Jednocześnie przyczyniają się do zwalczania szkodliwych nałogów, które mogą pomóc nam w prewencji chorób i monitorowaniu naszego zdrowia. Samych aplikacji mobilnych w App Store i w sklepie Google mamy już ponad 100 tys. Które z nich mogą nam się przydać i jak możemy je wykorzystać? Przekonajcie się sami.
Jakie urządzenia zyskały zdecydowanie na popularności w ciągu ostatniego roku? Pulsoksymetry, bo mierzą saturację krwi tętniczej, sprawdzając jej wysycenie tlenem. Są to małe, zakładane na palec urządzenia. Stosuje się je u osób zakażonych koronawirusem oraz u tych osób, u których podejrzewa się rozwój COVID-19. Dodatkowo mogą być pomocne dla osób z problemami serca.
Choć obecnie najważniejsze jest zatrzymanie pandemii koronawirusa, to nie możemy zapominać o innych schorzeniach, jak na przykład często występującej wśród Polaków cukrzycy. Z kolei same choroby układu sercowo-naczyniowego odpowiadają w EU aż za cztery miliony śmierci rok w rok i są jedną z najczęstszych przyczyn zgonów.
Jakie możliwości daje technologia?
Po pierwsze aktywność fizyczna z aplikacjami może być ważnym elementem dbania o nasze serce i układ krwionośny, dobre samopoczucie czy odpowiednią wagę. Niestety młodzi dorośli nie wykonują wystarczająco dużo wysiłku fizycznego, co może być główną przyczyną ich przyszłych problemów ze zdrowiem. W czasie pandemii spędzamy coraz mnie czasu na zewnątrz, mniej się ruszamy, mało ćwiczymy, w efekcje czego przybieramy na wadze. Nowe technologie nie tylko pomogą nam zmierzyć efekty naszego wysiłku, a też zmotywują nas, wprowadzając elementy rywalizacji.

Sport to zdrowie
Wśród najczęściej pobieranych aplikacji wspierających aktywność fizyczną znajdują się m.in. Google Fit, Runtastic Running & Fitness, Strava, Running Cycling Walk, Nike+ Running, My Tracks, Abs workout. Monitorują one wiele parametrów, dlatego też może to przekładać się na niższe koszty w porównaniu do konsultacji lekarskich. Co ważne dostępne są 24 godziny na dobę i dają szerokie możliwości personalizacji – przy doborze indywidualnego planu ćwiczeń.
Z kolei aplikacje na smartfony mogą monitorować tętno i są coraz częściej wykorzystywane do badań przesiewowych, diagnostyki i monitorowania tzw. „bicia serca” oraz wykrywania zaburzeń rytmu pracy serca. Ta funkcjonalność dostępna jest też w wielu smartwatchach. Dane odczytywane przez np. Apple Watche, które są jednymi z popularniejszych urządzeń, przenoszone są do aplikacji. Smart zegarki zaliczane są do tzw. „technologii wearables”, czyli ubieralnych i nieustająco zyskują na popularności.

Większość tych urządzeń spełnia więcej niż jedną funkcję. Po pierwsze część modeli smartwatch’y mierzy ciśnienie krwi oraz monitoruje EKG. Na rynku znajdziecie też urządzenia bardziej zaawansowane, przeznaczone do użytku medycznego, jak Biobeat. Ten model to jeden z trzech smartwatchy mierzących BP, które zarejestrowała amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (ang. Food and Drug Administration, FDA).
Papierosy?
Z kolei palenie tytoniu i narażenie na dym tytoniowy są kolejnymi czynnikami, które niosą ze sobą ryzyko rozwoju chorób m.in. układu sercowo-naczyniowego, oddechowego czy chorób nowotworowych. W tym kontekście „złotym standardem” zalecanym przez lekarzy we wszystkich państwach na świecie jest bezwarunkowe zaprzestanie palenia. Jednak wielu palaczy, pomimo wiedzy o szkodliwości tego nałogu, nie decyduje się z nim rozstać. Niektórzy podejmują próby leczenia z nałogu, które – pomimo stosowania nikotynowej terapii zastępczej czy leków – kończą się fiaskiem i ostatecznie wracają do palenia papierosów.
W takich sytuacjach nowe technologie również mogą przyjść z pomocą, ograniczając szkody wywołane paleniem tytoniu. Amerykańska FDA opracowała specjalną procedurę autoryzacji produktów tytoniowych o profilu zmodyfikowanego ryzyka, w porównaniu z papierosami (MRTP, Modified-Risk Tobacco Product). Ma ona na celu wskazanie takich produktów, które mogą stanowić lepszą alternatywę dla palaczy, niż dalsze palenie tytoniu. Sam status MRTP FDA nadaje jednak dopiero po spełnieniu rygorystycznej i wieloletniej procedury oceny produktu. W jej skład wchodzi m.in. niezależna analiza badań naukowych.

W przypadku wyrobów tytoniowych taki status otrzymały dotąd jedynie dwa produkty: snus, czyli tytoń do zażywania doustnego, produkowany przez koncern Swedich Match oraz podgrzewacz tytoniu IQOS, produkowany przez koncern Philip Morris International. Podgrzewają one tytoń w celu uwolnienia z niego związków nikotynowych, ale nie doprowadzają do jego spalania.
Technologia podgrzewa bowiem wkład tytoniowy do temperatury poniżej 300 stopni, natomiast gdy w papierosie osiąga nawet 800 stopni. Ponieważ tytoń w takim urządzeniu nie jest spalany, nie powstają tu substancje smoliste, ani dym papierosowy. W efekcie przebadane urządzenia podgrzewające tytoń emitują znacznie, bo o kilka tysięcy, mniej szkodliwych substancji, niż papierosy.
Cukrzyca wciąż jest problemem
Kolejna choroba dotykająca wiele osób to cukrzyca. Jest to przewlekła choroba metaboliczna oraz jeden z czynników ryzyka choroby sercowo-naczyniowej. Aktualnie w Polsce na cukrzycę choruje ponad 2,6 miliona osób. Rokujące są liczne badania aplikacji na smartfony, które wykazały obiecujące wyniki w samodzielnym leczeniu cukrzycy.

Niektóre z nich, takie jak Diabeo czy Diabetes Interactive Diary umożliwiają pacjentom stały dostęp do telekonsultacji z lekarzem, co może przyczynić się do regularnej kontroli i usprawniania skuteczności leczenia. Polacy mogą korzystać m.in. z aplikacji LibreLink czy Dexom Clarity. Takie aplikacje dla cukrzyków połączone są z glukometrem i automatycznie zapisują wyniki, dzięki czemu na podstawie danych opracowują dokładne wykresy.
Inne aplikacje, dzięki połączeniu z glukometrem, odczytują wyniki glikemii i dobierają dawkę insuliny dla pacjenta oraz prowadzą dziennik spożytych dań. Aplikacje umożliwiają szybką i sprawną analizę wyników przez lekarza, co pozwoli mu zareagować, jeśli będzie taka konieczność.
Podsumowanie
Bieżący monitoring stanu zdrowia za pomocą aplikacji, gdzie indywidualne odczyty parametrów zdrowotnych mogą być automatycznie wysyłane do lekarza, pozwala zapobiegać rozwojowi wielu chorób. To jedne z wielu technologicznych zasobów działających na rzecz zdrowia. Dodatkowo mamy mnogość urządzeń, które mogą wesprzeć nas w prewencji chorób, a ich koszty są coraz przystępniejsze.

W ostatnich latach znacznie wzrosła liczba użytkowników korzystających z urządzeń typu smartfon czy smartwatchy. Dlatego wszystkie dane w kontekście promowania zdrowych nawyków napawają optymizmem. Co ciekawe w Stanach Zjednoczonych FDA już od kilku lat stara się nadzorować kwestie związane z dystrybucją w USA aplikacji oraz urządzeń. W 2015 roku wydała też wytyczne regulujące ich wykorzystanie w celach medycznych.
Źródło: Araszkiewicz A, Bandurska-Stankiewicz E, Budzyński A, Cypryk K, Czech A, Czupryniak L, et al. 2020 Guidelines on the management of diabetic patients. A position of Diabetes Poland. Clinical Diabetology. 2020;9(1):1-101.
Dodaj komentarz