowszy układ Apple Silicon, a konkretniej A15 Bionic.

Do tego ma pojawić się obsługa sieci 5G. Wiele wskazuje na to, że Apple wymieni także główną kamerę w tym konkretnym tablecie na taką, która wspiera funkcję Center Stage. Jednak poza tym nie zobaczymy większych zmian, przynajmniej według aktualnie dostępnych doniesień.

Nowy high-endowy Mac mini

Znacznie ciekawiej prezentują się mniej potwierdzone doniesienia na temat nadchodzących premier. Niektóre z przecieków wspominają o nowej wersji desktopowego Maka mini, który byłby przystosowany dla profesjonalistów. Miałby być dostępny w kilku wariantach z dwoma różnymi procesorami. Mowa tutaj oczywiście o układach M1 Pro oraz M1 Max. Te zostały zaprezentowane w ubiegłym roku przy okazji odświeżonych laptopów MacBook Pro.

Mac Mini Pro
Pokaz Apple

Nowe wersje miniaturowych komputerów miałyby wykorzystywać technologię znaną już z nowych iMaków. Mowa tutaj dokładniej o zewnętrznych zasilaczach zintegrowanych z gniazdem Ethernet. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na znaczne zmniejszenie samego urządzenia oraz lepszą wydajność cieplną. Te komputery miałyby zastąpić obecne wersje bazujące na procesorach Intela. To jednak jedynie domysły bazujące na wielu miesiącach najróżniejszych informacji i przecieków, które wcale nie muszą okazać się prawdziwe.

MacBook Pro 13”

Ostatnim urządzeniem, które według plotek miałoby pojawić się na wydarzeniu jest MacBook Pro. Nie będzie to jednak zwykła 13-calowa wersja, a swoisty potworek jak w przypadku iPhonea SE. Nowy laptop miałby bazować na korpusie z MacBooka Pro z 2020 roku. Innymi słowy byłby to praktycznie ten sam komputer, przynajmniej z zewnątrz.

Apple M2
Pokaz Apple

Wewnątrz miałby znaleźć się zupełnie nowy układ Apple Silicon M2. Ten byłby pod kilkoma względami bardzo podobny do swojego poprzednika. Część samego procesora byłaby identyczna, co w przypadku M1. Zmiany byłyby obecne w sekcji układu graficznego, który zamiast 7/8 rdzeni byłby bazowo wyposażony w 9 lub 10 rdzeni. Poza tym wszystko pozostałoby na swoim miejscu wraz z ogromnymi ramkami wokół ekranu czy touchbarem, który zniknął z najnowszej generacji.

To tylko plotki

Pamiętajcie, że to co tutaj dla Was zebrałem to jedynie plotki i niepotwierdzone informacje, które mogą okazać się prawdą już 8 marca. Wiele jednak wskazuje na to, że marcowy event wcale nie będzie tak spektakularny, jak wiele osób oczekuje. Całkiem sporo nowości od Apple zostanie zaprezentowanych dopiero we wrześniu lub nawet w 2023 roku. 

Źródła: MacRumors, FPT

Awatar Ziemowit Wiśniewski

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na razie brak komentarzy.
Bądź pierwszą osobą, która wyrazi swoją opinię!
Starsze komentarze Nowsze komentarze


Przeszukaj portal TechnoStrefa.com

Dalsze wyniki

Brak wyników.

Wyszukiwanie obsługiwane przez